Psychologowie chcą, żeby resort zdrowia umożliwił im specjalizowanie się w zakresie zdrowia środowiskowego. W projekcie, który właśnie trafił do Sejmu, Ministerstwo nie przewiduje takiej możliwości.
Do Sejmu trafił właśnie rządowy projekt ustawy regulującej uzyskiwanie tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia. Uwagi do niego mają psychologowie, których nie ma na liście przedstawicieli tych zawodów, którzy mogą się specjalizować w zakresie zdrowia środowiskowego (wykaz znajduje się w projekcie rozporządzenia wykonawczego do ustawy).
Psycholog nie zajmuje się zdrowiem?
Zgodnie z projektem, o specjalizację w zakresie zdrowia środowiskowego mogą się ubiegać jedynie osoby posiadające tytuł magistra lub magistra inżyniera w takich dziedzinach jak: biologia, biotechnologia, chemia, dietetyka, farmacja, inżynieria środowiskowa, ochrona środowiska, socjologia, technologia żywności i żywienia człowieka oraz zdrowie publiczne. Resort zdrowia nie przewiduje, żeby specjalistą w tej dziedzinie mógł zostać psycholog.
- Jesteśmy przekonani, że pominięcie psychologów w projekcie jest jedynie efektem niefortunnego przeoczenia, gdyż rezygnacja z wykorzystania w ochronie zdrowia specjalistów w dziedzinie psychologii zdrowia środowiskowego niewątpliwie oznaczałoby zgodę na narażanie zdrowia miliona Polek i Polaków – piszą psychologowie ze Stowarzyszenia Zdrowa Praca w apelu do ministra zdrowia K. Radziwiłła. – Według obecnego stanu wiedzy, ekspozycja na zagrożenia psychospołeczne w środowisku bez wątpienia niesie szereg negatywnych konsekwencji zdrowotnych, tak poważnych jak choroby serca czy niepsychotyczne zaburzenia stanu psychicznego – wskazują. Zdaniem psychologów dziś szczególnie brakuje kadr, które mogłyby służyć pomocą pracodawcom w identyfikacji zagrożeń psychospołecznych i ograniczaniu ryzyka zdrowotnego osób pracujących.
Jak to wygląda w innych krajach?
W Stanach Zjednoczonych już od dziesięciu lat w różnych ośrodkach naukowych realizowane są roczne lub dwuletnie programy specjalizacyjne dla psychologów w dziedzinie psychologii zdrowia w środowisku pracy. – Konieczność takiej specjalizacji uzasadniana jest przez tamtejsze agendy rządowe, podobnie jak w Europie, czyli potrzebą ochrony pracujących przed zagrożeniami środowiskowymi w miejscu pracy, takimi jak stres – piszą psychologowie. Pomijając kraje „starej Unii”, przykładem państwa, które wdrożyło systemowo psychologię zdrowia w środowisku pracy do ochrony zdrowia pracujących może być Rumunia. Jak wskazują badania, ponad połowa pracodawców w Rumunii korzysta z pomocy takich specjalistów w zarządzaniu bezpieczeństwem i zdrowiem pracujących.
Polacy też potrzebują psychologów
Zgodnie z sondażem GFK z ubiegłego roku, dla co trzeciego Polaka źródłem stresu jest praca lub szkoła. Oznacza to, że ponad 12 mln osób w Polsce narażonych jest na środowiskowe zagrożenia psychospołeczne. W życiu zawodowym najczęściej stresuje respondentów praca pod presją czasu, natłok obowiązków, niewłaściwa organizacja pracy, problemy z realizacją wyznaczonych celów i nadmierna biurokracja. – Żaden z tych problemów nie może być rozwiązany na gruncie dziedzin przewidzianych w projekcie rozporządzenia do ustawy – wskazują psychologowie i podkreślają, że znaczny odsetek Polaków stosuje strategie zaradcze oceniane jako niezdrowe.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o uzyskiwaniu tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia w Komisji Zdrowia zaplanowano na przyszłą środę.
Aleksandra Smolińska
Źródło: MZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!