W Polsce co roku odnotowuje się około 50 tysięcy przypadków nowych zachorowań na nowotwory skóry, w tym 3 tysiące zachorowań na czerniaki. Każdego roku nowotwór ten zabija w Polsce 30 proc. chorych, znacznie więcej niż w krajach Europy Zachodniej. Jedną z przyczyn tak wysokiej umieralności jest późna wykrywalność.
Choć nie jest jedynym potencjalnie śmiertelnym nowotworem złośliwym skóry, a społeczna świadomość profilaktyki nieustannie rośnie, statystyki pozostają niezmienne. Czerniak to zdecydowanie najczęściej występujący nowotwór złośliwy skóry (ok. 2% wszystkich nowotworów złośliwych). Upał i słońce skłaniają do tego, by odkrywać jak najwięcej ciała. Wystawianie się na promieniowanie ultrafioletowe powoduje, że baczniej przyglądamy się skórze. Jeśli pojawia się na niej nowe przebarwienie, warto mu się przyjrzeć i skonsultować jego wygląd z dermatologiem. W wielu miejscach w Polsce trwają akcje bezpłatnych badań.
Według zaleceń medycznych każde znamię o średnicy powyżej 6 mm powinno zostać zweryfikowane w trakcie dermatoskopii przez dermatologa lub chirurga onkologa, który określi, czy dana zmiana ma charakter podejrzany. W praktyce jednak każde zmieniające się znamię powinno być przyczynkiem do przeprowadzenia takiej kontroli. Zwłaszcza jeśli spełnia ono którekolwiek z poniższych kryteriów.
Podstawowe zasady diagnostyki czerniaka ustalone zostały w anagramie ABCD. „A” określa w nim asymetrię (niepokojąca jest sytuacja, gdy znamię zaczyna zmieniać kształt z okrągłego na asymetryczne), „B” (z ang. borders, a więc brzegi, które stają się nierówne, postrzępione, momentami zatarte, nie odgraniczające się wyraźnie od otaczającej skóry), „C” (z ang. colour, kolor, który również może być bardziej lub mniej intensywny od koloru przeciętnego znamiona) i „D” (z ang. diameter, rozmiar zmiany, który jeśli przekroczy 6 mm, powinien już być uważany za niepokojący).
Pojawiające się na skórze nowe zmiany, lub zmiana kształtu i wielkości istniejącego znamienia, spełniające choćby jedno z powyższych kryteriów zawsze warto skonsultować z dermatologiem lub chirurgiem onkologiem.
Jak przestrzega dr n. med. Maciej Kowalewski, chirurg-transplantolog z Centrum Medycznego SafiMed, dla własnego spokoju i bezpieczeństwa wspomnianą klasyfikację należy jeszcze rozszerzyć.
– Tak naprawdę wszystkie zmiany znamion, jak choćby pojawiające się zgrubienia, zaczerwienienia wokół, swędzenie, krwawienie czy ewolucja barwy lub kształtu, powinny być przyczynkiem do uważniejszej obserwacji – przekonuje specjalista. – W trakcie krótkiej i całkowicie bezbolesnej dermatoskopii lekarz w łatwy sposób jest w stanie uzyskać wiedzę na temat tego, czy zmiana rzeczywiście jest podejrzana – w związku z czym kwalifikuje się do wycięcia – czy też jej charakter jest łagodny i bez obaw może być pozostawiona do dalszej obserwacji - mówi dr n. med. Maciej Kowalewski.
Reklama
Choć czerniak może wystąpić u każdego człowieka, istnieje spora grupa czynników zwiększających prawdopodobieństwo zachorowania. Podstawowym uwarunkowaniem genetycznym jest mała ilość pigmentu w skórze, a więc bardziej narażone na ten nowotwór są osoby z jasną karnacją i jasnymi włosami oraz z błękitnymi oczami. Z tego też powodu najbardziej narażeni na występowanie tej choroby są albinosi. Czerniakowi „sprzyja” również tendencja do oparzeń słonecznych oraz zbyt częsta ekspozycja na słońce i częste naświetlanie promieniami UV (np. w solariach). Choroba występuje bez względu na płeć, jednak – co ciekawe – w przypadku kobiet pojawia się ona z reguły na kończynach, a u mężczyzn na tułowiu.
Jeśli w trakcie badania dermatoskopowego okaże się, że charakter zmiany rzeczywiście jest podejrzany, należy niezwłocznie ją usunąć. Nie robi się w tym przypadku biopsji ani nie pobiera wycinka, tylko od razu usuwa zmianę w całości.
– Jest to wycięcie diagnostyczne, które wykonuje się w gabinecie chirurgicznym, w znieczuleniu miejscowym – po to, aby później materiał wysłać do badania histopatologicznego – tłumaczy dr Maciej Kowalewski. – Kiedyś znamię wycinano od razu z dużym marginesem zdrowej tkanki. Obecnie odchodzi się od tego, ponieważ dopiero w przypadku stwierdzenia w badaniu histopatologicznym czerniaka złośliwego wykonuje się radykalizację miejscową, docinając powstałą wcześniej bliznę dodatkowo wraz z jej okolicą. Margines na poziomie 4-5 mm jest w tym wypadku w zupełności wystarczający. W przypadku zmian o dużym prawdopodobieństwie złośliwości chirurg może jednak zdecydować o wycięciu z marginesem ok. 10 mm - mówi Kowalewski.
Jak każdy nowotwór złośliwy, czerniak również jest chorobą potencjalnie śmiertelną. Nieleczony rośnie, daje przerzuty, a w efekcie może doprowadzić do śmierci. Tymczasem do momentu, kiedy głębokość naciekania nie przekroczy 0,8 mm, najczęściej jest on całkowicie wyleczalny. W przypadkach nadal wczesnego, choć już nieco większego zaawansowania choroby, należy dodatkowo wykonać biopsję węzła wartowniczego (pierwszy węzeł chłonny po drodze od czerniaka do układu chłonnego). Do badania mikroskopowego pobiera się węzeł chłonny zidentyfikowany poprzez podanie radioizotopu w okolicę zmiany pierwotnej.
Nie wszyscy pacjenci muszą mieć wykonaną biopsję węzła wartowniczego – to zależy od stopnia zaawansowania zmiany pierwotnej w badaniu mikroskopowym. Jednak każdy – w przypadku rozpoznania czerniaka – powinien mieć przeprowadzoną radykalizację miejscową.
Jeśli przegapi się moment, w którym czerniak jest we wczesnym stopniu zaawansowania, wycięcie zaawansowanego czerniaka wiąże się już z uzupełniającym leczeniem onkologicznym, prowadzonym w wyspecjalizowanych ośrodkach referencyjnych do leczenia czerniaków.
Istnieje kilka prostych zasad profilaktyki czerniaka. Po pierwsze należy pamiętać o stosowaniu dobrej jakości kremów z wysokim filtrem SPF. Co oczywiste, latem warto zaopatrzyć się także w kapelusz lub czapkę oraz okulary przeciwsłoneczne i – jeśli jest to możliwe – unikać długotrwałej ekspozycji na słońce w godzinach od 10.00 do 16.00. Gdy musimy w tym czasie przebywać na zewnątrz, najlepiej posmarować się kremem z filtrem co najmniej 15 minut przed wyjściem z domu. Po drugie trzeba uważnie obserwować zmiany na skórze, a gdy tylko coś nas zaniepokoi, udać się niezwłocznie do lekarza dermatologa. I po trzecie – zalecane jest regularne korzystanie z kontroli dermatologicznej. W przypadku osób, które nie ukończyły jeszcze 40. roku życia powinno się to odbywać raz na trzy lata, a później raz do roku. Osoby z większą liczbą znamion i posiadające jasną karnację mogą sprawdzać zmiany nawet co trzy miesiące. Należy przy tym unikać solariów, ponieważ lampy zamontowane w tamtejszych urządzeniach emitują promieniowanie UV o mocy nawet 10 razy większej niż słoneczne.
W Polsce co roku czerniaka diagnozuje się u około 4 tysięcy osób. Niestety ponad 30% osób z tej grupy przegrywa walkę z chorobą i umiera. Tymczasem pamiętajmy, że badanie dermatoskopem jest nieinwazyjne i szybkie, gdyż trwa jedynie 10 minut, a ten typ nowotworu złośliwego – o ile zostanie wykryty we wczesnym stadium – jest całkowicie wyleczalny.
Trzeba zaznaczyć, że każde znamię, które wygląda podejrzanie, musi zostać ocenione przez specjalistę. Nie ma wątpliwości, że część zmian barwnikowych ma charakter łagodny, jednak czerniak jako nowotwór złośliwy zawsze wymaga natychmiastowego leczenia chirurgicznego.
Nie sposób jednoznacznie stwierdzić, po jakim czasie pojawią się widoczne objawy. Z całą pewnością jednak wczesne stadia mogą przebiegać bez dolegliwości bólowych, dlatego tak istotne jest badanie znamion według zasady ABCD i regularna kontrola dermatologiczna.
Na podstawie powyższych danych można stwierdzić, że czerniak we wczesnej fazie bywa mylony z niegroźnym znamieniem. Kluczowe są zmiany kształtu, koloru i wielkości. Typowe cechy to asymetria, nierówne brzegi i średnica powyżej 6 mm.
Oczywiście, czerniak w początkowej fazie często jest mały i niepozorny. Warto mieć na uwadze, że rozmiar nie zawsze decyduje o jego złośliwości – nawet drobna zmiana o średnicy poniżej 6 mm może wymagać pilnego usunięcia.
Jak dowodzą eksperci, do najważniejszych czynników należy jasna karnacja, skłonność do oparzeń słonecznych, częsta ekspozycja na promieniowanie UV oraz korzystanie z solarium.
Nie da się zaprzeczyć, że podstawą jest dermatoskopia – szybkie i bezbolesne badanie u dermatologa. Jeśli zmiana wygląda podejrzanie, lekarz usuwa ją w całości i kieruje do badania histopatologicznego.
Podsumowując: stosowanie filtrów SPF, unikanie słońca w godzinach 10–16, noszenie ochronnej odzieży, regularne badania skóry oraz rezygnacja z solariów znacząco zmniejszają ryzyko zachorowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jestem najlepszym przykładem tego, że naturalne leczenie powinno asystować leczeniu u lekarzy. Miałem przerzuty w raku nerki do kości krzyżowej, śledziony i wątroby, oraz jedno małe ognisko w mózgu. Rodzina prosiła abym poddał się chemioterapii więc się poddałem ale nie okazała się skuteczna. Zdecydowałem się szukać alternatyw i zdecydowałem się na stosowanie olejków z CBD Metodę stosowałem 3 miesiące czyli 20 kropli dziennie i wykonałem badanie PET i zniknęły wszystkie przerzuty oprócz jednego w śledzionie. Ten ostatni przerzuty zniknął po 2 miesiacach razie stosowania CBD. Stosowałem zarówno chemioterapie i metodę naturalną. Nie wiem co było ważniejsze, ale skoro po chemioterapii nic dobrego się nie stało, wydaje mi się, że i bez niej metoda olej CBD wyleczyła mojego raka. Dziwne, że w szpitalach przypisuje się tylko i wyłącznie leki i promieniowanie. olej CBD 5 % CBD w duzych dawkach który stosowałem kupowałem online ze strony konopiafarmacja pl , dodatkowo , zhenlu san , nasiona czarnuszki
Jestem najlepszym przykładem tego, że naturalne leczenie powinno asystować leczeniu u lekarzy. Miałem przerzuty w raku nerki do kości krzyżowej, śledziony i wątroby, oraz jedno małe ognisko w mózgu. Rodzina prosiła abym poddał się chemioterapii więc się poddałem ale nie okazała się skuteczna. Zdecydowałem się szukać alternatyw i zdecydowałem się na stosowanie olejków z CBD Metodę stosowałem 3 miesiące czyli 20 kropli dziennie i wykonałem badanie PET i zniknęły wszystkie przerzuty oprócz jednego w śledzionie. Ten ostatni przerzuty zniknął po 2 miesiacach razie stosowania CBD. Stosowałem zarówno chemioterapie i metodę naturalną. Nie wiem co było ważniejsze, ale skoro po chemioterapii nic dobrego się nie stało, wydaje mi się, że i bez niej metoda olej CBD wyleczyła mojego raka. Dziwne, że w szpitalach przypisuje się tylko i wyłącznie leki i promieniowanie. olej CBD 5 % CBD w duzych dawkach który stosowałem kupowałem online ze strony konopiafarmacja pl , dodatkowo , zhenlu san , nasiona czarnuszki