Polski system ochrony zdrowia nie nadąża za skalą problemu otyłości – zauważa prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz, dlatego inicjatywy takie jak Forum Farmakoterapia Otyłości LUX MED, które odbędzie się już 28.03. w Warszawie są niezwykle potrzebne. W rozmowie z PolitykaZdrowotna.com ekspertka wskazuje na kluczowe bariery, rolę lekarzy pierwszego kontaktu oraz znaczenie farmakoterapii i zmiany stylu życia w skutecznym leczeniu pacjentów chorujących na otyłość.
Justyna Domienik- Karłowicz: Z przykrością muszę stwierdzić, że na razie nie. System mógłby być przygotowany, gdybyśmy inicjowali leczenie otyłości wsparte regularną edukacją na każdym poziomie opieki – od lekarza rodzinnego, przez pediatrę i internistę, aż po specjalistów różnych dziedzin. Każdy kontakt pacjenta z systemem powinien być okazją do rozmowy o chorobie otyłościowej – nie w formie oceniania, ale rzetelnej informacji o konsekwencjach zdrowotnych i chorobach współistniejących.
Bardzo ważną rolę odgrywają także psychiatrzy i psychologowie. Wielu pacjentów trafia do nich z depresją, która często ma związek z otyłością. Włączenie leczenia otyłości już na tym etapie mogłoby znacząco poprawić efekty terapii. Kluczowe jest więc podejście interdyscyplinarne i szeroka edukacja całego personelu medycznego.
JDK: Problem pojawia się w dwóch miejscach. Po pierwsze – brakuje czasu. Lekarze, zwłaszcza w podstawowej opiece zdrowotnej, są przeciążeni, szczególnie w sezonach infekcyjnych. Skupiają się na bieżących problemach zdrowotnych i często nie mają przestrzeni na rozmowę o chorobie otyłościowej.
Po drugie – istnieje pewien opór przed nazywaniem rzeczy po imieniu. Zarówno lekarze, jak i pacjenci obawiają się tej rozmowy. Otyłość wciąż nie jest powszechnie traktowana jako choroba, lecz raczej jako problem estetyczny. Tymczasem mówimy o schorzeniu, które wiąże się z ponad 200 powikłaniami.
Pacjenci często nie zdają sobie sprawy, że ich nadciśnienie, cukrzyca typu 2 czy stłuszczenie wątroby mogą wynikać właśnie z otyłości. Gdyby leczyć jej przyczynę, możliwe byłoby ograniczenie lub nawet wyeliminowanie tych chorób.
JDK: Obecnie dostępne leki są zarejestrowane głównie dla osób od 18. roku życia, choć niektóre mogą być stosowane już od 12. roku życia. Badania pokazują, że nie są one nadmiernie obciążające dla organizmu, a wręcz przeciwnie – mogą przynosić korzyści, zwłaszcza w kontekście chorób układu sercowo-naczyniowego.
Trzeba jednak podkreślić, że farmakoterapia nie działa w oderwaniu od stylu życia. Kluczowe są zmiany w diecie, zwiększenie podaży białka oraz regularna aktywność fizyczna. To właśnie połączenie tych elementów daje najlepsze efekty i – co bardzo ważne – buduje u pacjenta poczucie sprawczości i nadzieję na trwałą zmianę.
JDK: Podstawowym kryterium jest wskaźnik BMI. Leczenie można rozważyć już od wartości 27, szczególnie jeśli występują choroby współistniejące. Przy BMI powyżej 30 farmakoterapia staje się istotnym elementem leczenia.
Oczywiście są sytuacje, w których nie można jej wdrożyć – na przykład przy niektórych chorobach endokrynologicznych. Dlatego decyzja zawsze powinna być podejmowana indywidualnie.
Najrozsądniejsze podejście to traktowanie wszystkich elementów terapii jako równorzędnych. Dieta, aktywność fizyczna i farmakoterapia powinny mieć podobne znaczenie – można powiedzieć, że każdy z tych filarów odpowiada za jedną trzecią sukcesu.
Nie chodzi o perfekcję w żadnym z tych obszarów, bo ta jest nieosiągalna. Kluczowe jest konsekwentne dążenie do poprawy i utrzymanie motywacji do zmianyw dłuższej perspektywie.
Największym wyzwaniem jest utrzymanie pacjenta w terapii. Widzimy na podstawie badań własnych Grupy LUX MED, że część osób rezygnuje już po pierwszym opakowaniu leku, zanim jeszcze zdąży zobaczyć efekty. Inni przerywają leczenie po roku – czasem z powodów finansowych, a czasem z powodu trudności w utrzymaniu zmian stylu życia.
Częstym problemem jest także nieregularność. Pacjenci próbują dopasować terapię do swojego stylu życia, zamiast odwrotnie. To prowadzi do osłabienia efektów leczenia.
Dlatego tak ważne jest wsparcie zespołu terapeutycznego – nie tylko lekarza, ale także pielęgniarki, fizjoterapeuty czy psychologa. Wsparcie społeczne i edukacja mają ogromne znaczenie dla utrzymania motywacji.
JDK: Takie inicjatywy są absolutnie kluczowe, ponieważ pokazują, jak złożonym problemem jest otyłość i jak bardzo potrzebujemy wspólnego języka wśród lekarzy różnych specjalizacji. Forum Otyłości LUX MED to przestrzeń do wymiany doświadczeń, aktualizacji wiedzy i dyskusji o realnych wyzwaniach w leczeniu pacjentów.
Podczas tych spotkań koncentrujemy się nie tylko na farmakoterapii, ale również na powiązaniach otyłości z chorobami psychicznymi, kardiologicznymi czy metabolicznymi. Uczymy się, kiedy wdrażać konkretne metody leczenia, a kiedy kierować pacjenta dalej – na przykład na leczenie bariatryczne.
To także ważny element budowania świadomości wśród lekarzy, bo otyłość dotyczy już ponad połowy naszych pacjentów. Bez systemowej edukacji i współpracy między specjalistami trudno będzie skutecznie odpowiadać na skalę tego problemu.
JDK: W LUX MED rozwijamy kompleksowe programy profilaktyki i leczenia otyłości, dostępne nie tylko dla naszych pacjentów. Mamy szeroką grupę lekarzy rodzinnych i specjalistów, którzy prowadzą terapię, ale jednocześnie intensywnie inwestujemy w ich edukację.
Organizujemy webinary, szkolenia i fora eksperckie, a także rozwijamy programy leczenia bariatrycznego, np.: w Szpitalu Świętej Elżbiety naszym referencyjnym ośrodku bariatrycznym w Warszawie. Uczymy lekarzy, jak kwalifikować pacjentów do różnych ścieżek terapii i jak prowadzić ich w sposób długoterminowy.
***
Materiał partnerski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze