Reklama

Inwestycja na profilaktykę w dentobusach jeszcze się nie zwróciła

Polityka Zdrowotna
01/06/2022 18:24

Na mobilne gabinety stomatologiczne rząd wydał w 2017 r. 24 mln złotych a dentyści  leczyli w nich pacjentów za łączną dotychczas kwotę 16 mln. Zaledwie 18 tys. dzieci skorzystało w ubiegłym roku z usług stomatologicznych w dentobusach.

Dentobusy miały być panaceum na próchnicę szalejącą wśród dzieci i młodzieży. Dentyści alarmują jednak, że mobilne zespoły stomatologiczne, które wyjechały w Polskę, aby leczyć najmłodszych nie przyczyniły się do polepszenia stanu zdrowia ich jamy ustnej. 

Założenie było takie, że w każdym województwie jeździ jeden dentobus. Konstanty Radziwiłł,  były minister zdrowia zdecydował się wprowadzić to rozwiązanie do 2018 r., kupując wcześniej jeden dentobus za kwotę 1,5 mln zł. Czyli na 16 samochodów wydał 24 mln zł. 

Reklama

Dentobusy droższe niż usługi w nich świadczone

Co ciekawe, z najnowszych danych jakie NFZ przekazał Polityce Zdrowotnej wynika, że Fundusz przez ostatnie cztery lata funkcjonowania dentobusów nie zdążył wydać takiej kwoty na świadczenia w nich udzielane. Łącznie zapłacił bowiem zespołom stomatologicznym w dentobusach 16 mln zł. 

W tym:

2,78 mln w 2018 r. 5,26 mln w 2019 r. 2,27 mln w 2020 r. 5,68 mln w 2021 r. 

W tych kwotach zawierają się też sumy, jakie NFZ wydał wyłącznie na leczenie zębów u dzieci i młodzieży. W 2019 r. przekazał na ten cel niecały milion zł, rok później podobnie a w ostatnim roku 1,6 miliona. 

Reklama

Widać wyraźnie, że nakłady na świadczenia w dentobusach rosły, po czym spadły w 2020 r. Ma to związek z pandemią COVID-19, izolacjami i lockodownami wprowadzanymi dwa lata temu. Dentobusy miały jeździł głównie przy szkołach a przecież te w 2020 r. w dużej mierze działały w trybie zdalnym, więc w okresie marzec-sierpień nie były używane. 

Z danych NFZ wynika także, że mała liczba uczniów skorzystała ze świadczeń w mobilnych gabinetach dentystycznych, choć to do nich była głównie kierowana ta usługa. W 2019 r. pojawiło się w nich prawie 16 tys. uczniów, rok później 12 tys. i nieco więcej rok temu - prawie 18 tys. 

Reklama

- Rząd wydał ogromne pieniądze na mobilne gabinety stomatologiczne, które nie spełniły swojej roli. Za mało uczniów skorzystało z pomocy w nich. Miały w zamyśle służyć do profilaktyki przeciwpróchniczej a niewiele z tego wyszło - zaznacza Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich. Podkreśla, że w regionach jest duże zróżnicowanie w dostępie do refundowanej stomatologii i do dentobusów. 

Dentobusy omijają wieś

Mobilne gabinety stomatologiczne kursują głównie w miastach, a nie docierają na wieś. Są też województwa, w których leczenia w dentobusach nie chciał się podjąć żaden dentysta. Albo stały pod szkołami a obok i tak funkcjonował stacjonarny gabinet stomatologiczny.

Reklama

Mobilne gabinety nie były wyposażone w dostęp choćby do toalety, co dla zespołu w nich pracującego okazało się trudnością. Dlatego lekarze woleli stacjonować w dużych miastach, aniżeli jeździć w głąb wsi. Prof. dr. hab. Marzena Dominiak, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego wskazywała podczas wystąpień publicznych, że problemem był też ograniczony zakres usług, jakie stomatolog mógł wykonać w mobilnym gabinecie.

Duże zróżnicowanie i nierównomierność w dostępie do usług stomatologicznych i samych dentobusów występuję np. na Śląsku.

Reklama

- To po części też jest winą samorządów. Gminy i powiaty powinny alarmować o tym, gdzie są braki, przy których szkołach i podejmować działania w tym kierunku, aby sprowadzić do siebie mobilnych stomatologów - wskazuje Tadeusz Urban, prezes śląskiej okręgowej izby lekarskiej. Podkreśla też, że niestety w Polsce pieniądze na profilaktykę są marnowane.

Krytyka NIK

W połowie 2018 r. NIK opublikowała raport o opiece zdrowotnej nad dziećmi i uczniami, sprawdzając jak rząd realizuje przepisy ustawy o szczególnych rozwiązaniach poprawiających jakość i dostępność do opieki zdrowotnej u dzieci i młodzieży. Kontrolerzy nie zostawili jednak suchej nitki na dentobusach. Podali, że w niewielu szkołach uczniowie mogą także skorzystać z gabinetów stomatologicznych. Znajduje się tam tylko ok. 600 gabinetów, czyli ponad 7 proc. ogólnej ich liczby (z 8,6 tys.). W szkołach w województwie lubuskim i podkarpackim w ogóle nie ma gabinetów stomatologicznych. NIK uznał, że zakup dentobusów był działaniem doraźnym i nie poprawił stanu uzębienia u dzieci i młodzieży.

Reklama

Zaś z programu Ministerstwa Zdrowia na lata 2016-2020, sprawdzającego stan zdrowia jamy ustanej u dzieci i dorosłych wynika, że polskie dzieci ogarnęła epidemia próchnicy. Aż 80 proc. pięciolatków ją ma. A prawie 9 proc osiemnastolatków ma z tego powodu usunięty co najmniej jeden ząb. 

Dentyści wskazują, że jest  bardzo niska świadomość zdrowotna naszego społeczeństwa. Dentyści alarmują, że dorośli, rodzice nie zdają sobie sprawy, że próchnica to nie tylko problem zęba, ale ma wpływ na pozostałe narządy, ponieważ wnika do organizmu, uszkadzając oczy czy płuca.

Reklama

Polecamy także:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości