Reklama

Jaka polityka zdrowotna w polskiej prezydencji w Radzie UE?

Polityka Zdrowotna
15/02/2024 09:14

W styczniu 2025 roku rozpoczynamy drugą prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Czy w zakresie polityki zdrowotnej jesteśmy na to gotowi? Odpowiedzi szuka Jakub Gołąb w rozmowie z profesorem Adamem Fronczakiem, lekarzem internistą, farmakologiem, specjalistą zdrowia publicznego, nauczycielem akademickim i byłym podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Jakub Gołąb: Priorytety nadchodzącej prezydencji, przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia: transformacja cyfrowa opieki zdrowotnej, promocja profilaktyki oraz wyzwania związane ze starzejącym się społeczeństwem, są dobre, ale...

Adam Fronczak: Tak sformułowane priorytety są bardzo pojemne, można tu zmieścić wiele problemów. W trakcie prac dojdzie zapewne do większej konkretyzacji. Oczywiście ten drugi priorytet jest zawsze ważny, kwestia zapobiegania chorobom, także cywilizacyjnym, walka z otyłością, chorobami układu krążenia, chorobami nowotworowymi: to tematy zawsze nośne. A trzeci priorytet: starzenie się społeczeństwa to temat, którego nie unikniemy, gdyż wzrasta chorobowość, a zastępowalność pokoleń jest coraz gorsza.

Reklama

Mamy coraz więcej osób starszych z wielochorobowością, a więc jak doprowadzić do tego, żeby ci ludzie byli w miarę aktywni i mogli funkcjonować w społeczeństwie. Powinniśmy korzystać w Europie ze zdobyczy poszczególnych krajów. Dlaczego Hiszpanie żyją nawet dziesięć lat dłużej niż my, w Polsce? Dlatego, że słońce świeci więcej? Może dlatego, że są spokojniejsi, bardziej familiarni? Jeśli mamy wsparcie w rodzinie, jesteśmy mocno osadzeni w realiach rodziny, a nie rozproszeni, samotni to czy jest to jeden z ważniejszych czynników? Może to kwestia diety?

Reklama

Mówiąc o Unii Europejskiej jako jedności trzeba wspomnieć o wyrównywaniu nierówności w zdrowiu. Ten element jest najistotniejszy. Priorytety w takim kształcie wymagają przeprojektowania, uszczegółowienia bo jest duży poziom ogólności. Z mojego punktu widzenia, ważnymi sprawami, których się tu nie wymienia, są choroby zakaźne, gdyż przez lata się przyzwyczailiśmy, że chorujemy na serce, na nowotwór, na astmę, a choroby zakaźne stanowiły jakiś jeden procent w statystyce zgonów. To wspaniale, ale sto lat temu stanowiły dziewięćdziesiąt procent. Tymczasem te choroby przychodzą do nas zmodyfikowane i zaczynają być zagrożeniem. Pandemia COVID-19 pokazała, że świat pędził do wyprodukowania szczepionki, żeby zapobiec rozszerzaniu się pandemii i to doprowadziło do faktu, że zaczęliśmy inaczej patrzeć na choroby zakaźne. Widzę to dokładnie w moim szpitalu i to jest problem, który powinniśmy wspólnie rozwiązać na poziomie europejskim. Tu chodzi o wspólne zamawianie szczepionek na szczeblu europejskim, przygotowanie odpowiedniej bazy leków. Jest tych problemów oczywiście więcej: choroby psychiczne. To, co się dzieje z nami w Europie, mamy coraz więcej wszystkiego wokół siebie, a stajemy się samotni, wyalienowani, kwestia psychiki młodych, dużo mówimy o rozwoju psychiatrii, a może inni już to zrobili i jest u niech lepiej? Trzeba to przedyskutować. Naszą prezydencję widzę tak: niech z doświadczeń tych, którzy mają lepiej, skorzystają ci, którzy mają trochę gorzej.

Reklama

J. G. Na ile prezydencja Polski w Radzie UE ma znaczenie dla polityki zdrowotnej?

A. F. Patrzę na to perspektywicznie: popatrzmy na profilaktykę. Dlaczego w Polsce do programów, które są łatwo dostępne typu Profilaktyka 40 Plus jest 10-procentowa zgłaszalność? Przecież mamy ogromny deficyt w zdrowiu po covidzie. Żeby wyrównać te nierówności powinniśmy mocniej uderzyć w programy profilaktyczne i zapytać naszych partnerów w innych krajach europejskich, jak to robią, jak zachęcić społeczeństwa w Europie do badań profilaktycznych. Ja myślę, że jest inny czas, inne problemy od czasu pierwszej polskiej prezydencji. Teraz powinniśmy dać Europie jedną, dwie rzeczy przełomowe. Nie słyszę, aby mówiło się na temat sztucznej inteligencji w medycynie. Trzeba jasno powiedzieć i sformułować tezy, czy AI w medycynie jest bezpieczna. Wydawane są na to ogromne pieniądze, ale bez nadzoru. Te tematy są bardzo trudne.

Reklama

J. G. Co pan radzi osobom, które będą teraz odpowiedzialne za przygotowanie naszego kraju do tej prezydencji w zakresie polityki zdrowotnej?

A. F. Teraz należy usiąść do stołu i zaprosić ekspertów i omówić wszystkie kwestie merytoryczne. Potrzebni są wybitni specjaliści, z którymi w ciągu miesiąca, dwóch należy te priorytety przepracować. Następnie wszystkie obszary przedstawić naszym europejskim partnerom.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Fundacja Instytut Rozwoju Spraw Społecznych
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2024-02-15 14:15:22

    Krótko, konkretnie i na temat

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości