Kolejna odsłona korespondencji pomiędzy ministrem zdrowia i Naczelną Radą Lekarska. Tym razem prezes samorządu lekarskiego Maciej Hamankiewicz skierował do ministra Konstantego Radziwiłła pismo z prośbą o wyznaczanie samorządowi lekarskiemu możliwych do dotrzymania terminów na zaopiniowanie projektów aktów prawnych. Obecnie stosowane przez Ministerstwo terminy na zgłaszanie uwag prezes NRL nazywa "farsą".
„Z przykrością przychodzi mi informować, że w ostatnim czasie Ministerstwo Zdrowia przekazuje Naczelnej Radzie Lekarskiej projekty aktów prawnych z tak krótkim terminem zaopiniowania, że jego dotrzymanie nie jest możliwe. Jako przykłady z ostatnich dni można wymienić pismo Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia, pana Zbigniewa Króla, które wpłynęło do Naczelnej Izby Lekarskiej dnia 29 listopada 2017, a termin zgłaszania uwag upływał tego samego dnia. Podobnie pismo Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia, pani Katarzyny Głowali, które wpłynęło dnia 1 grudnia 2017 r. (piątek), wyznaczające termin zaopiniowania projektu rozporządzenia do dnia 4 grudnia (poniedziałek). Co więcej, w obu wymienionych przypadkach pismo z Ministerstwa Zdrowia zawiera wzmiankę, że niezgłoszenie uwag zostanie potraktowane jako akceptacja projektu” – wskazuje szef samorządu lekarskiego w piśmie do ministra K. Radziwiłła.
Farsa zamiast konsultacji społecznych
„Podkreślając, że samorząd lekarski, jako istotny uczestnik procesu legislacyjnego w sprawach objętych zakresem regulacji aktów prawnych przygotowywanych przez Ministerstwo Zdrowia, ma prawo oczekiwać poważnego traktowania w procesie stanowienia prawa w obszarze opieki zdrowotnej, zwracam się do Pana Ministra z prośbą o ustalanie takich terminów opiniowania projektów aktów prawnych, aby konsultacje społeczne nie były sprowadzane do postaci farsy. Zastrzeżenia w tym zakresie mieliśmy do wielu poprzedników Pana Ministra i liczyliśmy, że do takich sytuacji nie będzie dochodzić pod rządami obecnego Ministra.
Brak uwag nie oznacza akceptacji
Wyrażam także zdecydowany sprzeciw wobec polityki Ministerstwa, która nieprzesłanie uwag do projektu w wyznaczonym przez Ministerstwo terminie uznaje za akceptację projektu. Jest to swego rodzaju nadinterpretacja, bowiem niezgłoszenie uwag – szczególnie gdy termin zaopiniowania jest niemożliwy do dotrzymania – nie jest w żadnym wypadku równoznaczny z wyrażoną przez samorząd lekarski akceptacją dla projektu" – podkreśla Maciej Hamankiewicz.
AS
Źródło: NIL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!