Podróbki leków na odchudzanie coraz częściej trafiają do sprzedaży w internecie pod nazwą peptydów kolekcjonerskich lub produktów przeznaczonych wyłącznie do badań laboratoryjnych. Eksperci ostrzegają, że takie preparaty mogą zawierać nieznane substancje, niewłaściwe dawki, a nawet insulinę, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. Główny Inspektorat Farmaceutyczny oraz lekarze apelują, by nie kupować leków na odchudzanie z nielegalnych źródeł.
Rosnąca popularność nowoczesnych terapii stosowanych w leczeniu otyłości sprawiła, że w sieci pojawiło się wiele ofert produktów podszywających się pod znane preparaty. Część z nich jest sprzedawana jako peptydy kolekcjonerskie lub środki przeznaczone wyłącznie do zastosowań laboratoryjnych.
Jak ostrzega dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza, diabetolożka i nefrolożka, pacjenci często nie mają świadomości, co naprawdę kupują.
Pojawiła się na rynku cała masa podróbek. My nie wiemy, co to jest, pacjenci nie wiedzą, co to jest. Niestety to kupują, nie wiemy, skąd to pochodzi, czy z Chin, czy z Indii. Jest to reklamowane przez różnych sprzedających jako lek.
Reklama
Jednym z najczęściej reklamowanych produktów jest retatrutyd. W internecie można znaleźć oferty sprzedaży tej substancji, mimo że preparat nie został jeszcze dopuszczony do obrotu.
Na ten problem zwraca uwagę Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny.
Substancja aktualnie jest w trakcie badań klinicznych. Tak więc jeszcze nie potwierdzono ani skuteczności, a tym bardziej bezpieczeństwa tego produktu.
Eksperci przypominają, że oferowanie preparatów udających leki na receptę jest niezgodne z prawem.
Największym problemem jest brak wiedzy o rzeczywistym składzie takich produktów.
Jak wyjaśnia dr hab. n. med. Magda Wiśniewska, diabetolożka i nefrolożka, w podróbkach może znajdować się praktycznie wszystko.
W większości przypadków to może być substancja placebo, czyli właściwie nic.
Specjalistka podkreśla jednak, że znacznie groźniejsza jest sytuacja, gdy preparat zawiera substancję toksyczną lub właściwy peptyd, ale w całkowicie nieprawidłowej dawce.
Nie można również wykluczyć obecności innych leków, których pacjent się nie spodziewa.
Jak ostrzega Łukasz Pietrzak, w nielegalnie sprzedawanych preparatach zdarza się wykrywać insulinę.
Jej obecność może powodować gwałtowne obniżenie poziomu glukozy we krwi i doprowadzić do ciężkiej hipoglikemii.
Insulina oczywiście obniża poziom glukozy, ale może obniżyć do bardzo skrajnie niebezpiecznych poziomów, które skończą się nie tylko śpiączką hipoglikemiczną, ale również śmiercią.
To właśnie dlatego eksperci podkreślają, że stosowanie preparatów niewiadomego pochodzenia może mieć tragiczne konsekwencje.
O skutkach stosowania nielegalnych preparatów opowiada również Alina Kilian, farmaceutka wspierająca pacjentów leczonych z powodu otyłości.
Przytoczyła historię chorego z licznymi schorzeniami, który zdecydował się kupić produkt reklamowany jako retatrutyd.
Jak relacjonuje specjalistka:
Jest to pacjent wielolekowy, jest to pacjent ze sporymi problemami zdrowotnymi. No i tutaj skończyło się to, niestety, ale w szpitalu, wysiadł układ sercowo-naczyniowy.
Pacjent przeżył, jednak przypadek pokazuje, jak poważne mogą być skutki stosowania niezweryfikowanych preparatów.
Zdaniem specjalistów skala nielegalnego handlu stale rośnie. Gdy jedne strony internetowe znikają, szybko pojawiają się kolejne oferujące podobne produkty.
Lekarze zwracają uwagę, że mechanizm działania tego rynku przypomina sprzedaż dopalaczy, które przez lata stanowiły poważny problem zdrowia publicznego.
Eksperci apelują, aby nie kupować leków na odchudzanie przez internet z nielegalnych źródeł. Bezpieczne leczenie otyłości powinno odbywać się wyłącznie pod kontrolą lekarza i z wykorzystaniem preparatów pochodzących z legalnego obrotu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze