Johnson & Johnson zmniejszył w tym tygodniu o połowę oczekiwane dostawy szczepionek przeciwko COVID-19 do Unii Europejskiej. Producent boryka się z opóźnieniami w dostawach już od samego początku rejestracji preparatu przez EMA w kwietniu.
W ramach umowy z Unią Europejską producent J&J zobowiązał się do wysłania 55 milionów dawek swojej jednorazowej szczepionki w drugim kwartale tego roku. Do tej pory zrealizował poniżej 10% tego celu i dostarczył mniej niż 5 mln dawek.
Jak informuje agencja Reutera powołując się na informacji urzędnika UE, producent dodatkowo zmniejsza dostawy w tym tygodniu o połowę. Nie jest też jasne, ile dawek zostanie dostarczonych w przyszłym tygodniu.
Tylko do Polski w tym tygodniu nie dostarczonych zostało 450 tys. oczekiwanych dawek szczepionki od tego producenta.
Pod górkę z dostawami
Firma początkowo planowała rozpocząć dostawy dawek do UE od 1 kwietnia, ale opóźniła rozpoczęcie wysyłek do połowy kwietnia z powodu problemów z produkcją.
Dostawy zostały następnie przerwane, gdy pojawiły się obawy związane z bezpieczeństwem, po tymczasowym wstrzymaniu stosowania szczepionki w Stanach Zjednoczonych w celu oceny możliwych powiązań z rzadkimi, ale poważnymi zakrzepami krwi. Dostawy zostały wznowione w Europie około tydzień później.
Teraz J&J napotkał problemy produkcyjne w Stanach Zjednoczonych. Fabryka w Baltimore, która produkowała surowiec do szczepionki J&J w Stanach Zjednoczonych, jest wyłączona po inspekcji przeprowadzonej przez amerykańskie organy regulacyjne, która wykryła liczne problemy po skażeniu partii, co poskutkowało koniecznością wycofania milionów dawek szczepionki z kilku partii produktu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!