11 września w południe zaprotestują na ulicach Warszawy pracownicy sektora ochrony zdrowia. W poniedziałek przedstawiciele samorządów zawodowych i związków zawodowych zrzeszających lekarzy, pielęgniarki, diagnostów, fizjoterapeutów i przedstawicieli innych zawodów medycznych i niemedycznych poinformowali o powstaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia. Domagają się też spotkania z premierem i podjęcia zdecydowanych działań, aby powstrzymać zapaść systemu. Chodzi m.in. o szybsze dojście do wyższych nakładów na ten sektor.
Przedstawiciele zawodów medycznych podczas konferencji zwracali uwagę, że niedofinansowanie systemu ochrony zdrowia prowadzi do kryzysu kadrowego, co przekłada się na dostęp do świadczeń dla pacjentów.
Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak wskazywał, że nakłady na ochronę zdrowia w Polsce są rażąco niskie, wydatki z prywatnych kieszeni pacjentów rosną, a poziom zatrudnienia w ochronie zdrowia w Polsce od 20 lat stoi w miejscu, podczas gdy w innych krajach UE znacznie wzrósł. Jak mówił, inne kraje podejmują odpowiednie działania, bo zdają sobie sprawę ze starzenia się społeczeństwa i rosnących w związku z tym potrzeb na opiekę zdrowotną.
Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych także mówiła o rosnącym zapotrzebowaniu na świadczenia medyczne ze względu na starzejące się społeczeństwo. - Jeżeli nie zwiększymy nakładów i zmienimy polityki, to dostęp do świadczeń będzie ograniczony. System opieki zdrowotnej załamuje się na naszych oczach - przekonywała. Jak oceniła, mówienie przez rząd, że będzie większa dostępność i wyższa jakość świadczeń, jest nieprawdą.
Nakłady na zdrowie do 8 proc. PKB
- Dlatego postulujemy szybszy wzrost nakładów nie do 7, ale do 8 proc. PKB. Muszą wzrosnąć wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia, bo widzimy brak zainteresowania podjęciem nauki na kierunkach medycznych, a absolwenci wybierają pracę za granicą - zaznaczyła K.Ptok. Według niej, niezbędna jest poprawa dostępu do świadczeń dla pacjentów, a wyższa jakości tych świadczeń nie będzie możliwa bez zapewnienia odpowiedniej liczby personelu w oddziałach szpitalnych.
11 września wielki protest w Warszawie
- 11 września o godz. 12:00 planujemy protest w Warszawie. Będzie to protest wszystkich zawodów medycznych, a także niemedycznych. To ostatni czas na to, aby poprawić złą sytuację w ochronie zdrowia - zapowiedziała K. Ptok.
Według niej, zaproponowana przez rząd perspektywa wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 7 proc. PKB w 2027 r. to zbyt powolne tempo. - Oczekujemy radykalnych działań, bo w przeciwnym razie dostęp do świadczeń nie poprawi się - stwierdziła.
Także przedstawiciele innych zawodów wskazywali na najniższy wskaźnik liczby lekarzy w Polsce w porównaniu do innych krajów UE, starzejącą się grupę medyków, odchodzenie do sektora prywatnego ze względu na wynagrodzenia, negatywne skutki i nieprawidłowości wynikające z ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, a także na potrzebę dialogu i wzajemnego zrozumienia, aby uratować system ochrony zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!