Reklama

Prof. Jacek Szamatowicz: "Niepłodność można porównać do stresu pourazowego"

Endometrioza, niepłodność i metoda in vitro to tematy, które wciąż budzą ogromne emocje – zarówno wśród pacjentek, jak i w debacie publicznej. W rozmowie z portalem PolitykaZdrowotna.com, prof. Jacek Szamatowicz mówi o realnych barierach w diagnostyce endometriozy, metodach nowoczesnej chirurgii oraz psychologicznym ciężarze, jaki niesie ze sobą niepłodność. Wyjaśnia także, dlaczego mimo postępu medycyny wokół in vitro wciąż narasta tyle kontrowersji.

O wyzwaniach zdrowia reprodukcyjnego kobiet

Endometrioza to choroba, która przez długi czas może pozostawać bezobjawowa, a jej rozpoznanie często następuje zbyt późno. Prof. Jacek Szamatowicz zwraca uwagę na brak mało inwazyjnych testów diagnostycznych, skłonność pacjentek do samodzielnego leczenia oraz niedostateczne wsparcie psychologiczne w leczeniu niepłodności. Cały wywiad można przeczytać na portalu PolitykaZdrowotna.com.

Dlaczego endometrioza jest rozpoznawana zbyt późno?

PolitykaZdrowotna.com: Dlaczego endometrioza wciąż bywa rozpoznawana tak późno, mimo postępu medycyny i coraz większej świadomości kobiet? Co w tym systemie zawodzi najbardziej: diagnostyka, edukacja lekarzy czy sposób, w jaki kobiety są słuchane?

Reklama

Prof. Jacek Szamatowicz: Endometrioza jest bardzo specyficzną chorobą, która przede wszystkim może przez dłuższy czas przebiegać bezobjawowo. Wielokrotnie też same pacjentki próbują leczyć te dolegliwości swoimi własnymi metodami – metodami dostępnymi bez recepty, bez udziału lekarza. Często jednak takie próby samodzielnego leczenia opóźniają postawienie właściwej diagnozy i skuteczne leczenie. Dlatego tak ważna jest edukacja pacjentek i lekarzy oraz szybki dostęp do specjalistycznej opieki.

Kolejna sprawa jest taka, że wciąż brakuje naprawdę dobrych, nieinwazyjnych testów do postawienia ostatecznego rozpoznania, chociaż w tym zakresie jest coraz bliżej postępu.

Reklama

Kiedy leczenie operacyjne endometriozy jest konieczne

PZ: Nowoczesne techniki operacyjne, takie jak laparoskopia i histeroskopia, realnie zmieniły jakość życia pacjentek z chorobami ginekologicznymi. Gdzie nadal kończą się możliwości chirurgii, nawet tej najbardziej zaawansowanej?

J.S.: Na pewno techniki chirurgii małoinwazyjnej zdecydowanie poprawiły jakość życia pacjentek i skuteczność leczenia. Natomiast jeżeli rozmawiamy o endometriozie, to tak naprawdę leczenie operacyjne powinno być stosowane dopiero wtedy, gdy inne metody zawodzą.

Mam na myśli leczenie farmakologiczne i inne takie jak psychoterapia, akupunktura, leczenie dietetyczne itp.

Reklama

Jeżeli te metody nie poprawiają jakości życia, leczenie chirurgiczne jest jedyną, ostateczną opcją. Obecnie szacuje się, że dotyczy to ok 10% pacjentek.

Stres związany z niepłodnością i długą diagnostyką

PZ: Niepłodność to dziś problem medyczny, psychologiczny i społeczny jednocześnie. Z perspektywy lekarza – co najbardziej obciąża pacjentów: sama diagnoza, długie leczenie czy presja otoczenia?

J.S.: Myślę, że wszystkie te czynniki po trochu. Presja otoczenia, czyli oczekiwanie, że dana para będzie miała potomstwo, presja ze strony teściów, dziadków – to jedna sprawa. Druga sprawa to często długi proces diagnostyczny, w którym nie udaje się znaleźć konkretnej przyczyny.

Reklama

Niepłodność to choroba, która wiąże się z dużym stresem – stresem związanym z brakiem potomstwa i oczekiwaniem na pojawienie się tych dwóch kresek. Wszystko to można porównać niemal do stresu pourazowego.

Wpływ Kościoła na postrzeganie metody in vitro

PZ: Metoda In vitro daje nadzieję tysiącom par, a w Pana rodzinie ma też wymiar osobisty - Pana ojciec, prof. Marian Szamatowicz, jest pionierem in vitro w Polsce. Co dziś, z perspektywy kolejnych dekad doświadczeń klinicznych i naukowych, jest w tej metodzie najbardziej niezrozumiane przez pacjentów i opinię publiczną? Dlaczego ten temat wywołuje tyle kontrowersji?

Reklama

J.S.: W Polsce wiele ludzi bez żadnej krytyki podziela światopogląd Kościoła katolickiego. To właśnie ta presja jest największą przeszkodą w stosowaniu programu in vitro.

Opieka psychologiczna w leczeniu niepłodności

PZ: Ma Pan za sobą kilkadziesiąt lat pracy klinicznej i naukowej. Co dziś, po tych doświadczeniach, uważa Pan za najważniejszą zmianę, jakiej naprawdę potrzebuje opieka nad zdrowiem reprodukcyjnym kobiet w Polsce?

J.S.: Jeśli chodzi o wykonywanie programu in vitro, dostępność jest dziś bardzo dobra – leczenie jest w dużej części refundowane, leki również. Natomiast jeśli czegoś brakuje lub pojawiają się trudności, to jest to przede wszystkim opieka psychologiczna nad pacjentkami.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/01/2026 11:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości