Zespół stresu pourazowego (PTSD) to nie tylko psychiczne wspomnienie traumy, ale realne, biologiczne zmiany w mózgu. Dr Mychajło Batiuk, badacz związany z Polskim Ośrodkiem Rozwoju Technologii (PORT) we Wrocławiu, rozpoczął pionierskie badania, które mogą przybliżyć nas do przełomu w leczeniu PTSD. W projekcie finansowanym z prestiżowego grantu Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC), naukowiec chce zbadać, jak epigenetyczne „przełączniki” w mózgu reagują na traumę i czy da się je „zresetować”.
PTSD powstaje w wyniku silnego stresu – katastrofy, wojny, przemocy czy wypadku. Traumatyczne przeżycie uruchamia w organizmie reakcję „walki lub ucieczki”, angażując oś podwzgórze–przysadka–nadnercza. Do mózgu trafiają ogromne ilości hormonów stresu (m.in. kortykosteroidów), a zmiany zapalne i molekularne pozostają długo po tym, jak zagrożenie mija.
– Wiemy, że PTSD prowadzi do trwałych zmian w funkcjonowaniu kory przedczołowej – obszaru mózgu odpowiedzialnego za pamięć, planowanie i kontrolę emocji – mówi dr Batiuk. – Ale nie wiemy, co dokładnie dzieje się na poziomie pojedynczych komórek. To wiedza, której bardzo nam dziś brakuje.
Reklama
Dr Batiuk koncentruje się na epigenetyce mózgu – nauce badającej zmiany w ekspresji genów, które nie wynikają z mutacji DNA, ale z chemicznych modyfikacji „nałożonych” na kod genetyczny.
– Można o tym myśleć jak o zestawie molekularnych przełączników. Trauma ich nie niszczy, ale włącza lub wyłącza, co zmienia sposób, w jaki komórki funkcjonują – tłumaczy badacz.
Te epigenetyczne zmiany mogą być kluczowe w rozwoju PTSD – i potencjalnie odwracalne, jeśli uda się je zidentyfikować.
Dotychczasowe badania opierały się na analizie całych fragmentów tkanki („bulk tissue”), co zacierało subtelne różnice między poszczególnymi typami komórek. Dr Batiuk planuje pójść o krok dalej i zastosować multiomiczne sekwencjonowanie pojedynczych komórek – technikę snm3C-seq.
Dzięki niej możliwe będzie jednoczesne badanie:
Metylacji DNA – mechanizmu wyciszania lub aktywacji genów,
Przestrzennej organizacji chromosomów – czyli tego, które fragmenty genomu oddziałują ze sobą w jądrze komórkowym.
– To narzędzie pozwala dosłownie „zajrzeć” do środka pojedynczej komórki i sprawdzić, jakie zmiany wywołała trauma – mówi dr Batiuk.
Badacz pozyska próbki mózgów od dawców z banków tkanek – głównie z USA, gdzie oddawanie narządów do celów naukowych jest bardziej powszechne niż w Europie. Planuje przebadać fragmenty kory przedczołowej, uzyskując materiał od dziesiątek tysięcy komórek.
Jeśli uda się wskazać konkretne zmiany epigenetyczne zachodzące w PTSD – możliwe będzie:
Stworzenie celowanych terapii molekularnych, które „przełączą” komórki mózgu z powrotem do zdrowego stanu,
Opracowanie leków nowej generacji, działających bezpośrednio na epigenom,
Otworzenie drzwi do indywidualizowanego leczenia PTSD.
– Dziś stosujemy psychoterapię i leki przeciwdepresyjne, ale ich skuteczność jest ograniczona. Dlatego szukamy rozwiązania, które zadziała u podstaw – na poziomie biologii komórkowej – podkreśla naukowiec.
Reklama
Choć dr Batiuk wcześniej pracował m.in. nad schizofrenią i pamięcią strachu, swój nowy projekt zdecydował się realizować we Wrocławiu.
– PORT to miejsce wyjątkowe – prowadzi badania podstawowe, ale stawia też na ich wdrożenia przemysłowe i kliniczne. To otwiera możliwość komercjalizacji wyników badań, założenia startupu lub realnego wpływu na terapię pacjentów – mówi badacz.
Zespół stresu pourazowego to nie tylko sfera emocji – to realne, fizyczne zmiany w mózgu. W świetle nowych badań może się okazać, że jego leczenie wymaga nie tylko rozmów terapeutycznych, ale celowanej interwencji biologicznej.
Badania dr. Batiuka mogą być pierwszym krokiem do „odkliknięcia” PTSD – i dania nowej nadziei milionom pacjentów na świecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze