Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił wyniki drugiego konkursu o unijne granty przeznaczone dla podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Potężny zastrzyk gotówki – łącznie przeszło 420 milionów złotych – trafi do 1228 placówek medycznych w całej Polsce.
Głównym założeniem programu jest wzmocnienie tzw. opieki koordynowanej oraz wsparcie miejsc, w których brakowało placówek POZ. Dzięki przyznanym środkom nowe przychodnie dołączą do systemu koordynacji, a te, które już w nim działają, rozszerzą swoją ofertę.
– Dofinansowanie z funduszy europejskich i wsparcie z budżetu państwa otrzymają kolejne placówki. Warunki były bardzo atrakcyjne: dotacja pokrywa 100 procent kosztów inwestycji, co oznacza, że właściciele przychodni nie muszą dokładać ani grosza z własnej kieszeni – podkreśla prezes NFZ, Filip Nowak.
Przypomnijmy, że opieka koordynowana w POZ pozwala pacjentom na szybszą diagnostykę i leczenie najczęstszych chorób przewlekłych bezpośrednio u swojego lekarza rodzinnego, bez konieczności długiego oczekiwania na wizytę u specjalisty. Obecnie obejmuje ona pięć kluczowych ścieżek:
kardiologiczną,
pulmonologiczną,
endokrynologiczną,
diabetologiczną,
nefrologiczną.
Pula środków z grantu została ściśle sprofilowana pod kątem unowocześnienia placówek. Medycy mogą przeznaczyć dotacje na trzy główne obszary:
Sprzęt medyczny: np. aparaty USG, holtery oraz nowoczesny sprzęt niezbędny do diagnostyki w domu pacjenta.
Infrastruktura IT: komputery, serwery usprawniające obsługę połączeń od pacjentów oraz specjalistyczne oprogramowanie do prowadzenia opieki koordynowanej.
Prace budowlane: remonty i modernizacje ułatwiające pacjentom korzystanie z przychodni.
W zakończonym naborze w sposób szczególny potraktowano placówki POZ, które ucierpiały podczas powodzi jesienią 2024 roku. Z myślą o nich przygotowano wyższy próg wsparcia – nawet do ok. 840 tys. zł (200 tys. euro). W ich przypadku unijne fundusze mogą zostać przeznaczone na znacznie szerszy zakres prac budowlanych, mających na celu przede wszystkim przywrócenie zniszczonych budynków medycznych do stanu użyteczności sprzed kataklizmu.
Wysokość bezzwrotnej dotacji zależała bezpośrednio od wielkości przychodni, mierzonej liczbą pacjentów zapisanych na tzw. aktywnej liście lekarza POZ:
| Wielkość placówki | Liczba pacjentów na liście | Wysokość dotacji |
| Mały podmiot | do 5 tysięcy pacjentów | 300 tys. zł |
| Średni podmiot | od 5 do 10 tysięcy pacjentów | 450 tys. zł |
| Duży podmiot | powyżej 10 tysięcy pacjentów | 600 tys. zł |
Jedynym warunkiem formalnym dla startujących w konkursie było posiadanie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia (lub podpisanie go najpóźniej w dniu zawarcia umowy na realizację projektu).
Dla przychodni, które nie zdążyły wziąć udziału w tym rozdaniu, NFZ ma dobre wiadomości. Jak poinformował Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ, całkowita pula środków na ten cel nie została jeszcze wyczerpana. W związku z tym prawdopodobnie jeszcze w tym roku ruszy kolejny nabór wniosków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze