Łukasiewicz – Instytut Chemii Przemysłowej poinformował, że Polska dysponuje technologią wytwarzania oseltamiwiru – substancji czynnej stosowanej w lekach przeciw grypie. Choć obecnie proces opracowano w skali laboratoryjnej, instytut zapewnia, że w ciągu 12-18 miesięcy możliwe byłoby uruchomienie pełnoskalowej produkcji przemysłowej.
W ostatnich tygodniach brak leków na grypę w polskich aptekach wywołał niepokój, co wynika z gwałtownego wzrostu zachorowań – w niektórych tygodniach liczba przypadków przekraczała 200 tys. Zdaniem ekspertów, lokalne problemy z dostępnością oseltamiwiru to efekt wzmożonego popytu oraz zależności od azjatyckich dostawców, którzy w sezonie epidemicznym priorytetowo obsługują swoje rynki.
Oseltamiwir to substancja czynna (API), która działa najefektywniej, jeśli zostanie podana w ciągu pierwszych 48 godzin od wystąpienia objawów. Już po pierwszym podaniu zmniejsza ryzyko powikłań i sprawia, że organizm szybciej radzi sobie z infekcją.
Obecnie większość tej substancji produkowana jest w Chinach i Indiach, co zwiększa ryzyko przerw w dostawach, a także ogranicza kontrolę nad jakością i ceną leku w Europie.
„Polska ma technologię produkcji oseltamiwiru. W ciągu 12-18 miesięcy moglibyśmy podnieść skalę, zwalidować proces i uruchomić produkcję. Jeśli teraz ruszylibyśmy z wdrożeniem, już za rok, w kolejnym sezonie grypowym, możemy mieć w Polsce własny oseltamiwir. Bez obaw o przerwane łańcuchy dostaw, bez nerwowego poszukiwania leków”
Reklama
– zapewnił Wojciech Maszewski, dyrektor Departamentu Produktów Farmaceutycznych IChP, cytowany w komunikacie przesłanym PAP.
Proces został zaprojektowany w sposób umożliwiający szybkie przeskalowanie do warunków produkcji przemysłowej zgodnie z zasadami GMP (Dobrej Praktyki Produkcyjnej).
„Własna produkcja strategicznych substancji czynnych, takich jak oseltamiwir, jest kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa lekowego w Polsce” – podkreśla Wojciech Maszewski, dyrektor Departamentu Produktów Farmaceutycznych IChP.
Reklama
Według niego rozpoczęcie produkcji w kraju oznaczałoby niezależność od zagranicznych dostawców, łatwiejszy dostęp do leków, obniżenie ich kosztów i możliwość eksportu.
Tymczasem minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że brakujące leki przeciw grypie mają pojawić się w polskich aptekach już w tym tygodniu, dzięki interwencji w Europejskiej Agencji Leków, która zgodziła się przesunąć do Polski 100 tys. dawek z innych krajów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze