Reklama

Pacjent ma opłacone laboratorium, ale nie lekarza

Polityka Zdrowotna
09/06/2022 11:36

700 tys. osób, z miliona zgłoszonych, skorzystało z działającego prawie od roku programu Profilaktyka 40+. Jego słabością jest fakt, że Ministerstwo Zdrowia zapewniło kobietom i mężczyznom badania profilaktyczne, ale nie zapewniło konsultacji lekarskich tych badań.

Do tej pory ankietę kwalifikującą do Programu Profilaktyka 40+ wypełniło ponad 1 milion osób, w tym 60,81 proc. kobiet i 39,19 proc. mężczyzn. W podziale na wiek, najwięcej ankiet wypełniły osoby w grupach: 40-44 lata (niemal 266 tys.), 45-49 lat (prawie 206 tys.), 50-54 lata (ponad 133 tys.). Zrealizowanych skierowań i tych w trakcie realizacji jest prawie 700 tys. Tak wynika z danych przekazanych Polityce Zdrowotnej przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Statystyki dowodzą porażki programu

 Eksperci oceniają, że liczby świadczą o porażce tego programu, choć jego założenia były słuszne. 

Reklama

- 700 tys. osób to bardzo mało. Problem polega na tym, że program był i jest za słabo promowany. Ponadto nie skupia się na konkretnej grupie osób, tylko na całej populacji 40+. Zapewne więcej osób skorzystałoby z niego, gdyby badania profilaktyczne były realizowane także w ramach medycyny pracy - wskazuje Małgorzata Gałązka -Sobotka, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego i członek Rady NFZ.

Idea Profilaktyki 40 + była taka, że każdy mężczyzna i kobieta po ukończeniu 40 lat, ma prawo do końca roku wykonać bezpłatny bilans zdrowia w przychodniach, które podpisały z NFZ umowę na realizację tego programu. Obywatel 40+ może sobie zrobić pakiet badań, głównie analizę krwi, a także kału i moczu, innych dla kobiet i mężczyzn (ci ostatni mają dodatkowo zlecane badanie PSA). W ramach programu wszystkim wykonywany jest także pomiar ciśnienia tętniczego, obliczenie wskaźnika masy ciała (BMI) i ocena miarowości rytmu serca.

Reklama

Aby jednak dostać się do programu, trzeba wypełnić ankietę Internetowym Koncie Pacjenta składającą się z siedmiu modułów. Od lutego 2022 roku ankietę można wypełnić także w placówce realizującej program. Pozwala ona na ocenę czynników ryzyka. Dzięki temu zostaje wygenerowane automatycznie e-skierowanie na pakiet badań odpowiedni dla płci. Osobom, które nie skorzystają z formularza umieszczonego w IKP, oferuje się wsparcie  konsultanta w ramach infolinii Domowej Opieki Medycznej.

Pakiet badań diagnostycznych dla kobiet zawiera:

Reklama
  • morfologię krwi obwodowej z wzorem odsetkowym i płytkami krwi;
  • stężenie cholesterolu całkowitego albo kontrolny profil lipidowy;
  • stężenie glukozy we krwi;
  • próbę wątrobową: AlAT, AspAT, GGTP;
  • poziom kreatyniny we krwi;
  • badanie ogólne moczu;
  • poziom kwasu moczowego we krwi;
  • krew utajoną w kale – metodą immunochemiczną (iFOBT).

Pakiet badań diagnostycznych dla mężczyzn zawiera:

  • morfologię krwi obwodowej z wzorem odsetkowym i płytkami krwi;
  • stężenie cholesterolu całkowitego albo kontrolny profil lipidowy;
  • stężenie glukozy we krwi;
  • próbę wątrobową AlAT, AspAT, GGTP;
  • poziom kreatyniny we krwi;
  • badanie ogólne moczu;
  • poziom kwasu moczowego we krwi;
  • krew utajoną w kale – metodą immunochemiczną (iFOBT);
  • PSA – antygen swoisty dla stercza całkowity.

Pakiet wspólny dla kobiet i mężczyzn zawiera ponadto:

  • pomiar ciśnienia tętniczego
  • pomiar masy ciała, wzrostu, obwodu w pasie oraz obliczenie wskaźnika masy ciała (BMI)
  • ocena miarowości rytmu serca (tylko do 11 grudnia ur.)

Badania można wykonać w przychodni lub laboratorium, które mają podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. I tu zaczyna się słabość programu.

- Pacjent wykonuje diagnostykę i zostaje z tym sam. Program nie zapewnia mu skonsultowania z profesjonalistą medycznym wyników wykonanych badań. Jedna osoba zgłosi się do swojego lekarza rodzinnego a inna nie - mówi Andrzej Zapaśnik, lekarz POZ i prezes Przychodni BaltiMed w Gdańsku, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Reklama

Podkreśla, że każdy program profilaktyczny powinien być powiązany z edukacją w zakresie zdrowego trybu życia, na przykład po stwierdzeniu takich czynników ryzyka jak otyłość,  uzależnienie od alkoholu czy papierosów albo narażenie na nadmierny stres lub depresję. 

Wachlarz badań jest zatem wąski, a wizyta u lekarza nie jest gwarantowana. Ministerstwo Zdrowia zrealizowało jedynie częściowo postulaty lekarzy i pracodawców i rozszerzyło pakiet o tzw. próbę wątrobową, ale w grudniu 2021 r. zawęziło o pomiar miarowości pracy serca. Nadal nie obejmuje on jednak wielu badań zalecanych przez ekspertów.

Reklama

Rzecznik Praw Pacjenta oraz NFZ podczas konsultacji społecznych rozporządzenia wprowadzającego refundowane badania wskazywali, że pakiet powinien też zawierać badanie TSH czy badania wskazujące choroby onkologiczne. Ministerstwo Zdrowia uznało jednak, że nie jest to konieczne. 

Przepisy rozporządzania nie wskazują jednak zrobić po wykonaniu badań. Czy należy się zgłosić do lekarza rodzinnego czy specjalisty. I pacjent zostaje praktycznie z niczym. Ma wprawdzie wyniki badań, ale nie wie, co dalej.
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości