Reklama

Czy psychiatria jest w zapaści? Śniadanie politykazdrowotna.com

Polityka Zdrowotna
06/02/2024 06:30

Kryzys i zapaść w psychiatrii pomimo ogromnych nakładów na zdrowie - takie hasła wybrzmiewają w mediach. W ocenie ekspertów, obecny obraz zdrowia psychicznego jest efektem nieodrobionych zadań w zakresie międzyresortowości i międzysektorowości w obszarach zdrowia psychicznego i opieki psychiatrycznej. O tym co należy zrobić i usprawnić rozmawialiśmy podczas debaty eksperckiej w ramach programu "Śniadanie z politykazdrowotna.com"

Zły stan zdrowia psychicznego jest jedną z głównych przyczyn śmierci, chorób i niepełnosprawności dzieci - wynika z raportu "Kryzys zdrowia psychicznego" zrealizowanego przez UNICEF. 

"Szacuje się, że ponad 13% dzieci na całym świecie cierpi z powodu depresji. Co roku niemal 46 tysięcy dzieci i młodzieży popełnia samobójstwo. Jedno dziecko umiera co 11 minut z powodu braku opieki psychologicznej" - czytamy w raporcie UNICEF.

- Tylko w 2022 roku w Polsce, 5108 osób popełniło samobójstwo. To oznacza, że każdego dnia skuteczną próbę samobójczą popełnia 13 osób. Od połowy lat 90, mniej więcej tyle samo osób ginęło w wypadkach komunikacyjnych - mówi w programie Śniadanie z politykazdrowotna.com, prof. dr hab. Piotr Gałecki, Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Reklama

W 2022 roku, według statystyk Policji, w wyniku wypadków drogowych zginęło 1896 osób. Czyli 2,7 razy mniej zgonów, niż poniesionych wskutek samobójstw. O ile współczynnik zgonów w wyniku wypadków komunikacyjnych od lat 90' zmalał blisko 4-krotnie, liczba samobójstw w tym samym czasie wzrosła o 8,8%.

Ile kosztuje zaniedbanie zdrowia psychicznego?

Oprócz największego ponoszonego kosztu wynikającego z zaniedbań w obszarze opieki psychologicznej i psychiatrycznej, czyli życia człowieka, zaburzenia psychiczne odbijają się istotnie na PKB kraju. Przy występowaniu zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży należy pamiętać, że te nie funkcjonują jako "samotne wyspy", a ich choroba dotyka także najbliższych.

Reklama

- W Europie 19% nastoletnich chłopców i dziewczyn przejawiała różne zaburzenia psychiczne z czego dominują zaburzenia depresyjne. Szacunkowa roczna utrata kapitału ludzkiego z tego tytułu to 50 mld euro, a mówimy jedynie o dzieciach i nastolatkach - mówi w programie Śniadanie z politykazdrowotna.com, dr Aleksandra Lewandowska, Konsultant Krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży

Na przestrzeni ostatnich 3 lat w systemie ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży do 13 r. ż odnotowano wzrost pacjentów o 87%, a w grupie wiekowej 13-18 lat - 118%.

Reklama

- Przy tym trzeba pamiętać, że dzieci nie funkcjonują jako samotne wyspy, a są oni osadzeni w środowiskach i systemach, w relacjach z rówieśnikami i dorosłymi...  to wiąże się jak naczynia połączone - dodaje dr Aleksandra Lewandowska.

Rośnie liczba zaburzeń "miękkich"

Jak zauważa prof. Piotr Gałecki, Polska i nowoczesne kraje mierzą się ze szczególnym wzrostem rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych, szczególnie tych “miękkich”, gdzie nie zachodzi do zaburzeń treści myślenia , tj. zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju. 

- Warto podkreślić, że występowanie takich zaburzeń jak schizofrenia czy choroba afektywno dwubiegunowa, na całym świecie spada, z 2% do 0,5-0,6% . Zmniejszenie rozpowszechnienia tych zaburzeń wynika z zupełnie innych przyczyn niż wzrosty zaburzeń miękkich. Są to zaburzenia neurorozwojowe, w których sytuacja uległa poprawie choćby dzięki poprawie opieki okołoporodowej - mówi ekspert.

Reklama

- Jako samodzielni lekarze psychiatrzy mamy ograniczone możliwości. Nasze zasoby wysokospecjalistycznego oddziaływania są ograniczone i powinny być kierowane do pacjentów o których mówił prof. Piotr Gałecki - zauważyła w dyskusji dr Anna Depukat Kierownik Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

- W mediach wybrzmiewa, że mamy kryzys psychiatrii pomimo dużych nakładów na zdrowie. Wcześniej nie odrobiliśmy zadania w zakresie międzyresortowości i międzysektorowości, a zdrowie psychiczne nie jest umieszczone tylko w obszarze ochrony zdrowia. Mówimy o rodzinie, szkole i tym, z czym się borykamy społecznie - mówiła w Śniadanie z politykazdrowotna.com,  dr Anna Depukat.

Reklama

- Gdyby wdrożyć odpowiednie narzędzia w rodzinie i szkołach, to moglibyśmy (psychiatrzy - przyp. red.) skupić się na leczeniu twardych zaburzeń - dodała. - Musimy przestać mówić tylko o kolejkach. Na etapie wczesnym wystarczą dwa-trzy spotkania i interwencje, a przychodzą do nas (psychiatrów - przyp. red.) rodziny w bardzo ciężkich stanach, które wynikają z lat zaniedbań. 16-latkowie mają poważne konsekwencje, a jego dwuletni brat czy siostra kroczy tą samą ścieżką - podkreśla ekspertka.

- To co robimy to oparte jest na dobrych relacjach a zapominamy o koordynacji. W Centrach Zdrowia Psychicznego, gdzie wsparcie powinna otrzymać cała rodzina, nie pomyślano o współpracy między sobą. System docelowo może być dobry, ale nie stawialiśmy go od interwencji szkolnych czy POZ, czego wymaga 85% populacji. Wymagamy drogiego i skomplikowanego leczenia, które niweluje dalsze konsekwencje, ale ile będziemy inwestować w wysokospecjalistyczne leczenie, to nie osiągniemy efektów zdrowego systemu - mówi dr Anna Depukat.

Reklama

Jak dodaje Konsultant Krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, większości nowych pacjentów w systemie można byłoby uniknąć gdyby w systemie istniała profilaktyka. - Mamy piramidę 3 poziomów, ale bez współpracy podstawowej, z resortem edukacji i oświatą, efektów nie będzie widać. Chcemy takich zmian by tych specjalistycznych ośrodków było jak najmniej, ale potrzeba stworzyć środowiskowe rozwiązania, które nie będą doprowadzać do rozwoju zaburzeń przez doświadczoną przemoc czy samotność - mówi dr Anna Lewandowska.

Reklama

- Kiedy do mnie przychodzi dziecko, które przez 4 lata doświadcza przemocy, to gdyby w szkole były strategie i narzędzia radzenia sobie z problemem dziecka, to może takie dziecko nigdy by do mnie nie trafiło - mówi dr Kalina Skwarska, ordynator Oddziału Psychiatrycznego dla Młodzieży w Gdańsku. Ponadto jak zauważa dr Kalina Skwarska, "osoby, które stosują przemoc zostają bez żadnej interwencji, albo praktykowane są wśród nieskuteczne interwencje".

Szkoła musi być bezpieczną przystanią dla dzieci

- Proces psychoedukacji i profilaktyki w szkole, to nieodrobiona lekcja. Te problemy nie pojawiły się tylko po pandemii. Pandemia była jedynie katalizatorem pewnych problemów - mówi w programie Śniadanie z politykazdrowotna.com, Dominik Kuc,  członek Rady Fundacji GrowSpace Poland.

Reklama

- W szkole należy upatrywać miejsca, które będzie pierwszą ochroną, tzw. “referencyjnością 0” zanim ta osoba młoda, może wejść do systemu zdrowia psychicznego. Opublikowaliśmy raport, który pokazywał średnią wartość oczekiwania na konsultację psychiatrii dziecięcej, ale zdajemy sobie sprawę, że to wyimkowy raport. Na same kolejki jednak ma wpływ wiele środków - mówi Dominik Kuc.

Z badania fundacji wynika, że łącznie, w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, obsadzonych jest 6105,48 psychologów, natomiast wakatów 2295,48. Oznacza to, że jeden etat psychologa w szkole przypada na 785 młodych osób.

Reklama

- Braki specjalistów w szkołach dotyczą 27% placówek, ale tylko 5% młodych osób w badaniu ankietowym powiedziało, że psycholog szkolny to osoba, do której zwrócimy się o pomoc - mówi Dominik Kuc.

- Chcemy by system kształcenia też brał pod uwagę bardziej kwestię zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży - podkreśla w programie Śniadanie z politykazdrowotna.com, wiceministra edukacji i nauki Paulina Piechna-Więckiewicz

- Bardzo poważnie traktujemy kwestię zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Jedno to kwestia profilaktyki i “Sterefy 0”, ale jest to ważne i powiązanie z tym. Przyszliśmy do ministerstwa, które musi poradzić sobie z różnymi kwestiami tj. spadający autorytet szkoły. Szkoła przestała być miejscem bezpiecznym i otwartym. Nie pogarsza się tylko zdrowie psychiczne uczennic, ale także nauczycieli oraz administracji - podkreślała wiceministra Paulina Piechna-Więckiewicz. - Przywrócenie autorytetu szkole to jedno. Druga to profilaktyka i stworzenie zespołu, który cały dzień wspomagałby ten proces. Pedagodzy, psychologowie, nauczyciele wspomagający... Musimy dbać o przywrócenie roli wychowawczej szkole - dodała.

Reklama

Psychoterapia dzieci oddziałuje w dynamice roku szkolnego

Psychoterapia dzieci oddziałuje w dynamice roku szkolnego- wskazywali eksperci podczas debaty eksperckiej. Widać to choćby po obłożeniu psychiatrycznych oddziałów dziennych, które w czasie wakacji spada o 70-82%.

- Szkoła jest dużym stresorem, stąd powroty dzieci do oddziałów po okresach wakacyjnych - zauważa dr Kalina Skwarska.

Jak zauważają eksperci, szkoły przyszpitalne, są najlepszym laboratorium jak w mikroskali, wdrażać narzędzia interwencyjne.

- Oprócz tego, że udzielamy świadczeń medycznych mamy 3 szkoły przyszpitalne. To najlepsze laboratorium. Tam w mikroskali mamy widoczne jak to powinno być przygotowane. Tu mamy nauczycieli przygotowanych do nauczania dzieci z problemami psychiatrycznymi. To miejsce skąd wyciągać dobre praktyki jak zarządzać edukacją. Tu nie ma krzyku, nie ma przemocy. Wypuszczamy na rynek wyleczone dzieciaki, które wejdą w rynek pracy i założą rodzinę - mówi Michał Stelmański, Dyrektor Centrum Neuropsychiatrii w Zagórzu.

-W szkołach przyszpitalnych mamy mało osób w klasie. Takie są założenia tej szkoły. Ten nauczyciel może się pochylić nad każdym uczniem-pacjentem. Oceny nasze mają nie tylko kwestię sprawdzenia wiedzy, ale też terapeutyczną. Nie pozostawiamy konfliktów samych sobie i to możemy przełożyć na szkoły publiczne - mówi  dr Kalina Skwarska.

Wycena świadczeń do zmiany

To na co zwracają uwagę zarządzający placówkami specjalistycznymi, to kwestia finansowania ich działalności.

- W psychiatrii dziecięcej mamy cały obszar opieki wokół szkoły. Musimy obudzić dziecko do szkoły, wyprawić, zawieźć, potem odrobić z nim lekcję, przyprowadzić ze szkoły i zająć czas po lekcjach. To ogrom pracy, których NFZ nie widzi w wyliczeniach. On widzi pracowników umieszczonych w koszyku - psychiatrów, pielęgniarki, lekarzy. Nie dostrzega natomiast okołomedycznych działań. To cisi bohaterowie, którzy dbają choćby o to, by pacjenci mieli odrobione lekcje - mówi Michał Stelmański.

- W okresie letnim i wiosennym przyjmujemy 35 pacjentów, w okresie szkolnym do 60, a w wakacje i wiosną dalej musimy utrzymać personel. W dużych oddziałach to ogromne koszty. U nas pracuje personel na 55 pacjentów i mamy dużą trudność z rentownością oddziału. 337 zł za osobodzień to niewystarczająca kwota. Nasza poradnia sp. z o.o. dokłada pieniądze do działania oddziału - mówi  dr Kalina Skwarska.

Jak oceniają eksperci, "współpraca z NFZ to bolączka" specjalistów. Wycena świadczeń przy modelowaniu wydaje się próbą "przerzucenia medycyny zabiegowej na psychiatrię". Tak się nie da - podkreślają eksperci.

- Chodzi nie tylko o wynagrodzenia a komfort pracy. Nie możemy pracować zgodnie z wiedzą, nie możemy ruszyć, bo wszystkie działania są określone co do minuty. To wrogi nadzór - ocenia dr Kalina Skwarska.

Jak dodaje dr Anna Depukat, koszty ponoszone w związku z absencją pracy związaną z zaburzeniami psychicznymi raportowanymi przez ZUS to ponad 7 mld zł rocznie. - Nasz model nie jest drogi, bo redukujemy koszty olbrzymią redukcją szkód - dodaje.

- Musimy stworzyć system, którzy daje narzędzia na wyjście z profilaktyką bez nadzoru NFZ. Bo tego nie ma w koszyku świadczeń gwarantowanych - mówi dr Anna Depukat.

Pilotażem Centrów Zdrowia Psychicznego objęto już ponad pół kraju. Koszt realizacji tego programu to 2,4 mld zł, a gdyby objąć programem cały kraj, wynosić on będzie 4 mld zł. -To środki dobrze ulokowane w systemie, przez zaufanie do pracy ekspertów i ich poczucie bezpieczeństwa, bez traktowania ich jak złodziei - mówi.

Wskazuje na takie rozwiązania jak Projekt Managment +, czyli zestaw krótkoterminowych narzędzi psychologicznych, nie dla specjalistów. - Możemy przeszkolić pracowników socjalnych, pedagogów, lekarzy POZ, pielęgniarki... Tam gdzie pacjent jest i wymaga on kilku interwencji. To bardzo efektywne narzędzie oparte o Evidence Based Medicine - dodaje.

- Jeśli nie mam ryczałtów to mogę pozwolić sobie w czynie społecznym takie projekty realizować . Ustawmy teraz, międzyresortowo, takie narzędzia, które dają szanse na uzyskanie efektu zdrowotnego - zaapelowała.

Całość debaty eksperckiej w ramach Śniadania z politykazdrowotna.com obejrzysz na naszym kanale youtube oraz tutaj:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SeniorPlus 2024-03-27 10:33:46

    Czy nie czas na to by wreszcie wdrożyć urządzenia wspomagające proces leczenia depresji, stresu, lęku pacjentów borykających się ze zdrowiem ? Wiele się mówi na ten temat a mało się robi by skuteczniej działać na podświadomość pacjenta, która to jest najważniejsza w procesie leczenia nie tylko samych stanów depresji, stresu. Pilotaż na grupie 4000 pacjentów wskazuje skuteczność urządzeń VR TierOne i VR TierOne GO urządzenie relaksacyjne mogłoby służyć szkolnej społeczności więc czas na to by zacząć korzystać z dobroci i mądrości polskich naukowców. Fundacja SeniorPlus chętnie nawiąże kontakt z organizacjami zainteresowanymi pilotażowym programem wdrożeniowym do urządzenia do szkół.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości