Reklama

Minister zdrowia o proteście medyków: to eskalowanie oczekiwań

Polityka Zdrowotna
09/08/2021 09:29

- Protestowanie w tej sytuacji, szczególnie patrząc na ten kontekst, że we wcześniejszych latach niewiele się działo z mojego punktu widzenia, jest po prostu (...) dalszym eskalowaniem oczekiwań - ocenia minister zdrowia Adam Niedzielski zaplanowany na 11 września protest pracowników ochrony zdrowia.

Przypomnijmy, że w poniedziałek powstał specjalny komitet, który ogłosił, że 11 września w stolicy odbędzie się wielki protest pracowników ochrony zdrowia. 

 We wtorek zaś Forum Związków Zawodowych zawiesiło swój udział w pracach Zespołu Trójstronnego ds. ochrony zdrowia przy ministrze zdrowia wskazując na brak faktycznego dialogu z ministrem.

Szef resortu zdrowa, który był w czwartek gościem RMF FM, pytany o protest, ocenił, że to "dalsze eskalowanie oczekiwań".

Minister dopytywany, czy przed 11 września zamierza spotkać się z przedstawicielami personelu medycznego, stwierdził, że spotkania cały czas trwają. - My się tak naprawdę non stop spotykamy - stwierdził i przypomniał wtorkowe spotkanie na forum Zespołu Trójstronnego, gdzie - jak mówił - są reprezentanci różnych związków zawodowych, w tym trzech głównych central związkowych:  Solidarności, OPZZ oraz Forum Związków Zawodowych,  a także pracodawców.

Reklama

- I my w takim cyklu tygodniowym w zasadzie rozmawiamy - poinformował szef resortu zdrowia.

W jego ocenie, obecnie medycy są już w zupełnie innych realiach jeżeli chodzi o wynagrodzenia. - Już nie jesteśmy w rzeczywistości, kiedy zawody medyczne zarabiały bardzo małe pieniądze. W tej chwili te wynagrodzenia - według ankiet robionych jeszcze przed pandemią -  pokazywały, że chociażby średnie wynagrodzenie pielęgniarek jest powyżej 6,5 tys. zł, więc to już nie są tak małe pieniądze, jak były kiedyś - ocenił.

Reklama

Przypomniał ponadto, że rząd podjął zobowiązanie dotyczące wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 7 proc. PKB.

Podniósł też od lipca minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia, aby wzrosły pensje tych, którzy zarabiali stosunkowo najmniej. 

- Więc protestowanie w tej sytuacji, szczególnie patrząc na ten kontekst, że we wcześniejszych latach niewiele się działo - z mojego punktu widzenia - jest po prostu dalszym eskalowaniem oczekiwań -mówił szef resortu zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości