Dziennie infekcje COVID-19 w Holandii osiągnęły najwyższy w tym roku poziom. Tylko w niedzielę potwierdzono w kraju ponad 9,3 tys. nowych zakażeń. Holenderski premier Mark Rutte przyznał, że ograniczenia dotyczące koronawirusa zostały zniesione zbyt wcześnie.
W Holandii od piątku ponownie nałożono obostrzenia przeciwepidemiczne dla restauracji, barów i klubów nocnych. Decyzje zapadła zaledwie dwa tygodnie po zniesieniu większości obostrzeń związanych z przeciwdziałaniem epidemii COVID-19.
graf. Google
Od początku miesiąca liczba nowych zakażeń koronawirusem w kraju znacząco wzrosła. Tylko w ciągu soboty i niedzieli potwierdzono łącznie ponad 19,5 tys. nowych zakażeń. Jednocześnie liczba zgonów utrzymuje się na niskim poziomie. Nie odnotowano także znaczącego wzrostu liczby pacjentów w szpitalach. Większość nowych przypadków dotyczy młodych ludzi, którzy są mniej podatni na poważne zachorowania, a większość osób z grupy szczególnego ryzyko zostało już zaszczepionych.
Rząd Holandii jednak bije się w serce i obawia się dalszego rozwoju rozprzestrzeniania się wirusa w kraju, przy wciąż niskim wskaźniku zaszczepienia społeczeństwa obiema dawkami szczepionki przeciw COVID-19- 38,8%.
- To, co myśleliśmy, że będzie możliwe, okazało się niemożliwe w praktyce – powiedział premier Mar Rutte w poniedziałek. „Mieliśmy kiepski osąd, którego żałujemy i za co przepraszamy”.
To zwrot o 180 stopni, gdy jeszcze w piątek szef rządu holenderskiego bronił wcześniejszego złagodzenia restrykcji jako „logicznego kroku” i odmawiał wzięcia na siebie jakiejkolwiek winy za ewentualne niewłaściwe zarządzanie kryzysem przez jego rząd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!