Sąd Rejonowy przyznał rację pielęgniarkom, które domagały się odszkodowania za nierówne traktowanie w zatrudnieniu. Jedna z nich otrzyma prawie 59 tys. zł i zaszeregowanie do wyższej grupy płacowej, a pozostałe – od ponad 55 do 71 tys. zł każda. Sprawa dotyczyła rażących różnic w wynagrodzeniach mimo wykonywania tej samej pracy.
To precedensowa sprawa – siedem pielęgniarek udowodniło przed sądem, że były gorzej wynagradzane niż ich koleżanki, mimo takich samych obowiązków i kwalifikacji. Sąd Rejonowy Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym i orzekł: był to przypadek nierównego traktowania w zatrudnieniu.
Najwięcej emocji wzbudził przypadek jednej z pielęgniarek, która otrzyma od szpitala 58 927,56 zł tytułem odszkodowania, a także 4170 zł zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd uznał też, że od 1 lipca 2021 r. powinna być zaszeregowana do grupy 2, czyli tej z wyższym wynagrodzeniem.
Jak wynika z ustaleń sądu, pielęgniarki miały taką samą specjalizację i doświadczenie zawodowe jak ich koleżanki z tytułem magistra i specjalizacją. Mimo to otrzymywały wynagrodzenie niższe – najpierw o ok. 1000 zł, a po 1 lipca 2022 r. nawet o 2000 zł miesięcznie.
W praktyce oznaczało to, że chociaż wykonywały identyczną pracę, zarabiały znacznie mniej. Pielęgniarki powołały się na ustawę z 28 września 2022 r. dotyczącą ustalania minimalnego wynagrodzenia zasadniczego w podmiotach leczniczych. Zgodnie z nią pensje powinny być ustalane na podstawie współczynnika pracy i przeciętnego wynagrodzenia, ale – jak pokazała sprawa – w szpitalu te zasady były stosowane wybiórczo.
Pozostałe pielęgniarki również wygrały swoje sprawy. Szpital ma im wypłacić odszkodowania w wysokości:
69 825,50 zł
55 853,83 zł
71 085,30 zł
60 273,75 zł
62 838,86 zł
58 234,66 zł
Do każdej z tych kwot zostaną doliczone ustawowe odsetki za opóźnienie.
Sąd zgodził się z argumentacją powódek, że nierówności w wynagrodzeniu były nieuzasadnione i naruszały zasadę równego traktowania w miejscu pracy.
"W uzasadnieniu pielęgniarki podały, iż są zatrudnione w pozwanym szpitalu, posiadają duże doświadczenie zawodowe, ukończyły specjalizację w dziedzinie pielęgniarstwa. W pozwanym szpitalu wynagrodzenie zostało ukształtowane wg. Wytycznych ustawy z dnia 28 września 2022 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Zgodnie z tą ustawą grupy zawodowe podzielone według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku otrzymują wynagrodzenie ustalone jako iloczyn współczynnika pracy określonego w załączniku do ustawy i kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w roku poprzedzającym ustalenie do wysokości nie niższej niż najniższe wynagrodzenie zasadnicze" - czytamy na portalu pielegniarki.info.pl.
Reklama
Sąd potwierdził, że w okresie od 1 lipca 2021 r. do 30 czerwca 2022 r. zasadnicze wynagrodzenie powódki powinno wynosić 5478 zł brutto, od 1 lipca 2022 r. – 7304,66 zł brutto, a od 1 lipca 2023 r. – 8186,53 zł brutto. Tymczasem kobieta otrzymywała pensję znacznie niższą.
Wyrok nie jest prawomocny, ale już teraz odbił się szerokim echem w środowisku pielęgniarskim. Pokazuje bowiem, że warto walczyć o swoje prawa – szczególnie wtedy, gdy pracodawca łamie przepisy dotyczące równego traktowania i sprawiedliwego wynagradzania.
To także ważna sprawa w kontekście szerszych problemów w systemie ochrony zdrowia – nierówności płacowych, braku przejrzystości w zasadach wynagradzania i traktowania pracowników według „widzimisię” kadry zarządzającej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze