Reklama

Eksperci: jest szansa, że szpiczak będzie do wyleczenia

Eksperci nie mają wątpliwości: medycyna stoi u progu historycznego przełomu. Terapie komórkowe CAR-T, określane mianem „żywego leku”, rewolucjonizują leczenie szpiczaka plazmocytowego. Dla pacjentów, którzy dotychczas borykali się z nawrotami choroby, pojawia się realna nadzieja nie tylko na przedłużenie życia, ale na całkowite wyzdrowienie.

Szpiczak plazmocytowy to jeden z najczęstszych nowotworów krwi, wywodzący się z komórek wytwarzających przeciwciała. Choć jeszcze dwie dekady temu mediana przeżycia wynosiła zaledwie trzy lata, dziś, dzięki postępowi medycyny, pacjenci żyją średnio 10–15 lat, a niektórzy nawet ponad 20. Mimo to choroba wciąż uznawana jest za nieuleczalną.

– Postęp w leczeniu szpiczaka plazmocytowego pozwala nam na wydłużenie przeżycia pacjentów. Nie potrafimy jeszcze tej choroby wyleczyć. (…) Ale mamy nadzieję – bo jest coraz więcej przesłanek, które nam pozwalają w to wierzyć – że CAR-T będzie terapią, która wyleczy przynajmniej część pacjentów ze szpiczakiem – ocenia prof. Lidia Gil, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Transplantacji i Terapii Komórkowej UM w Poznaniu.

Reklama

„Żywy lek” – jak działa technologia CAR-T?

Sekret skuteczności CAR-T tkwi w wykorzystaniu własnego układu odpornościowego pacjenta. Z jego krwi pobiera się limfocyty T, które w laboratorium zostają genetycznie zmodyfikowane. Dzięki temu „uczą się” rozpoznawać i niszczyć konkretne komórki nowotworowe. Po podaniu dożylnym limfocyty te namnażają się w organizmie.

– Dlatego mówimy, że jest to „lek żywy”. Po rozpoznaniu i zniszczeniu komórek nowotworowych on zostaje w organizmie, nie zużywa się całkowicie – wyjaśnia hematolog.

Co istotne, terapia jest jednorazowa, co stanowi gigantyczną przewagę nad tradycyjnymi metodami wymagającymi wieloletniego przyjmowania leków.

Reklama

Szansa dla najbardziej potrzebujących

Obecnie CAR-T jest zarejestrowana w UE i USA do walki z ostrą białaczką limfoblastyczną, chłoniakami oraz właśnie szpiczakiem. Eksperci wskazują, że powinna być ona stosowana przede wszystkim u osób, u których choroba postępuje błyskawicznie mimo leczenia pierwszej linii.

– Terapia CAR-T jest absolutnie przełomowa. Wyniki badań, które mamy dzisiaj (…) pokazują, że skuteczność leczenia w tej grupie pacjentów jest znakomita – podkreśla prof. Gil. – To może być przesłanka do tego, by wierzyć, że terapia CAR-T może tych pacjentów wyleczyć całkowicie. My dzisiaj jeszcze nieśmiało o tym mówimy, jeszcze jest za wcześnie, żeby powiedzieć to jednoznacznie, ale sądzimy, że tak będzie.

Reklama

Bezpieczeństwo i brak barier wiekowych

Choć początkowo obawiano się skutków ubocznych, takich jak zespół uwalniania cytokin czy objawy neurologiczne, dzisiejsza wiedza pozwala lekarzom w pełni nad nimi panować.

– Wiemy jak prowadzić to leczenie, jak zarządzać działaniami niepożądanymi. Byliśmy nimi straszeni na początku, ale np. zespół uwalniania cytokin jest praktycznie w 100 proc. odwracalny. Podajemy leki i wszystkie objawy się cofają – uspokaja prof. Gil.

Co więcej, dla tej metody praktycznie nie ma bariery wieku – z powodzeniem można ją stosować zarówno u dzieci od 3. roku życia, jak i u osób po 80-tce.

Reklama

Ekonomia i przyszłość refundacji

Mimo że jednorazowy koszt CAR-T jest wysoki, eksperci zwracają uwagę na długofalowe oszczędności dla systemu zdrowia. Jedno podanie może zastąpić lata kosztownych hospitalizacji i wieloliniowych terapii, pozwalając pacjentom wrócić do pracy i normalnego życia.

Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydała już pozytywną rekomendację dotyczącą refundacji CAR-T dla chorych na szpiczaka od drugiej linii leczenia. Potencjał metody dostrzega również resort zdrowia.

Jak zacytował dr Jakub Gierczyński, ekspert systemu ochrony zdrowia, Ministerstwo Zdrowia w lutym 2026 r. przyznało:

Reklama

„Pomimo wysokiego kosztu jednorazowego podania, w perspektywie wieloletniej terapia ta może być mniej obciążająca dla systemu, niż wielokrotne finansowanie standardowych schematów leczenia opieki nad pacjentem zaawansowanym”.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 21/04/2026 13:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości