Cyfryzacja nie jest dodatkiem do systemu ochrony zdrowia – to dziś jeden z jego fundamentów. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w rozmowie z politykazdrowotna.com mówi wprost: technologia ma odciążać lekarzy, ułatwiać życie pacjentom i porządkować medyczny chaos danych. Wspólnie z Ministerstwem Zdrowia konstruuje i wdraża plan, który ma połączyć dwa światy – cyfrowy i zdrowotny – w spójny, bezpieczny i przyjazny ekosystem. Jakie funkcje trafią do aplikacji mObywatel? Kiedy pojawią się przypomnienia o badaniach profilaktycznych? I dlaczego minister nie wierzy w „apki do wszystkiego”? Oto konkretna rozmowa o tym, jak będzie wyglądać cyfrowa medycyna jutra.
W obliczu rosnących wyzwań w systemie ochrony zdrowia, jedno jest pewne – technologia nie jest już opcją, lecz koniecznością. Jak mówi wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, cyfryzacja ma przede wszystkim odciążać system, a nie go komplikować.
- Technologia powinna wspierać ochronę zdrowia i zdecydowanie ją odciążać. Dzięki niej możliwe jest sprawniejsze zarządzanie danymi, szybsza diagnostyka i mniej błędów administracyjnych – podkreśla minister Standerski.
Wbrew obiegowej opinii, że lekarze „muszą klikać więcej niż leczyć”, cyfryzacja – dobrze zaprojektowana – upraszcza, a nie komplikuje codzienną pracę personelu medycznego. Przykład? Elektroniczne recepty, które zastąpiły czasochłonne wypełnianie papierowych formularzy, eliminując błędy i oszczędzając czas. Minister mówi o tym wprost:
- Papierologia nie była lepsza – błędy w numerze PESEL, nieczytelny podpis, czasochłonność. Dziś e-recepta eliminuje te problemy.
Kluczowym elementem skutecznej transformacji jest ścisła współpraca Ministerstwa Cyfryzacji z Ministerstwem Zdrowia. To partnerstwo nabiera realnego wymiaru w ramach Zespołu ds. wspierania cyfryzacji ochrony zdrowia, w którym obie instytucje definiują wspólne priorytety.
- Ministerstwo Zdrowia odpowiada za systemy jak IKP i P1, my – za aplikację mObywatel czy inne rejestry państwowe. Naszym celem jest ich pełna interoperacyjność. Każda z aplikacji ma swoje mocne strony – mObywatel to powszechność, IKP to specjalizacja. I pracujemy z Ministrem Maciejewskim oraz jego zespołem, żeby to połączyć – tłumaczy Dariusz Standerski.
Reklama
W praktyce oznacza to, że w aplikacji mObywatel mają się pojawić: podstawowe dane medyczne, przypomnienia o badaniach profilaktycznych, możliwość wyrażenia zgód i udostępnienia dokumentacji medycznej online.
- Pierwsze funkcje – jak elektroniczne zgody czy dostęp do dokumentacji – znajdą się w projekcie ustawy, który planujemy złożyć w październiku lub listopadzie – oznajmia Dariusz Standerski.
Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Zdrowia planują złożyć projekt ustawy, który umożliwi:
Co w dłuższej perspektywie?
Minister Standerski zapowiada, że AI stanie się nieodłączną częścią publicznej ochrony zdrowia.
– Wspólnie z Krakowskim Cyfronetem tworzymy Fabrykę Sztucznej Inteligencji, która już w przyszłym roku zacznie wspierać ochronę zdrowia. AI pomoże m.in. w analizie danych i diagnostyce obrazowej; to jedno z zadań, które wpisuje się też w realizację Krajowego Planu Odbudowy – dodaje.
Minister Cyfryzacji podkreśla też, że zmiany muszą odbywać się etapowo i niektóre z nich są długoterminowe:
- Szanujemy cykl życia systemów. Nie powiemy dyrektorowi szpitala, że system kupiony rok temu ma iść do kosza. Dlatego budujemy Krajowe Repozytorium Interoperacyjności.
Reklama
Minister Standerski nie wierzy w mnożenie aplikacji do rozwiązywania pojedynczych problemów. Jego zdaniem kluczem jest budowanie zaufania do kilku uniwersalnych, dobrze zaprojektowanych narzędzi, z których użytkownicy rzeczywiście korzystają na co dzień.
– Nie powinniśmy mieć 15 aplikacji rządowych w telefonie. Lepiej mieć 2–3, które naprawdę działają. Inaczej dana aplikacja „znika” z ekranu i z pamięci użytkownika – mówi. Zamiast osobnych platform, rząd stawia na rozwijanie funkcji w dobrze znanych systemach – takich jak mObywatel czy mojeIKP – tak, aby użytkownik nie musiał uczyć się nowych interfejsów, ale znajdował nowe rozwiązania tam, gdzie już jest obecny.
Reklama
Po licznych incydentach związanych z wyciekiem danych medycznych, rząd zapowiada jednolite standardy cyberbezpieczeństwa dla całego systemu.
- Cyberprzestrzeń jest tak silna, jak jej najsłabszy punkt. Dlatego tworzymy jednolite wytyczne i inwestujemy w odporność infrastruktury. Najczęściej najsłabszymi ogniwami są miejsca, które nie mają wdrożonych wszystkich procedur bezpieczeństwa lub są niedofinansowane. Nasze apele o ostrożność online będą w pełni skuteczne tylko wtedy, gdy infrastruktura będzie odporna. To zadanie państwa – podkreśla Standerski.
Reklama
Minister cyfryzacji stanowczo podkreśla, że nikt nie zostanie zmuszony do korzystania z aplikacji:
– Cyfryzacja to szansa, nie obowiązek. Zawsze będzie możliwość załatwienia sprawy w okienku. Ale ten urzędnik też będzie miał dostęp do systemu online – dzięki temu kolejki będą krótsze.
Prowadzone są także kampanie edukacyjne, jak „Szkoła Międzypokoleniowa”, które mają oswajać osoby starsze z nowymi technologiami.
- Dziś już co trzeci dorosły Polak korzysta z mObywatela – to pokazuje, że cyfrowe rozwiązania przyjmują się wtedy, gdy są wygodne – podkreśla minister cyfryzacji.
Reklama
Na zakończenie rozmowy minister Standerski wskazuje trzy kluczowe innowacje, które – jego zdaniem – mogą realnie zmienić polski system zdrowia:
- Chciałbym, żeby każdy pacjent mógł wejść do mObywatela i zobaczyć swoje ostatnie wyniki badań – to pozwoli nie tylko pacjentowi, ale też lekarzowi śledzić trendy i reagować odpowiednio wcześnie.
- Powszechne wykorzystanie AI w diagnostyce może przyspieszyć pracę lekarzy i zwiększyć trafność diagnoz.
- Europejska Przestrzeń Danych Medycznych to szansa na skuteczniejsze leczenie – precyzyjne, celowane, oparte na danych, a nie tylko intuicji.
Reklama
Cyfryzacja ochrony zdrowia to nie futurystyczna wizja, ale trwający proces, który – jeśli zostanie właściwie wdrożony – może radykalnie poprawić dostępność, jakość i bezpieczeństwo opieki medycznej w Polsce.
Wszystko wskazuje na to, że sojusz Ministerstwa Cyfryzacji i Zdrowia stanie się fundamentem tej zmiany.
– Wszystkie bariery – prawne, techniczne, społeczne – są do przejścia. Prawdziwym wyzwaniem jest czas. Jeśli bariera jest legislacyjna, to ona już nie jest nie do przejścia –mamy wolę polityczną, współpracę między resortami i jasno określone cele – kończy minister cyfryzacji, Dariusz Standerski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze