Otyłość to nie kwestia braku silnej woli ani „kilku kilogramów za dużo” – to przewlekła choroba, która podstępnie atakuje serce, metabolizm, stawy, wątrobę, a nawet zdrowie psychiczne. Miliony Polaków zmagają się z jej konsekwencjami, często nie wiedząc, że skuteczne leczenie jest możliwe. Prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz, ekspertka w leczeniu otyłości z Centrum Leczenia Otyłości LUX MED Szpitala św. Elżbiety, wyjaśnia, kiedy wystarczy zmiana nawyków i wsparcie psychodietetyka, kiedy warto sięgnąć po nowoczesne leki z GLP-1, a kiedy niezbędna jest operacja bariatryczna.
Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz, kardiolog z Centrum Leczenia Otyłości z LUX MED Szpitala św. Elżbiety:
Otyłość jest chorobą przewlekłą, nawracającą i obciążoną licznymi powikłaniami metabolicznymi oraz sercowo-naczyniowymi. Leczenia nie można sprowadzać do redukcji kilogramów.
Ekspertka zaznacza, że celem terapii nie jest tylko zmiana wyglądu, ale realne poprawienie zdrowia: obniżenie ryzyka zawału i udaru,
poprawa kontroli glikemii,
zmniejszenie ryzyka nowotworów
oraz podniesienie jakości i długości życia.
W Polsce z otyłością zmaga się około 9 milionów dorosłych, a koszty powikłań tej choroby sięgają miliardów złotych rocznie, co czyni ją wyzwaniem zdrowia publicznego.
Przypomnijmy, że prof. Domienik-Karłowicz jest redaktorką książki „Otyłość. Zdrowie. Zrównoważony rozwój”.
Tylko dla czytelników PolitykaZdrowotna.com rabat 25 proc. na hasło ZDROWIE.
Proces leczenia często zaczyna się od diety, ale wielu pacjentów doświadcza efektu jo-jo. Prof. Justyna Domienik-Karłowicz wyjaśnia:
Wielu pacjentów zmaga się z trudnościami, a każda kolejna, nieudana dieta oddala ich od celu, jakim jest powrót do zdrowia. Do tego dochodzi emocjonalny wymiar jedzenia: sięganie po posiłki pod wpływem emocji, stresu i napięcia, czy nocne objadanie, którego niektórzy pacjenci nawet nie pamiętają.
Reklama
Sesje z psychodietetykiem pozwalają nie tylko opracować zbilansowaną dietę, ale też odbudować zdrowe podejście do jedzenia, zrozumieć mechanizmy głodu i sytości oraz wyjść z błędnego koła restrykcji i napadów objadania. Prof. Domienik-Karłowicz dodaje:
Warto także pamiętać, że te zachowania są częścią choroby – i częścią jej leczenia. Nie należy ich bagatelizować, ani się za nie obwiniać.
Leki z grupy GLP-1 zyskały w ostatnich latach duże zainteresowanie, ale jak podkreśla ekspertka:
Farmakoterapia wspiera terapię, ale nie zastąpi zdrowego stylu życia. Otyłość to choroba przewlekła, dlatego leczenie musi być długofalowe i prowadzone pod kontrolą lekarza.
Reklama
GLP-1 zmniejsza apetyt, poprawia kontrolę glikemii, korzystnie wpływa na profil lipidowy i ciśnienie tętnicze oraz wspiera redukcję masy ciała. Leki te są szczególnie pomocne u osób z powikłaniami metabolicznymi, kiedy dieta i aktywność fizyczna nie przynoszą trwałych efektów. Prof. Domienik-Karłowicz przestrzega jednak przed samoleczeniem:
Leczenie otyłości wymaga ciągłości, monitorowania i relacji lekarz–pacjent. Nie powinno opierać się na doraźnych decyzjach czy modyfikowaniu dawek na własną rękę. Kupowanie leków z niepewnych źródeł lub stosowanie ich bez kwalifikacji medycznej niesie realne ryzyko dla zdrowia.
Reklama
W najbardziej zaawansowanych przypadkach najskuteczniejszą metodą okazuje się chirurgia bariatryczna, zwana także metaboliczną. Prof. Justyna Domienik-Karłowicz wyjaśnia:
Operację rozważa się przede wszystkim u osób z wysokim wskaźnikiem BMI i współistniejącymi chorobami, takimi jak cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze czy obturacyjny bezdech senny, zwłaszcza jeśli wcześniejsze leczenie zachowawcze nie przyniosło trwałych efektów. W takich przypadkach zabieg może nie tylko zmniejszyć masę ciała, ale także istotnie poprawić parametry metaboliczne, zmniejszyć ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych, a nawet wydłużyć życie.
Reklama
Operacja wymaga przygotowania oraz stałej opieki po zabiegu, w tym wsparcia dietetycznego i psychologicznego.
Najlepsze rezultaty osiąga się tam, gdzie pacjent jest prowadzony przez zespół interdyscyplinarny, a nie pozostawiony sam sobie po wypisie ze szpitala czy unikający wizyt kontrolnych z powodu początkowo fantastycznych efektów leczenia.
Leczenie otyłości to nie wybór jednej metody, lecz strategia dopasowana do pacjenta, stopnia zaawansowania choroby i obecnych powikłań. U niektórych wystarczy intensywna praca nad nawykami żywieniowymi i regulacją emocji, u innych konieczne będzie wsparcie farmakologiczne, a w zaawansowanych przypadkach chirurgia bariatryczna.
Prof. Domienik-Karłowicz podsumowuje:
Najważniejsze jest, aby nie odkładać decyzji o leczeniu z powodu wstydu czy przekonania, że ‚powinno się poradzić sobie samemu’. Otyłość nie jest brakiem charakteru. Jest chorobą, która – prowadzona konsekwentnie i pod opieką specjalistów – może być skutecznie leczona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze