Reklama

Nie ma komu realizować opieki koordynowanej

Polityka Zdrowotna
20/06/2022 11:50
CZE20

Ministerstwo Zdrowia Warszawa Ul. Miodowa 15 godz: 15:30

Brakuje osób do prowadzenia programów profilaktycznych w przychodniach rodzinnych. Lekarze twierdzą, że nie mają czasu, bo w okresach wyższego zachorowania udzielają po kilkadziesiąt porad dziennie. Z kolei absolwentów zdrowia publicznego przychodnie nie zatrudniają.

Autor: Katarzyna Nowosielska

Profilaktyka zapobiegająca chorobom cywilizacyjnym nie jest domeną Polaków. Niechętnie przeciwdziałają cukrzycy, chorobom nowotworowym czy schorzeniom układu krążenia. Z danych NFZ wynika nawet, że umieralność w Polsce z powodu tych ostatnich jest najwyższa w regionie europejskim. W 2001 r. z wyniosła 173 tys. osób, dając tym samym współczynnik 4,49 na 10 tys. mieszkańców. 

Słabo opłacalna profilaktyka

Inwestycja w profilaktykę nie jest także czymś, co opłaca się rządowi, bo nie daje natychmiastowych rezultatów tak jak np. wybudowanie autostrady. Niemniej minister zdrowia kilka lat temu uznał, że chorobom układu krążenia należy przeciwdziałać. Do przychodni lekarzy rodzinnych został wprowadzony program profilaktyczny chorób układu krążenia, który jest finansowany ze składki zdrowotnej. W założeniu miał obniżyć o 20 proc. zachorowalność i umieralność z powodu chorób układu krążenia. Mogą w nim uczestniczyć osoby, które skończyły przynajmniej 35 lat. Szkopuł w tym, że program nie działa.

Reklama

- Brakuje kadry. Nie ma kto realizować tego programu w przychodniach. Lekarze rodzinni są i tak obłożeni pracą - wskazuje Andrzej Zapaśnik, lekarz POZ i prezes Przychodni BaltiMed w Gdańsku, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie. 

Lekarzy rodzinnych w Polsce, według szacunku Naczelnej Izby Lekarskiej, jest około 10 tys. Według portalu Zdrowe Dane z danymi rządowymi, lekarz rodzinny np. w województwie wielkopolskim udzielał w III kwartale 2021r. średnio 41 porad dziennie. Łącznie lekarze rodzinni udzielili np. w sierpniu 2021 roku 61 tys. porad z zakresu chorób układu krążenia dla 52 tys. pacjentów. Dotyczyły głównie niewydolności serca. 

Reklama

Białe plamy na mapie przychodni

Medycy zgłaszają już dziś, że są na mapie Polski białe plamy, gdzie w ogóle nie ma przychodniu rodzinnych. Tak dzieje się w mniejszych miejscowościach np. na Lubelszczyźnie czy na Podkarpaciu.

Dlatego Andrzej Zapaśnik uważa, że w realizację programów profilaktycznych należy włączyć pielęgniarki, które jednak nie zgadzają się z takim stanowiskiem.

- Pielęgniarka i tak jest dziś obciążona w przychodni. Owszem mogłaby się zająć profilaktyką, gdyby zdjąć z niej obowiązki administracyjne czy odbieranie telefonów na recepcji. Bo tym się dziś zajmuje oprócz pobierania próbek do badań, wykonywania iniekcji - wskazuje Zofia Małas, przewodnicząca Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Jej zdaniem w przychodniach brakuje cały czas osób do obsługi administracyjnej. - Mamy dużo absolwentów zdrowia publicznego. Oni świetnie odnaleźliby się w przychodniach, mogliby koordynować opiekę nad pacjentem. Problem tylko w tym, że brakuje pieniędzy na ich etaty.

Reklama

Koordynatorów też brak

Poradę lekarską, udzielaną przez lekarza pacjentowi zakwalifikowanemu do programu profilaktyki chorób układu krążenia, NFZ wycenił na 110 zł. Nawet takie pieniądze nie są jednak w stanie pomóc lekarzom w znalezieniu na nią czasu. W ramach programu lekarz powinien przeprowadzić z pacjentem wywiad i skierować na pomiar ciśnienia tętniczego krwi oraz badania biochemiczne. Na ich podstawie powinien ocenić ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia oraz wskazać, w zależności od potrzeb, dalsze zalecenia:

  • ponowne badania za 5 lat,
  • edukacje zdrowotną i ponowne badania za 5 lat,
  • pozostawienia pacjenta pod kontrolą lekarza POZ poza programem,
  • skierowania na dalsze leczenie do specjalisty.

Podobny problem wystąpił z wprowadzeniem opieki koordynowanej do POZ. Od 1 października 2021 r. w przychodniach miał się bowiem pojawić koordynator, czyli przewodnik po systemie ochrony zdrowia, który pomaga pacjentowi zaplanować leczenie, w tym umawiać wizyty do specjalistów. Taka opieka była pilotażowo realizowana w programie POZ Plus i sprawdziła się. Pilotaż jednak się skończył, a żeby opieka koordynowana była standardem, musiałaby zostać sfinansowana z Narodowego Funduszu Zdrowia. Finalnie jesienią ubiegłego roku NFZ opublikował zarządzenie określające zasady finansowania koordynatora a lekarze rodzinni uznali, że stawki są tak niskie, że nie pozwalają na zatrudnienie dodatkowej osoby. Zaś te, które już pracują w przychodni, nie mają przestrzeni czasowych na koordynowanie opieki. Roczna stawka kapitacyjna za koordynację wynosi bowiem 5,88 zł za pacjenta rocznie, czyli 49 groszy miesięcznie. Co oznacza, że jeśli lekarz ma na swojej liście 2,5 tys. pacjentów, to na koordynatora miesięcznie mógłby otrzymać ok.1300 zł. Pewnie i tak jest to zawyżona stawka, gdyż koordynacją są objęci tylko pacjenci powyżej 24 roku życia. Finalnie, z powodu stawek, obecność koordynatora w przychodniach jest fakultatywna a nie obowiązkowa. 

Reklama

Sprawdzony pilotaż POZ Plus

Opieka koordynowana była realizowana pilotażowo do końca września 2021 r. w programie POZ Plus, w którym uczestniczyło 44 przychodni i blisko 300 tys. pacjentów. Koordynatorzy opieki zapraszali pacjenta, najczęściej tego, który od dawna nie był w placówce, na konsultację. Wypełniał on liczący ok. 100 pytań kwestionariusz, a następnie personel medyczny przeprowadzał szczegółowy wywiad i kierował na podstawowe, standardowe badania np. morfologia, badanie moczu, cholesterol. Następnie, jeśli lekarz rodzinny uznał, że stan pacjenta wymaga bardziej szczegółowych badań, zalecał dalszą diagnostykę.

Polecamy także:

Reklama

Pacjent ma opłacone laboratorium, ale nie lekarza

Polacy nie lubią zapobiegać chorobom

Ministerstwo Zdrowia rozda premie lekarzom i nagrody pacjentom


 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości