Nawet po ustąpieniu objawów depresji mózg nie wraca do pełnej normy – pokazują nowe badania. Naukowcy z Holandii wykazali, że osoby po epizodzie depresyjnym pozostają bardziej wrażliwe na negatywne bodźce. To może tłumaczyć, dlaczego aż 80% pacjentów doświadcza nawrotu choroby w ciągu pięciu lat.
Choć wielu pacjentów uznaje się za „wyleczonych”, ich mózgi mogą nadal działać inaczej niż u osób, które nigdy nie doświadczyły depresji. Badacze z Radboud University Medical Center w Nijmegen w Holandii udowodnili, że nawet po ustąpieniu objawów pozostaje wyższa wrażliwość na karę. To może zwiększać ryzyko nawrotów.
- Wysokie wskaźniki nawrotów obserwowane w depresji sugerują, że w mózgu muszą zachodzić procesy, które sprawiają, że osoby są podatne na przyszłe epizody, nawet po poprawie objawów – mówi dr Henricus G. Ruhé, główny autor badania.
Reklama
Zespół naukowców przyjrzał się mechanizmowi tzw. uczenia awersyjnego – czyli zdolności do unikania negatywnych doświadczeń. W badaniu wzięło udział 36 osób z historią nawracającej depresji oraz 27 osób zdrowych. Podczas badania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI) uczestnicy uczyli się kojarzyć obrazy z nieprzyjemnym, gorzkim smakiem.
Szczególną uwagę badacze zwrócili na habenulę – małą strukturę mózgu, która odpowiada za przetwarzanie negatywnych bodźców. Okazało się, że u osób po depresji obszar ten był bardziej aktywny, zwłaszcza w momentach oczekiwania na karę. Dodatkowo zaobserwowano osłabioną łączność zwischen habenulą a brzusznym polem nakrywki – strukturą odpowiedzialną m.in. za produkcję dopaminy, neuroprzekaźnika związanego z nagrodą i motywacją.
Wzorzec aktywności mózgu zaobserwowany u osób po depresji sugeruje, że ich mózg intensywniej reaguje na sygnały ostrzegawcze i słabiej radzi sobie z ich regulacją. To może prowadzić do powrotu lęków, unikania i obniżonego nastroju – nawet jeśli zewnętrzne objawy depresji już ustąpiły.
Dr Cameron S. Carter, redaktor naczelny pisma Biological Psychiatry: Cognitive Neuroscience and Neuroimaging, w którym opublikowano badanie, zauważa:
- Nawet gdy osoby nie wykazują już oczywistych objawów depresji, mogą nadal doświadczać zwiększonej wrażliwości na negatywne bodźce, co może przyczyniać się do ryzyka nawrotu.
Reklama
Wyniki badania mogą mieć istotne znaczenie kliniczne. Pokazują, że pełne wyzdrowienie z depresji nie oznacza, że mózg wraca do stanu sprzed choroby. To rzuca światło na potrzebę opracowania lepszych narzędzi do identyfikowania osób narażonych na nawrót i tworzenia indywidualnych planów terapeutycznych.
- Zrozumienie tych długotrwałych efektów może doprowadzić do lepszych sposobów identyfikacji osób zagrożonych i pomóc w opracowaniu bardziej ukierunkowanych interwencji – podkreśla dr Carter.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze