Reklama

Szczurek-Żelazko: po I. kwartale br. podejmiemy decyzje o kształceniu pielęgniarek

Polityka Zdrowotna
21/02/2017 14:58

Taką deklarację złożyła wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko w odpowiedzi na interpelację posła Pawła Papke, informując jednocześnie, że w resorcie właśnie kończą się prace analityczne związane z przeprowadzoną ankietą, która ma pozwolić na ocenę zainteresowania zawodem pielęgniarki i położnej.

Poseł Paweł Papke złożył w styczniu br. interpelację, w której pytał o terminy zakończenia tych właśnie prac oraz na kiedy MZ przewiduje przedstawienie decyzji, co do wprowadzenia zmian systemowych w obszarze kształcenia pielęgniarek.

Pielęgniarki podtrzymują swoje propozycje

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie pozostawienia kształcenia pielęgniarek w dotychczasowej formie  tylko i wyłącznie w systemie akademickim czyli: pierwszy stopień studia licencjata pielęgniarstwa 6 semestrów i nie mniej niż 4600 godzin. Drugi stopień studia magisterskie, dla chcących kontynuować naukę. - Ta forma kształcenia jest zgodna z dyrektywą UE – mówi Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. - Jesteśmy w tym momencie przed debatą o problemach polskiego pielęgniarstwa, którą organizuje w marcu MZ oraz umówionym spotkaniem na 15 - 16 marca NRPIP z wiceminister Józefą Szczurek - Żelazko. Temat kształcenia pielęgniarek będzie jednym z priorytetów zarówno w debacie jak i na najbliższym posiedzeniu Naczelnej Rady - dodaje.

Reklama

Potrzebne jest wsparcie, ale nie obniżanie poziomu kształcenia

- Podtrzymujemy nasze dotychczasowe stanowisko. Jesteśmy za utrzymaniem kształcenia na poziomie wyższym. To nie tylko ze względu na poziom pielęgniarstwa, ale przede wszystkim dla dobra pacjenta – mówi Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Na pewno jednak potrzebne jest wsparcie dla pielęgniarki, mogłyby to być osoby kształcone krótką ścieżką, np. po kursach, które odciążyłyby pielęgniarki od prostych prac związanych z opieką pacjenta. Ale na pewno nie zgadzamy się z obniżaniem poziomu kształcenia – wyjaśnia.

Reklama

Stanowisko resortu jest odmienne, ale trwa analiza

W związku z wprowadzaną reformą oświaty i kształcenia zawodowego minister zdrowia, po konsultacjach z ministrem edukacji narodowej, rozważał utworzenie 5/6-letniej szkoły pielęgniarskiej. Nowy, dodatkowy model kształcenia pielęgniarek zakładał możliwość rozpoczęcia kształcenia po 8-letniej szkole podstawowej, a więc nie wcześniej niż od roku szkolnego 2019/2020. Zgodnie z opinią MEN propozycja związana z wprowadzeniem do systemu oświaty szkoły pielęgniarskiej wymagała jednak przeprowadzenia dodatkowej szczegółowej analizy – napisała w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister Szczurek-Żelazko.

Reklama

Negatywnie oceniano propozycje resortu

Grażyna Wójcik, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego negatywnie oceniała podczas XIII Kongresu Pielęgniarek Polskich płynące z Ministerstwa Zdrowia propozycje o powrocie do kształcenia pielęgniarek w liceach i technikach medycznych. - Nie ma obecnie powodów, aby dokonywać tak rewolucyjnych zmian w sposobie  kształcenia - przekonywała Wójcik. O ewentualnych planach wprowadzenia w Polsce kształcenia pielęgniarskiego na niższym szczeblu mówił także gość konferencji Paul De Raeve, dyrektor zarządzający Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Pielęgniarskich. – Nie byłoby to zgodne z przepisami europejskimi dotyczącymi tego, jak takie kształcenie powinno wyglądać – mówił De Raeve. – Poza tym dysponujemy badaniami, które jasno pokazują, że im wyższy jest poziom wykształcenia pielęgniarek, tym niższa umieralność pacjentów.

Reklama

 

Janusz Maciejowski

Polecamy także:

O stanowisku pielęgniarek pisaliśmy

O propozycji wsparcia dla pielęgniarek pisaliśmy

O pracach MZ pisaliśmy

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości