Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła globalny stan zagrożenia w związku z epidemią małpiej ospy. Nie wszyscy eksperci WHO zgadzają się jednak z tą decyzją.
- W świetle rozwijającej się epidemii małpiej ospy, 16 000 zgłoszonych przypadków z 75 krajów i terytoriów, ponownie zebrałem komitet nadzwyczajny. Bazując na Międzynarodowych przepisach zdrowotnych, zdecydowałem się ogłosić tę pandemię stanem zagrożenia zdrowia publicznego - powiedział Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia.
Poinformował także, że nie wszyscy zgromadzeni eksperci byli przychylni takiemu rozwiązaniu. Dziewięciu członków komisji sprzeciwiało się ogłoszeniu zagrożenia na skalę światową, sześciu było za.
Warto dodać, że jeszcze miesiąc temu WHO nie postrzegało małpiej ospy za takie zagrożenie.
- Chociaż ogłaszamy stan zagrożenia dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym, to na razie jest to epidemia, której główne ognisko dotyczy mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami, zwłaszcza tych, którzy mają wielu partnerów seksualnych - wytłumaczył szef WHO.
Uznał, że wobec tego osoby ze społeczności LGBT+ mogą być napiętnowane i należy wdrożyć działania antydyskryminacyjne.
- Napiętnowanie i dyskryminacja mogą być równie niebezpieczne jak każdy wirus. Wzywam organizacje społeczeństwa obywatelskiego, w tym te, które mają doświadczenie w pracy z osobami żyjącymi z HIV, aby współpracowały z nami w walce ze stygmatyzacją i dyskryminacją związaną z epidemią małpiej ospy.
Reklama
Wirus małpiej ospy, chociaż tak wskazuje nazwa, nie atakuje głównie małp. Jego nosicielami są gryzonie, na przykład szczury czy wiewiórki. Transmisja odzwierzęca odbywa się poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi, krwią lub konsumpcję zakażonego zwierzęcia. Wirusa mogą przenosić także ludzie, również drogą kropelkową czy przez kontakt z płynami ustrojowymi, ale także przez zakażone przedmioty, środowisko pacjenta i poprzez uszkodzenia skóry.
Objawia się najczęściej gorączką, bólami głowy i wysypką skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia na resztę ciała. Objawy ustępują zwykle po dwóch, trzech tygodniach.
Źródło: WHO
Polecamy także:
Małpia ospa: czy czeka nas kolejna epidemia?
WHO: nie ma potrzeby masowych szczepień przeciwko małpiej ospie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze