Reklama

Hantawirus w polskich mediach: 410 mln kontaktów, TikTok i teorie spiskowe. Analiza IMM 

W ciągu dwóch tygodni temat hantawirusa uzyskał w polskich mediach 410,3 mln potencjalnych kontaktów z przekazem. Niemal 70 procent interakcji w social mediach przypadło na TikToka. Co szósta publikacja w mediach tradycyjnych przywoływała widmo COVID-19. Analiza Instytutu Monitorowania Mediów dokumentuje mechanizm infodemii w czasie rzeczywistym.

Jak rosła skala przekazu — od ogniska na statku do 410 milionów kontaktów 

Pierwsze doniesienia o ognisku hantawirusa na wycieczkowcu MV Hondius ukazały się w polskich mediach 3 maja 2026 roku. Prasa, radio, telewizja i portale internetowe uzyskały łącznie 370,7 mln potencjalnych kontaktów z przekazem w badanym przez IMM okresie — od 3 do 17 maja. Razem z mediami społecznościowymi łączny zasięg wyniósł 410,3 mln potencjalnych kontaktów.

Szczyt zainteresowania przypadł na 11 maja: tego dnia informacja o hantawirusie dotarła do statystycznego polskiego odbiorcy średnio ponad dwa razy.

Reklama

Faktyczna skala zagrożenia pozostawała przez cały czas ograniczona. Według przekazów WHO na pokładzie MV Hondius zginęło troje pasażerów, kilka kolejnych osób zachorowało. Wirus Andes, prawdopodobny czynnik sprawczy ogniska, ma wskaźnik reprodukcji 5–10 razy niższy niż SARS-CoV-2. WHO jednoznacznie wykluczyła ryzyko nowej pandemii. Dysproporcja między skalą zagrożenia a skalą przekazu jest tu kluczowa.

Media klasyczne: język strachu i cień COVID-19 

Analitycy IMM przyjrzeli się tytułom i ramom narracyjnym stosowanym przez serwisy internetowe. Zakażenie hantawirusem opisywano jako „morderczy" wirus, który „sieje spustoszenie" i zbiera „śmiertelne żniwo". MV Hondius funkcjonował w nagłówkach jako „statek grozy", „pływająca kostnica" lub „luksusowy rejs śmierci". Sytuację dramatyzowały frazy „alarm WHO" i „dramat na Atlantyku".

Reklama

Szczególnie istotny jest jeden wskaźnik z raportu IMM: w co szóstej publikacji w mediach klasycznych dotyczącej hantawirusa pojawiały się bezpośrednie odniesienia do pandemii COVID-19, mimo że epidemiologia obu patogenów jest nieporównywalna.

Jak komentuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM:

Sytuacja z 2020 roku stała się swego rodzaju filtrem poznawczym — czymś dobrze znanym, co pomaga uporządkować informacje i nadać im sens. Jednocześnie kontekst ten działa pobudzająco na emocje — uruchamia pamięć lockdownów, sporów i niepewności z lat pandemii, nawet jeśli skala ryzyka jest zupełnie inna.

Reklama

TikTok odpowiadał za 70 procent interakcji społecznościowych 

Media tradycyjne generowały zasięg. Emocje i dezinformacja rozgrywały się na TikToku. Platforma odpowiadała za niemal 70 procent interakcji w mediach społecznościowych wokół tematu hantawirusa.

Symbolem wiralowego wymiaru sprawy były materiały dziennikarki Natalii Sisik. Dwa filmy, o polskim kapitanie statku MV Hondius i o pierwszym Polaku objętym nadzorem sanitarnym, odpowiadały samodzielnie za 20 procent wszystkich interakcji w social mediach w całym badanym okresie. Jeden twórca, dwa filmy, jedna piąta całej dyskusji.

Reklama

Wśród komentarzy dominowały ironiczne nawiązania do 2020 roku: pytania o powrót pracy zdalnej, lockdownów, maseczek. Wiele wpisów podnosiło zagrożenie „nową pandemią", mimo że eksperci i media specjalistyczne rzetelnie informowały o ograniczonym potencjale zakaźnym wirusa Andes.

Teorie spiskowe: od szczepionek Phizera do Mercosur 

W internetowej dyskusji krążyły twierdzenia o hantawirusie jako rządowej „plandemii 2.0" przepowiedzianej przez serial „The Simpsons", o związku zachorowań z siecią 5G oraz o szczepieniach mRNA jako przyczynie choroby. Emocje potęgowała wyrwana z kontekstu informacja o 40-procentowej śmiertelności, prawdziwa w odniesieniu do hantawirusowego zespołu płucnego, lecz pomijająca fakt niskiej liczby zakażeń i ograniczonej transmisji.

Reklama

Spośród najbardziej angażujących treści IMM wyróżnił materiały profili powiązanych ze środowiskiem Konfederacji Korony Polskiej, przedstawiające nagłośnienie hantawirusa jako celową „przykrywkę" dla istotnych wydarzeń politycznych, w tym negocjacji umowy handlowej UE–Mercosur.

Dlaczego dezinformacja wygrywa z ekspercką komunikacją 

Diagnoza IMM dotycząca mechanizmu dezinformacji wykracza poza przypadek hantawirusa. Eksperci komunikują się ostrożnie, operują prawdopodobieństwem, niejednoznacznym zestawem danych, zastrzeżeniami metodologicznymi. Twórcy dezinformacji komunikują się pewnie, prosto i emocjonalnie.

Reklama

Jak podsumowuje Tomasz Lubieniecki z IMM:

Internet premiuje dziś pewność siebie bardziej niż kompetencje. W social mediach lepiej sprzedają się chwytliwe hasła i emocjonalne przekazy. Uproszczenia to wspólny mianownik wielu przekazów dezinformacyjnych, które później dynamicznie rozprzestrzeniają się w sieci, napędzając emocje.

Tematy zdrowotne bardzo szybko stają się przestrzenią dla konkurujących narracji, od eksperckich po polityczne i spiskowe. Wystarczy kilka viralowych materiałów, by temat przestał dotyczyć wyłącznie kwestii zdrowotnych i zaczął żyć własnym życiem w internecie. Dane IMM z maja 2026 roku to kolejny dowód, że aktywna obecność instytucji zdrowia publicznego na platformach takich jak TikTok nie jest już opcją, lecz koniecznością.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Instytut Monitorowania Mediów (IMM), raport „Hantawirus szaleje na TikToku", opublikowany 19 maja 2026 r. Aktualizacja: 22/05/2026 19:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości