W styczniu, kiedy z noworocznym entuzjazmem planujemy zmiany na lepsze, warto spojrzeć na jeden z najmniejszych ale najważniejszych organów w naszym ciele – tarczycę. Choć często pozostaje w cieniu, jej wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie jest ogromny. To tarczyca decyduje o tym jak szybko bije nasze serce, jak radzimy sobie ze stresem a nawet ile mamy energii na co dzień. Niestety, co piąty Polak zmaga się z zaburzeniami jej funkcjonowania, a wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Niedoczynność, nadczynność, guzki czy choroby autoimmunologiczne, takie jak Hashimoto, to tylko niektóre z problemów, z jakimi mierzy się coraz więcej osób, zwłaszcza kobiet. O skali problemu, znaczeniu wczesnej diagnostyki i możliwościach leczenia rozmawiamy z jednym z czołowych ekspertów w dziedzinie endokrynologii i chirurgii tarczycy – prof. dr. hab. n. med. Marcinem Barczyńskim. Jakie są najnowsze wytyczne, jak dbać o zdrowie tarczycy i kiedy zgłosić się na badania? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w naszym wywiadzie.
politykazdrowotna.com. Panie Profesorze, styczeń został ogłoszony miesiącem świadomości chorób tarczycy. Według dostępnych danych co piąty Polak ma problemy z tarczycą, a schorzenia te zdecydowanie częściej dotyczą kobiet. Jakie są najnowsze statystyki w tym obszarze?
Prof. Marcin Barczyński (MB). Rzeczywiście, szacuje się, że około 20% populacji w Polsce – czyli mniej więcej co piąty Polak – zmaga się z chorobami tarczycy. Dane te wynikają zarówno z badań epidemiologicznych prowadzonych w naszym kraju, jak i z analiz europejskich. Jeśli chodzi o różnicę między płciami, to kobiety chorują nawet pięć–siedem razy częściej niż mężczyźni. Wynika to m.in. z podłoża hormonalnego i specyficznych czynników genetycznych. Według najnowszych publikacji Europejskiego Towarzystwa Tyreologicznego, odsetek dorosłych Europejczyków z zaburzeniami pracy tarczycy waha się między 15% a 20% w zależności od regionu, przy czym w niektórych krajach takich jak Niemcy, Wielka Brytania czy Francja, obserwuje się wzrost liczby diagnozowanych przypadków. W Polsce tendencja również jest rosnąca, co może wynikać ze zwiększonej wykrywalności ale też ze stylu życia i czynników środowiskowych.
PZ. Jakie konkretnie czynniki mogą przyczyniać się do rozwoju chorób tarczycy?
MB. Na choroby tarczycy wpływ mają zarówno predyspozycje genetyczne, jak i czynniki środowiskowe. Jeśli w rodzinie ktoś choruje na niedoczynność, nadczynność lub chorobę Hashimoto, ryzyko pojawienia się tych zaburzeń u kolejnych pokoleń rośnie. Z kolei wśród czynników środowiskowych coraz częściej wskazuje się stres, niewłaściwą dietę ubogą w jod, ale bogatą w żywność wysoko przetworzoną a także zanieczyszczenie powietrza i wody. Nie bez znaczenia jest też fakt, że żyjemy w szybkim tempie, zmagamy się z przewlekłym stresem i coraz mniej dbamy o odpoczynek czy regularne badania profilaktyczne, co sprzyja otyłości, która jest kolejnym czynnikiem ryzyka np. rozwoju raka tarczycy. Wszystko to może sprzyjać destabilizacji pracy układu hormonalnego.
PZ. Jeśli chodzi o rozpoznanie schorzeń tarczycy, na co powinniśmy zwracać uwagę? Jakie objawy powinny nas skłonić do konsultacji z lekarzem?
MB. Objawy zaburzeń pracy tarczycy bywają niespecyficzne, co niestety często opóźnia właściwą diagnozę. Przy niedoczynności tarczycy mogą pojawić się m.in. zmęczenie, senność, przybieranie na wadze, problemy z koncentracją i suchość skóry. Przy nadczynności częste są wahania nastroju, bezsenność, spadek masy ciała mimo zwiększonego apetytu, kołatanie serca czy nadmierna potliwość. W obydwu przypadkach pewne sygnały ostrzegawcze to także wypadanie włosów, obrzęki na twarzy i szyi, problemy z termoregulacją – uczucie ciągłego zimna przy niedoczynności lub gorąca przy nadczynności. Jeżeli ktoś zauważy takie symptomy, powinien skonsultować się z lekarzem rodzinnym lub endokrynologiem i wykonać podstawowe badania krwi, czyli TSH, FT3 i FT4. W razie potrzeby lekarz zleci także USG tarczycy.
PZ. Panie Profesorze, mówi się, że choroby tarczycy dotykają głównie kobiety. Wspomniał Pan, że jest to związane z czynnikami hormonalnymi ale czy styl życia kobiet też może mieć na to wpływ?
MB. Zdecydowanie. Kobiecy układ hormonalny jest znacznie bardziej złożony, choćby z uwagi na cykl miesiączkowy, ciążę czy menopauzę. Każde wahanie poziomu hormonów może mieć wpływ na pracę tarczycy. Dodatkowo, kobiety często zmagają się z presją społeczną, łącząc pracę zawodową z obowiązkami domowymi, co wiąże się ze stresem i niedoborem snu. Tego typu obciążenia, zwłaszcza przy braku zbilansowanej diety czy wystarczającej aktywności fizycznej, mogą przyczyniać się do rozwoju schorzeń. Według szacunków, nawet 80% wszystkich pacjentów z chorobami tarczycy stanowią kobiety, a najczęstsze rozpoznania to niedoczynność tarczycy i choroba Hashimoto.
PZ. Jak wyglądają statystyki w Polsce i Europie, jeśli chodzi o dynamikę diagnozowania chorób tarczycy?
MB. W Polsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat zaobserwowano wzrost diagnozowanych przypadków schorzeń tarczycy – w tym szczególnie autoimmunologicznego zapalenia tarczycy (choroba Hashimoto). Dotyczy to około 5–7% populacji dorosłych kobiet w naszym kraju. Jeśli chodzi o nadczynność tarczycy, szacuje się, że około 2–3% kobiet i 0,2–0,4% mężczyzn cierpi na tę przypadłość. W skali całej Europy liczba chorych na różne formy zaburzeń tarczycy rośnie, choć część specjalistów wiąże to także z lepszą diagnostyką i większą dostępnością do badań przesiewowych. Z drugiej strony widzimy także narastający problem niewłaściwej diety i przewlekłego stresu, co może wpływać na dynamikę tych statystyk.
PZ. Wspomniał Pan o rosnącej liczbie pacjentów z chorobami tarczycy. Czy możemy mówić o pewnego rodzaju epidemii?
MB. Trudno użyć terminu „epidemia” w medycynie, jeśli nie mówimy o chorobie zakaźnej. Jednak rzeczywiście mamy do czynienia ze znacznym wzrostem liczby przypadków i można uznać to za poważne zjawisko epidemiologiczne. Rosnąca świadomość społeczna i częstsze wykonywanie badań profilaktycznych powodują, że więcej osób z zaburzeniami hormonalnymi trafia pod opiekę specjalistów. To jest jednocześnie pozytywny sygnał, bo wykrycie choroby na wczesnym etapie pozwala na skuteczniejsze leczenie i uniknięcie wielu powikłań.
PZ. Panie Profesorze, wiele osób dowiaduje się o istnieniu guzków tarczycy przypadkiem – choćby podczas rutynowego badania USG szyi. Jak często takie zmiany okazują się groźne i w jakich sytuacjach należy się niepokoić?
MB. Rzeczywiście, guzki tarczycy to stosunkowo częste „znalezisko”, a wiele osób dowiaduje się o ich obecności przypadkowo, podczas rutynowego badania USG szyi wykonywanego z innych powodów. Szacuje się, że nawet u 50–70% dorosłych można wykryć zmiany ogniskowe lub guzkowe, zwłaszcza u kobiet i osób starszych. Na szczęście większość z nich ma charakter łagodny i nie wymaga natychmiastowej interwencji. Niemniej zawsze wymagają one odpowiedniej oceny klinicznej i obrazowej. Jeżeli USG wykaże cechy niepokojące – na przykład nieregularne granice, mikrozwapnienia czy zwiększone unaczynienie – wykonujemy biopsję cienkoigłową (BAC), aby ocenić ryzyko wystąpienia raka tarczycy. Warto podkreślić, że wczesne wykrycie nowotworu ma kluczowe znaczenie dla wyników leczenia, a rokowania w przypadku raka tarczycy są na ogół dobre, zwłaszcza jeśli zostanie zdiagnozowany w początkowym stadium. Regularne kontrole i badania obrazowe pozwalają w porę wychwycić ewentualny rozrost guzków i wdrożyć odpowiednie postępowanie.
PZ. Panie Profesorze, jak często występuje rak tarczycy, na ile jest groźny i czy pacjenci mogą liczyć na pełne wyleczenie?
MB. Rak tarczycy stanowi stosunkowo rzadki rodzaj nowotworu – w porównaniu do innych zmian onkologicznych nie jest masowo diagnozowany ale liczba wykrywanych przypadków systematycznie rośnie i szacuje się, że w 2024 roku przekroczy 5000 chorych. Najczęściej dotyczy kobiet i zwykle wiąże się z obecnością guzków tarczycy. Dobra wiadomość jest taka, że rokowania w przypadku wczesnego rozpoznania raka tarczycy są bardzo dobre, a wielu pacjentów udaje się całkowicie wyleczyć. Leczenie zazwyczaj polega na chirurgicznym usunięciu całości lub części gruczołu, a w wybranych przypadkach stosuje się też terapię jodem radioaktywnym. Kluczowe znaczenie ma wczesna diagnoza, dlatego tak ważne są regularne badania profilaktyczne, szczególnie jeśli w rodzinie występowały choroby tarczycy. W efekcie, choć rak tarczycy może być niebezpieczny, odpowiednio wcześnie wykryty i właściwie leczony daje szansę na powrót do normalnego życia.
PZ. Jaką rolę w profilaktyce odgrywa edukacja pacjentów?
MB. Edukacja jest absolutnie kluczowa. Im więcej mówimy o objawach chorób tarczycy, im częściej przypominamy o regularnych badaniach, tym szybciej pacjenci mogą zostać zdiagnozowani i rozpocząć leczenie. Styczeń jako miesiąc świadomości chorób tarczycy to dobra okazja, by przypomnieć Polakom, że warto zadbać o dietę z optymalną podażą jodu, witamin i minerałów, że warto unikać przewlekłego stresu oraz kontrolować poziom hormonów tarczycy co pewien czas, szczególnie jeśli w rodzinie występowały już zaburzenia endokrynne.
PZ. Co możemy zrobić we własnym zakresie, by zapobiegać problemom z tarczycą?
MB. Przede wszystkim nie bagatelizować żadnych niepokojących objawów, takich jak chroniczne zmęczenie, nagłe przybieranie lub tracenie na wadze czy wyraźne pogorszenie nastroju. Warto wykonać raz na jakiś czas proste badanie TSH i przy podejrzeniu nieprawidłowości skonsultować się z lekarzem. Kolejną kwestią jest dieta – dbanie o zrównoważoną dietę z uwzględnieniem produktów bogatych w jod (np. ryby morskie, owoce morza czy sól jodowaną), a także w selen i cynk. Osoby podatne na choroby autoimmunologiczne powinny zwracać uwagę na spożywanie wystarczającej ilości białka, witamin i kwasów tłuszczowych omega-3. Ważna jest też aktywność fizyczna i troska o stan psychiczny: relaks, sen i unikanie nadmiaru stresu.
PZ. Panie Profesorze, na koniec jeszcze jedno pytanie: jakie trendy w diagnostyce i leczeniu chorób tarczycy mogą w najbliższych latach odegrać istotną rolę?
MB. Widzimy coraz szersze zastosowanie nowoczesnych metod diagnostycznych, takich jak wysoko rozdzielcze USG z opcją elastografii. Pozwala to na jeszcze dokładniejszą ocenę struktury tarczycy i wykrywanie zmian w bardzo wczesnym stadium. W leczeniu dużą rolę odgrywają nowoczesne metody małoinwazyjne, np. ablacja termiczna guzków tarczycy przy pomocy echolasera, stosowana zamiast tradycyjnego wycięcia. Ważne jest również doskonalenie leczenia celowanego w chorobach autoimmunologicznych, co może przynieść przełom w przypadku zapaleń tarczycy typu Hashimoto. Medycyna spersonalizowana, uwzględniająca indywidualne predyspozycje genetyczne, również staje się faktem. Liczę, że w ciągu najbliższych kilku lat zobaczymy kolejne innowacje, dzięki którym pacjenci z chorobami tarczycy będą żyć w większym komforcie i z mniejszym ryzykiem powikłań. Zachęcam wszystkich do regularnych badań oraz dbania o swoje zdrowie. Choroby tarczycy nie muszą oznaczać rezygnacji z normalnego życia, jeśli zostaną wcześnie rozpoznane i odpowiednio leczone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Można naturalnie podnieść poziom hormonów tarczycy bez leków tutaj widziałam film https://www.youtube.com/watch?v=G6P9q6yUYpg
Można naturalnie podnieść poziom hormonów tarczycy bez leków tutaj widziałam film https://www.youtube.com/watch?v=G6P9q6yUYpg