Zgodnie z badaniami epidemiologicznymi w Polsce na ból przewlekły cierpi 27 procent dorosłych osób, co według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2021 roku obejmuje populację w liczbie 8,5 mln osób, które funkcjonują na co dzień z bólem przewlekłym.
O tym, czy mamy do czynienia z bólem przewlekłym czy z ostrym, decyduje przede wszystkim czas jego trwania. Kryterium trwania lub nawracania bólu obejmujące czas zwykle powyżej 3 miesięcy wskazuje nam na ból przewlekły – uważany za samodzielną chorobę, w której metody terapeutyczne powinny być nakierunkowane są na jego uleczenie.
Nie da się wyeliminować bólu przewlekłego z życia człowieka, jednak naukowcy od lat badają mechanizmy jego powstawania i tworzą metody postępowania, które pozwalają na nieodczuwanie niepotrzebnego cierpienia.
Badacze z Centrum Immunologii Translacyjnej na Uniwersyteckim Centrum Medycznym (UMC) w Utrechcie skupili swoje analizy na procesie zapalnym, który leży u podstaw transkrypcji stanów ostrych w ból przewlekły. Na podstawie wyników badania doszli do wniosku, że zwiększenie ilości witaminy B3 w komórkach – odmiana w postaci rybozydu nikotynamidu – może zatrzymać rozwój tego procesu w stronę przewlekłego bólu.
Badanie przeprowadzono na myszach, a jego wyniki zostały opublikowane na łamach pisma „Cell Reports Medicine”. Skupiają się one na naprawie funkcji mitochondriów w neuronach czuciowych, które może zapobiec przekształceniu się normalnego stanu zapalnego w stan przewlekły.
By lepiej zrozumieć ten mechanizm Niels Eijkelkamp z Uniwersytetu w Utrechcie i jego współpracownicy przeanalizowali wpływ stanu zapalnego na mitochondria. Tak wstrzyknęli substancję wywołującą stan zapalny w tylne łapy 15 myszy. Następnie zmierzyli ilość tlenu zużywanego przez mitochondria (dostarczają komórkom energii) w neuronach czuciowych zwierząt. Takie działania dały im możliwość oceny funkcjonowania mitochondriów. Po ustąpieniu stanu zapalnego, mitochondria zużywały znacznie więcej tlenu niż przed wstrzyknięciem, co sugeruje, że zapalenie spowodowało trwałe zmiany w ich działaniu. Dalsze eksperymenty pozwoliły powiązać te zmiany mitochondrialne z większą wrażliwością gryzoni na ból, nawet po ustąpieniu stanu zapalnego.
W naszym badaniu dostarczamy dowodów, że obwodowe zapalenie indukuje trwałe zmiany mitochondrialne i metaboliczne w neuronach czuciowych, co wpływa na zdolność neuronów do rozwiązania hiperalgezji wywołanej kolejnym bodźcem zapalnym
Reklama
– zauważyli badacze.
Analizie zostały też poddane metabolity, czyli produkty uboczne reakcji chemicznych zachodzących w mitochondriach zwierząt. Badacze porównali je z metabolitami mitochondrialnymi u myszy, które nie doświadczyły wywołanego stanu zapalnego. Jak się okazało, po ustąpieniu stanu zapalnego myszy miały niższy niż oczekiwano poziom rybozydu nikotynamidu w mitochondriach neuronów czuciowych. Jest to rodzaj witaminy B3, która ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania mitochondriów – jego suplementy od dawna dostępne są na rynku.
W toku kolejnego eksperymentu około tydzień po wywołaniu stanu zapalnego w oddzielnej grupie 12 myszy, Eijkelkamp i jego zespół podali połowie z nich dużą dawkę rybozydu nikotynamidu – 500 miligramów na kilogram masy ciała. Dla porównania, zalecana dzienna ilość witaminy B3 dla większości dorosłych wynosi od 14 do 16 miligramów. Następnie ocenili wrażliwość zwierząt na ból, mierząc, jak szybko odsuwały łapę od źródła ciepła. Myszy, które nie otrzymały rybozydu nikotynamidu, cofały łapę średnio dwa razy szybciej niż te, którym podano suplement, co sugeruje, że łagodzi on ból.
Jak wynika z badań:
Jednak osoby cierpiące na chroniczny ból nie powinny spieszyć się z przyjmowaniem tych suplementów. "[To badanie] jest nadal w toku. Jak to się przekłada na ludzi? Naprawdę musimy to najpierw zobaczyć" – powiedział Eijkelkamp i dodał, że
Badania kliniczne mogą wykazać, że rybozyd nikotynamidu nie ma żadnego efektu lub nawet ma niezamierzone skutki.
Nawet jeśli opisane odkrycia można odnieść do ludzi, prawdopodobnie dotyczą one tylko niektórych rodzajów bólu przewlekłego, chociażby bólu związanego z przewlekłymi chorobami zapalnymi. Na przykład ponad 20 proc. osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów – chorobę przewlekłą charakteryzującą się uporczywym stanem zapalnym stawów – nadal odczuwa ból nawet przy niskim poziomie stanu zapalnego. Dlatego, zdaniem autorów, sensowne byłoby przetestowanie najpierw tej grupy demograficznej.
Źródło: PAP, Cell Reports Medicine, University Medical Center Utrecht
Czytaj też:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze