Nasze stanowisko na temat kształcenia pielęgniarek jest ostateczne, nie godzimy się na propozycje ministra zdrowia. Kształcenie musi pozostać na poziomie studiów wyższych, w systemie dwupoziomowym – mówi Polityce Zdrowotnej Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Zapowiada chęć spotkania w tej sprawie z premier Beatą Szydło.
„Doceniam ogromne znaczenie pracy pielęgniarek i położnych (…). Z całego serca dziękuję za poświęcenie, odwagę i profesjonalizm”, „Są rzeczy, które się nie zmieniają. Ciągle ogromnie ważne pozostają predyspozycje osobiste, poświęcenie i zaangażowanie, umiejętność kontaktu z pacjentem. Nie bez powodu pielęgniarstwo, to zawód zaufania publicznego” – pisali z okazji 25-lecia Samorządu Pielęgniarek i Położnych premier Beata szydło i prezydent Andrzej Duda.
Podczas obchodów święta samorządu wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz powiedział, że prace nad zmianą w kształceniu pielęgniarek nadal się toczą i nie podjęto jeszcze decyzji o ostatecznym kształcie edukacji pielęgniarek. Zapewnił, że resort nie zamierza rezygnować z kształcenia tej grupy zawodowej na poziomie licencjackim i magisterskim. Wskazał jednocześnie, że z informacji przekazanych przez wojewodów wynika, że młodzież jest zainteresowana podjęciem szkolenia zawodowego w pielęgniarstwie.
- To określenie, że jest duże zainteresowanie nie jest adekwatne do rzeczywistości – mówi Zofia Małas. – Nie jest poparte ofertą, a tylko dobra oferta finansowa, a nie zmiana kształcenia jest w stanie przyciągnąć do zawodu. Bo to daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji potrzebnej w zawodzie – dodaje.
Samorząd w lipcu br. Opublikował stanowisko, w którym zdecydowanie nie zgadza się na proponowaną przez resort zmianę kształcenia i przywrócenie systemu licealnego. - Nie wyrażamy zgody na kształcenie przeddyplomowe, chcemy, by kształcenie nadal odbywało się w systemie dwustopniowym, na poziomie studiów wyższych – mówi Małas. – W liceach można kształcić personel pomocniczy dla pielęgniarek, tak jak to odbywa się w innych krajach. Młodego człowieka w ten sposób będzie można przekonać i przygotować do tego trudnego i odpowiedzialnego zawodu. Takiemu systemowi nie sprzeciwiałybyśmy się, gdyż to byłoby zachętą, możliwością do odnalezienia się na tej drodze. W takim systemie można byłoby dla tych absolwentów zrobić systemową skróconą ścieżkę – wyjaśnia.
Minister zdrowia, w odpowiedzi na stanowisko NRPiP odpowiada, że jeszcze nie ma żadnych ostatecznych decyzji ze strony resortu i ten jest otwarty na opinie środowiska pielęgniarskiego. Prace nad zmianami trwają. Stanowisko samorządu pielęgniarek i położnych spotkało się z poparciem innych zawodów medycznych. - Chcemy porozmawiać o tym i innych naszych problemach z panią Beatą Szydło i mamy nadzieje, że znajdzie dla nas czas – wyraża swoją nadzieję na faktyczne zainteresowanie ich problemami ze strony rządu prezes NRPiP.
Janusz Maciejowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!