Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest czwartą najczęstszą przyczyną zgonów na świecie, zaraz po chorobach układu krążenia i nowotworach. Pacjenci z POChP są 10 razy bardziej narażeni na nowotwory płuc niż reszta populacji, a nieleczona lub późno zdiagnozowana choroba może skrócić życie nawet o 10-15 lat.
Mimo tak poważnych konsekwencji, świadomość społeczeństwa na temat POChP, w tym faktu, że duszność przy wysiłku fizycznym czy przewlekły kaszel mogą świadczyć o tej chorobie, pozostaje wciąż niska.
Idealnym momentem, aby szerzej mówić o POChP, jest Światowy Dzień Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc, który w tym roku przypada w środę 20 listopada.
Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, specjalista z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii w Wojskowym Instytucie Medycznym oraz przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, podkreśla znaczenie wczesnej diagnostyki tej choroby.
– Każdy z nas może sprawdzić, jak funkcjonują jego płuca. Wystarczy wykonać proste badanie spirometryczne. POChP to choroba, na którą cierpi około 2 miliony Polaków, jednak tylko połowa z nich jest zdiagnozowana. To alarmujący problem, ponieważ im wcześniej wykryjemy chorobę, tym większe szanse na skuteczne leczenie – zaznacza dr Dąbrowiecki.
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) to choroba płuc charakteryzująca się stopniowym ograniczeniem przepływu powietrza przez drogi oddechowe, co prowadzi do trudności w oddychaniu. Objawy to głównie:
Najczęstszym czynnikiem ryzyka POChP w Polsce jest palenie papierosów (około 80% pacjentów z POChP paliło lub było długotrwale narażonych na dym papierosowy). Inne czynniki to zanieczyszczenie powietrza (np. pyłami i chemikaliami w miejscu pracy, dymy kominowe, spaliny) oraz historia częstych zapaleń oskrzeli i płuc w dzieciństwie. W niewielkim odsetku przypadków (ok. 1 proc.) choroba ma podłoże genetyczne – niedobór alfa-1-antytrypsyny.
Zbigniew Furman, 74-letni pacjent z POChP, dzieli się swoją historią.
– W dzieciństwie miałem kłopoty z oddychaniem, ale nikt tego nie badał. Później – praca, auto, winda, zero ruchu, a do tego papierosy. W 2004 roku, podczas drobnej aktywności, poczułem, że nie mogę złapać tchu. Lekarz zapytał mnie, czy kiedykolwiek miałem robioną spirometrię. Wtedy nie wiedziałem, co to jest. Diagnoza była natychmiastowa: POChP w zaawansowanej postaci. Od tamtej pory nie rozstaję się z lekami i dziś wszystkim znajomym radzę: Róbcie spirometrię, to może uratować wam życie! – mówi pan Zbigniew.
Zaostrzenia POChP, najczęściej wywoływane przez infekcje wirusowe lub bakteryjne, mogą prowadzić do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia pacjenta. Objawia się to nasiloną dusznością, ostrym kaszlem, zwiększoną produkcją plwociny, świszczącym oddechem i uczuciem ucisku w klatce piersiowej. Takie zaostrzenie jest równie groźne dla życia jak zawał serca czy udar mózgu, dlatego pacjent powinien niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Brak szybkiej interwencji może prowadzić do niewydolności oddechowej i śmierci.
Z powodu osłabienia układu oddechowego, pacjenci z POChP są szczególnie narażeni na komplikacje zdrowotne. Dlatego też POChP jest wskazaniem do obowiązkowych szczepień przeciwko:
Choć POChP jest chorobą postępującą, można skutecznie spowolnić jej rozwój i poprawić jakość życia pacjentów. W Polsce dostępne są różne formy leczenia, w tym:
W przyszłości, w 2025 roku, pacjenci z najcięższymi przypadkami POChP mogą liczyć na terapię biologiczną.
Dr Piotr Dąbrowiecki zaznacza, że pacjenci często zgłaszają się do lekarzy dopiero wtedy, gdy duszność pojawia się nawet podczas zwykłych czynności, co oznacza, że połowa rezerw wentylacyjnych płuc jest już utracona. Dlatego tak ważne jest wczesne wykrycie choroby.
Spirometrię powinny wykonać osoby powyżej 40. roku życia, które:
Warto też pamiętać, że jeśli starsza osoba traci oddech podczas wchodzenia po schodach lub goniąc wnuka, nie powinna tego zrzucać wyłącznie na proces starzenia. Nałóg nikotynowy oraz zanieczyszczenie powietrza, zwłaszcza w okresie grzewczym, powinny być sygnałami, by poprosić lekarza o skierowanie na spirometrię.
Spirometria to proste, szybkie badanie, które wykonuje się w pozycji siedzącej. Pacjent wdmuchuje powietrze do urządzenia (spirometru) w określony sposób – najpierw maksymalny wdech, a następnie gwałtowny, długi wydech. Czynność ta powtarza się trzykrotnie, a wyniki badania pomagają określić stopień obturacji (zwężenia) dróg oddechowych, co pozwala na diagnozę POChP.
Dr Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, podkreśla, że kluczem do skutecznego leczenia POChP jest wczesne rozpoznanie oraz regularne stosowanie leków. Oprócz farmakoterapii, ważnym elementem leczenia jest rehabilitacja oddechowa, czyli odpowiednio dopasowany wysiłek fizyczny, który wspiera funkcjonowanie układu oddechowego.
Jednak najskuteczniejszym środkiem zapobiegawczym w walce z POChP jest zaprzestanie palenia tytoniu, co dramatycznie zmniejsza tempo rozwoju choroby. Zmiana miejsca pracy, jeśli jest ono związane z narażeniem na szkodliwe zanieczyszczenia powietrza, oraz zmiana nawyków dotyczących ogrzewania domów, to kolejne kroki, które mogą przyczynić się do spowolnienia postępu choroby.
Zbigniew Furman, pacjent z POChP, dzieli się swoją historią.
- Kiedy usłyszałem diagnozę, od razu postanowiłem coś zmienić. W pierwszej napotkanej aptece kupiłem plastry antynikotynowe. Paliłem 40 papierosów dziennie, więc farmaceutka uprzedziła mnie, że to może potrwać co najmniej trzy miesiące, ale po tygodniu już nie paliłem. Dopiero kilka lat później kolega przekonał mnie do regularnych spacerów. Zacząłem chodzić do pracy na piechotę – 6,5 km tam, 6,5 km z powrotem! Teraz jestem aktywny jak nigdy wcześniej. Jeśli nie jesteś aktywny, choroba postępuje – mówi pan Zbigniew.
Reklama
Jego historia pokazuje, jak ważna jest aktywność fizyczna w leczeniu POChP. Regularne spacery, czy jakakolwiek forma wysiłku fizycznego dostosowanego do kondycji pacjenta, może znacznie poprawić funkcjonowanie układu oddechowego i spowolnić postęp choroby.
Dr Piotr Dąbrowiecki podkreśla, że zanieczyszczenie powietrza ma równie negatywny wpływ na zdrowie, jak palenie papierosów.
– To nie tylko dymy z fabryk, ale przede wszystkim zanieczyszczenie powietrza w miastach spowodowane przez spalanie niskiej jakości węgla, drewna, a nawet śmieci. W okresie grzewczym, kiedy działają 3,5 mln pieców w Polsce, powietrze staje się poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Warto jednak zauważyć, że są miejsca, które podjęły walkę z tym problemem, jak Kraków, gdzie uchwała antysmogowa poprawiła jakość powietrza, co sprawiło, że miasto przestało być stolicą smogu w Polsce.
Reklama
Zanieczyszczenie powietrza zostało uznane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za drugą najczęstszą przyczynę zgonów dzieci na świecie. To powód, by traktować walkę ze smogiem jako priorytet zdrowotny. Konieczne są systemowe rozwiązania, aby poprawić jakość powietrza w miastach i na wsiach, zwłaszcza w okresie grzewczym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze