Od 1 stycznia 2024 r. obowiązuje zakaz sprzedaży napojów energetyzujących osobom niepełnoletnim. Sprzedaż napojów energetycznych, osobom poniżej 18 roku życia zagrożona jest grzywną do 2 tys. złotych. Dlaczego zakazano sprzedaży tych napojów dzieciom i młodzieży wyjaśnia prof. nadzw. dr hab. n. med. Piotr Buszman, kardiolog inwazyjny Grupy American Heart of Poland.
Napoje energetyzujące, popularnie zwane energetykami były pod lupą lekarzy od lat. Z roku na rok rosła też ilość kupowanych i wypijanych tego typu napojów przez dzieci, nawet kilkuletnie i nastolatki. Z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Instytutu Badawczego, przygotowanego na podstawie krajowego badania sposobu żywienia i stanu odżywienia populacji polskiej (2021 r.) wynika, że w Polsce 2,1 proc. dzieci w wieku 3-9 lat regularnie pije energetyki. Odsetek ten jest dużo wyższy wśród młodzieży 10-17 lat – wynosi 35,7 proc. u chłopców i 27,4 proc. dziewcząt. Od 1 stycznia br. napój energetyzujący może kupić tylko osoba dorosła. W przypadku wątpliwości co do pełnoletności kupującego sprzedawca może żądać okazania dokumentu potwierdzającego wiek kupującego.
Prof. Piotr Buszman tłumaczy, że krytyka napojów energetyzujących, która doprowadziła do nowych regulacji prawnych nie wzięła się znikąd. Jak podkreśla specjalista, napoje energetyzujące charakteryzują się właściwościami pobudzającymi. Ich skład obejmuje m.in. znaczną dawkę substancji takich jak kofeina, guarana czy tauryna. Obietnica dostarczenia energii w sposób szybki i łatwy przyciąga nie tylko młodych ludzi, ale również osoby dorosłe. Skutki zdrowotne wypijania dużych ilości energetyków są podobne dla dorosłych i dzieci.
- Po wypiciu napoju energetyzującego odczuwamy chwilowy wzrost wydolności organizmu, wydaje nam się, że zyskujemy dodatkową siłę. Jest to spowodowane tym, że do komórek dociera więcej substancji odżywczych poprzez intensywniejszą pracę serca. Wiążą się to przede wszystkim z zawartością w nich stymulantów tj. kofeiny, guarany, tauryny itd., które powodują zwiększenie ciśnienia tętniczego krwi. Nadmierne i regularne ich spożycie, zwłaszcza u młodych ludzi może prowadzić do nadciśnienia tętniczego ze wszystkimi konsekwencjami takimi jak niewydolność serca czy udar mózgu – ostrzega Piotr Buszman, kardiolog Grupy American Heart of Poland.
Częste sięganie po te produkty może powodować zarówno nadmierne pobudzenie, jak i spadek koncentracji.
- Ostatnie badania wskazują, iż paradoksalnie energetyki powodują obkurczenie naczyń mózgowych, a tym samym na pewno nie polepszają naszych zdolności kognitywnych, umysłowych czy zdolności do zapamiętywania - a tym często kierujemy się przy wyborze energetyków – wyjaśnia kardiolog.
Prof. Buszman wyjaśnia, że wypicie napoju energetycznego może wywoływać tzw. stres hormonalny. Mowa o noradrenalinie, substancji chemicznej, wytwarzanej przez ludzki organizm w sytuacji zagrożenia.
- Noradrenalina podnosi ciśnienie krwi, zmienia rytm pracy serca, przyspiesza oddech. W nadmiarze może ona podnosić ryzyko zaburzeń rytmu serca – mówi Piotr Buszman.
Po godzinie spożycia energetyka poziom kofeiny i cukru gwałtownie spada, dlatego możemy odczuwać już zmęczenie.
- Spożywanie nawet małych ilości napojów energetyzujących może mieć dla naszego organizmu niekorzystne skutki. Kolejną wadą spożywania energetyków jest skrócenie czasu snu i pogorszenie jego jakości, co jest przyczyną przemęczenia oraz osłabienia organizmu – dodaje ekspert.
Specjaliści zwracają uwagę na bardzo niebezpieczne połączenie energetyku z alkoholem, które może być śmiertelnym zagrożeniem.
- W przypadku połączenia napojów energetyzujących z alkoholem, obserwuje się specyficzne efekty na poziomie upojenia, przyczyną takiego stanu jest kofeina, która neutralizuje uspokajające właściwości alkoholu, sprawiając, że pijący ma wrażenie niższego stopnia odurzenia, jednocześnie dając złudne odczucie zwiększonej energii. To zjawisko może wprowadzać w dezorientację i stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia oraz doprowadzić do śmiertelnego przedawkowania alkoholu. Ponadto połączenie alkoholu z napojem energetycznym podwójnie odwadnia organizm. Taka mieszanka poważnie obciąża serce – ostrzega Piotr Buszman.
Specjalista kardiologii podpowiada, że w sytuacji, gdy potrzebujemy pobudzenia, lepiej wybrać kawę bez cukru. Należy jednak zachować umiar i nie przesadzać również z tym napojem. Napoje energetyczne zawierają dużą ilość cukru i sztucznych dodatków, co może generować ryzyko rozwoju wielu schorzeń, nie tylko kardiologicznych (cukrzyca, otyłość). Napoje energetyczne w wersji light też nie są dobrym wyborem, głównie ze względu - jak podkreśla specjalista – na zawarte w nich sztuczne słodziki, których nadmiar również nie jest wskazany. Trzeba zaznaczyć, że napoje energetyzujące nie są jedynym źródłem kofeiny, znajdziemy ją także herbacie, napojach typu cola czy czekoladzie.
Jeśli czujemy zmęczenie, mamy trudności z koncentracją, to znak, że lepiej odpocząć niż pobudzać się jeszcze bardziej. Lekarze zalecają sen, dobrą dietę i odpoczynek.
Napoje energetyzujące zawierają: około 25 g cukrów prostych na 250 ml napoju, 80 mg kofeiny na 250 ml, a zawartość tauryny mieści się w zakresie od 500 do 1000 mg na 250 ml. Według m.in. Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), spożycie kofeiny przez zdrowe osoby dorosłe nie powinno być wyższe niż 400-450 mg/dzień, natomiast u dzieci – nie wyższe niż 2,5 mg na kilogram masy ciała dziennie.
na podst. mat. pras.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dobrze, to nie jest napój dla dzieci. Nie pozwalam swoim pić energetyków ani kawy, mają za to do dyspozycji zdrowe napoje jak Basilur pink tea, wyciskane soki, wodę czy kawę zbożową.
Bardzo dobrze, to nie jest napój dla dzieci. Nie pozwalam swoim pić energetyków ani kawy, mają za to do dyspozycji zdrowe napoje jak Basilur pink tea, wyciskane soki, wodę czy kawę zbożową.