Reklama

Refundacja stomatologii prawie nie istnieje

Polityka Zdrowotna
24/05/2022 13:49

Z roku na rok drastycznie spada liczba gabinetów dentystycznych mających podpisaną umowę z NFZ. W 2021 r. było ich zaledwie 6 280 w skali kraju. Dla porównania w 2015 r. było ich 8,5 tys. 

To, że z refundacją stomatologii nie jest w Polsce dobrze wiadomo nie od dziś. W kraju żyje gros osób, które nigdy w życiu nie były u dentysty w ramach NFZ. Dziwią się, że w ogóle coś jest refundowane. A jak dowiadują się jaki jest czas oczekiwania na zbieg, to szybko rezygnują z oczekiwania na refundowaną wizytę. Zresztą ich dostępność z każdym rokiem spada. Z danych jakie otrzymała Polityka Zdrowotna z Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że z roku na rok spada liczba gabinetów stomatologicznych mających podpisaną umowę z NFZ. W 2019 r. było ich 7 018. w 2020 r. 6 722 a już rok temu tylko 6 280.

Nie lepiej jest z gabinetami zajmującymi się leczeniem zębów dzieci i młodzieży. W 2019 kontrakt z Funduszem miało zawartych 6 812, w 2020 r 6 524 a rok temu tylko 6 003. Dla porównania w 2015 r. było ich 8,5 tys. 

Reklama

Niskie wyceny

-Co roku ubywa placówek posiadających kontrakt. Im się zwyczajnie nie opłaca współpracować z publicznym płatnikiem. Wymagania są duże a zapłata za te usługi nieadekwatna. To, że jeszcze w tej chwili nie ma masowego wypowiadania umów tłumaczyć można oczekiwaniem na realizację wycen, które opracował AOTMiT, a nie doczekały się jeszcze przełożenia na umowy z Funduszem leżą jeszcze w ministerstwie- wskazuje Andrzej Cisło, stomatolog i wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Nieco inaczej wygląda sytuacja z pacjentami korzystającymi z refundowanej opieki stomatologicznej. 2021 r. odnotował pewne drgnięcie gdyż skorzystało z niej 5 mln 447 ty. Rok wcześniej w gabinetach pojawiło się 4 mln 994 tys. Wahania były zapewne spowodowane pandemią i czasem lockdownów odstraszających wielu chorych od leczenia w placówkach medycznych. Poprzednie lata są pod tym kątem znacznie lepsze. Dla porównania w 2016 r. z refundowanych usług stomatologicznych skorzystało 7 mln pacjentów. Czyli 40 proc. więcej niż obecnie. W 2017 r. było ich 6 mln 925 tys. 

Reklama

Spadek o 40 proc.

 - Spadek osób korzystających z refundowanej stomatologii jest dramatem. Zmniejszają się  nakłady finansowe NFZ na stomatologię. Ale ciekawy jest fakt, że za 2021 r.  placówki stomatologiczne nie wykonały w skali kraju jeden ósmej kontraktu. Być może ma to uzasadnienie epidemiologiczne - wskazuje Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Miast Polskich.  Podkreśla, że w korzystaniu z usług stomatologicznych jest ogromne zróżnicowanie regionalne w Polsce i dostępność do gabinetów.

Reklama

 

Dla przykładu w 2021 r. na 10 tys. mieszkańców z refundowanej stomatologii skorzystało w woj. mazowieckim  1 172 osoby, w woj. lubuskim 1 107 osób a już w woj. lubelskim  2 035 osób. Czyli dwa razy tyle. Fakt, wycena jaką proponuje się gabinetom stomatologicznym za wykonywanie refundowanych usług pacjentom, znacząco odbiega od cen komercyjnych. Za wypełnienie zęba, poprzedzone leczeniem, trzeba średnio zapłacić ok. 200- 300 zł. Fundusz płaci zaś 38 zł, bo takie wyceny zatwierdził AOTMiT.W ramach refundacji z NFZ dentysta może leczyć kanałowo pacjentowi zęby tylko do trójki

Reklama

Narodowy Fundusz Zdrowia miał zmieniony w kwietniu plan finansowy na 2022 r, w związku z czym, w bieżącym roku o 54 mln zł zwiększy się m.in. finansowanie stomatologii. Zamiast planowanych w 2021 r. 2 mld 265 mln będzie na ten cel 2 mld i 320 mln. Miliony robią wrażenie, choć w porównaniu z Ambulatoryjną Opieką Specjalistyczną, na którą dodano w tym roku 2 mld zł, jest to niewiele. 

Legendy już krążą na temat macoszego traktowania stomatologii przez resort zdrowia. Kolejni ministrowie uważają, że dentyści sobie jakoś poradzą a pacjent pójdzie prywatnie się leczyć. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości