Reklama

Małpia ospa - czy czeka nas kolejna epidemia?

Polityka Zdrowotna
23/05/2022 11:22

W 14 krajach światach, w tym w Niemczech, Austrii, Hiszpanii, wykryto ponad 80 przypadków zakażeń małpią ospą. Jest to choroba rzadka, odzwierząca, która w Afryce ma status choroby endemicznej. Ostatnie przypadki zachorowań są o tyle zaskakujące i niepokojące, że chorobę wykryto u osób, które nie podróżowały do krajów afrykańskich.

Czym jest małpia ospa?

Wirus małpiej ospy, chociaż tak wskazuje nazwa, nie atakuje głównie małp. Jego nosicielami są gryzonie, na przykład szczury czy wiewiórki. Transmisja odzwierzęca odbywa się poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi, krwią lub konsumpcję zakażonego zwierzęcia. Wirusa mogą przenosić także ludzie, również drogą kropelkową czy przez kontakt z płynami ustrojowymi, ale także przez zakażone przedmioty, środowisko pacjenta i poprzez uszkodzenia skóry. Zakażenia te są jednak o wiele rzadsze niż od gryzoni.

Reklama

Typowe objawy zakażenia wirusem MPXV to: 

gorączka, ból mięśni, ból głowy uczucie zmęczenia.

Małpia ospa często jest porównywana z ospą wietrzną, chociaż jak tłumaczy dr Paweł Grzesiowski, obydwie choroby nie mają ze sobą dużo wspólnego.

- Są to kompletnie różne rodziny wirusów i szczepienia przeciw ospie wietrznej nie chronią przed ospą prawdziwą i małpią - tłumaczy. 

Wyjaśnia, że wirus ospy małpiej to ortopokswirus, czyli łągodniejsza wersja ospy prawdziwej, która została wyeliminowana szczepieniami w 1980 roku. Ta sama szczepionka, którą podawano przeciwko ospie prawdziwej, chroni w ponad 85 proc. przed ospą małpią.

Reklama

- Kończą się badania nad swoistą szczepionką przeciw ospie małpiej, bo nie szczepimy od 42 lat przeciw ospie ludzkiej - dodaje dr Paweł Grzesiowski.

Czy grozi nam nowa epidemia?

Większość wirusologów podchodzi do obecnej wzmożonej transmsji wirusa MPXV spokojnie. Prof. Krzysztof Pyrć podkreśla, że wirus małpiej ospy mimo wszystko słabo przenosi się między ludźmi

-  Na ten moment mamy kilkadziesiąt przypadków na świecie, w znaczącej większości łagodnych i nie wymagających leczenia, więc absolutnie nie ma powodów do paniki. Warto natomiast rozważyć dostępne opcje i przydałyby się jasne wytyczne w języku polskim Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - tłumaczy.

Reklama

Małpia ospa nie jest również bardzo śmiertelną chorobą. W jej wariancie łagodniejszym śmiertelność wynosi 1 na 100 chorych, w bardziej ostrym nawet 1 na 10. Szacunki te są z krajów afrykańskich, w których poziom medycyny różni się od standardów europejskich.

Dyrektor europejskiego oddziału WHO, Hans Kluge, dodaje jednak, że ostatnie przypadki są o tyle niepokojące, że do wirusem MPXV zaraziły się osoby, które wcześniej nie podróżowały do Afryki. Jak dodaje, oznaczać to może, że wirus rozprzestrzenia się od jakiegoś czasu po świecie, lub że mamy do czynienia z jego nową mutacją.

Reklama

Obecna sytuacja

W 14 krajach wykryto 80 przypadków zakażeń wirusem małpiej grypy, w tym: w Niemczech, Austrii, Portugalii, Hiszpanii, USA. Belgia, jako pierwszy kraj, wprowadziła 21-dniową kwarantannę dla chorych. Izolacja nie dotyczy jednak osób, które miały kontakt z zarażonymi.

Przed zakażeniem zarówno ospą prawdziwą, jak i małpią, chroni szczepionka Imvanex, zatwierdzona przez EMA. Do stosowania dopuszczony jest również lek Tecoviritmat, który hamuje interakcje wirusowego białka VP37 z białkami człowieka i w ten sposób uniemożliwia tworzenie zakaźnych wirusów.

Reklama

Jak tłumaczy rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, ryzyko pojawienia się małpiej ospy w Polsce jest na razie znikome. Rzecznik dodaje, że choroba ta nie stanowi tej samej kategorii ryzyka co koronawirus, a resort na bieżąco monitoruje sytuację.

- Nasze służby sanitarne oraz Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny na bieżąco monitorują sytuację związaną z pojawianiem się nowych zagrożeń epidemicznych. Współpracujemy z odpowiednikami naszych służb w Europie i na świecie. Działają specjalne systemy informatyczne, których zadaniem jest zbieranie informacji o wszelkich nowo wykrywanych w poszczególnych regionach świata chorobach - mówi Wojciech Andrusiewicz.

Reklama

Rzecznik resortu zdrowia informuje, że Państwowy Zakład Higieny, razem z niemieckim Instytutem Roberta Kocha, pracuje obecnie nad wykorzystaniem metodyki RT-PCR do diagnostyki małpiej ospy.

 

Pytania o małpiej ospie

 

Jakie są objawy małpiej ospy?

Typowe symptomy to: gorączka, bóle mięśni, bóle głowy, uczucie zmęczenia. U niektórych chorych pojawia się wysypka przypominająca ospę wietrzną, ale wirusy te należą do różnych rodzin i nie są ze sobą spokrewnione.

 

Czy małpia ospa jest niebezpieczna?

Choroba zwykle przebiega łagodnie i większość przypadków nie wymaga leczenia. W Afryce, gdzie wirus jest endemiczny, śmiertelność wynosi od 1% (wariant łagodniejszy) do 10% (wariant ostrzejszy). W Europie ryzyko zgonu jest dużo niższe dzięki lepszej opiece medycznej.

Reklama

 

Czy w Polsce jest już małpia ospa?

Na razie nie potwierdzono żadnych przypadków w Polsce. Ministerstwo Zdrowia ocenia ryzyko pojawienia się wirusa w kraju jako znikome, ale sytuacja jest monitorowana przez PZH i służby sanitarne.

 

Kogo atakuje małpia ospa?

Naturalnymi nosicielami są gryzonie (np. szczury, wiewiórki). Ludzie mogą się zarazić poprzez kontakt z płynami ustrojowymi, krwią lub zakażonym mięsem. Możliwe są też zakażenia drogą kropelkową i przez skażone przedmioty.

 

Czy małpia ospa może stać się globalnym zagrożeniem podobnym do COVID-19, czy raczej pozostanie chorobą lokalną?

Eksperci (m.in. prof. Krzysztof Pyrć) uspokajają, że wirus przenosi się stosunkowo słabo między ludźmi. Obecne przypadki są nieliczne i łagodne, więc ryzyko globalnej pandemii jest niewielkie.

Reklama

 

Czy powrót do stosowania szczepionek przeciw ospie prawdziwej stanie się konieczny w Europie?

Szczepionka przeciw ospie prawdziwej (Imvanex) chroni w ponad 85% przed małpią ospą. Choć nie ma jeszcze decyzji o powszechnych szczepieniach, eksperci nie wykluczają ich wykorzystania, jeśli liczba przypadków wzrośnie.

 

Jak systemy zdrowia powinny reagować na „nowe” choroby zakaźne, zanim jeszcze rozwiną się w większe epidemie?

Według ekspertów kluczowe są: szybka diagnostyka (np. testy RT-PCR), ścisłe monitorowanie przypadków, międzynarodowa wymiana danych oraz gotowość do stosowania dostępnych szczepionek i leków, zanim wirus zacznie się szerzej rozprzestrzeniać.

 

Polecamy także:

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/09/2025 14:42
Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości