Protezy zębowe mocowane na zatrzaskach, czyli tzw. overdenture, nie będą objęte refundacją – poinformował Paweł Barucha, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wyjaśnił, refundacja ma dotyczyć protez „o charakterze overdenture”, co oznacza istotną różnicę w zakresie wsparcia finansowego dla pacjentów.
Od 3 stycznia obowiązuje nowe rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące leczenia stomatologicznego. Wprowadza ono do refundacji protezę „o charakterze overdenture”, która opiera się na zabezpieczonych korzeniach zębów.
W mediach pojawiły się informacje, że pacjenci mogą otrzymać nowoczesną protezę na zatrzaskach w ramach NFZ, jednak wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Paweł Barucha, sprostował te doniesienia. Wyjaśnił, że refundowane będą zwykłe protezy, przy których w niektórych przypadkach zachowuje się korzenie zębów, ale nie montuje się w nich zatrzasków, jak w klasycznych protezach overdenture.
- Refundowane nie będą protezy overdenture, ale +o charakterze overdenture+, co zmienia całkowicie postać rzeczy. De facto jest to zwykła proteza, przy której ewentualnie zostawiane są korzenie zębów, ale nie mocuje się w nich zatrzasków - tak jak w protezach overdenture. To rozwiązanie milion razy gorsze od protezy overdenture. To zwykła proteza akrylowa bez żadnych dodatków. Jedyna różnica polega na tym, że korzenie zębów nie są usuwane, jeśli nie wymaga tego zdrowie pacjenta. Proteza +o charakterze overdenture+ nie będzie się trzymać na pozostawionych korzeniach zębów. Korzenie będą jedynie przenosiły część ciężaru i nacisku protezy akrylowej, ale nie sprawią, że proteza będzie się lepiej trzymać - zaznaczył wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Paweł Barucha.
Reklama
Paweł Barucha wyjaśnił, że w przypadku klasycznych protez overdenture, korony zębów są używane jako podpory dla protezy, co sprawia, że dolna proteza lepiej trzyma się na miejscu i nie przesuwa podczas jedzenia. Jednak wprowadzone nowe przepisy mówią o protezie “o charakterze overdenture”, co jest terminem stosowanym tylko w rozporządzeniach, a nie w praktyce stomatologicznej.
Ekspert dodał, że stomatolodzy nie mogą jeszcze leczyć pacjentów w oparciu o nowe przepisy, ponieważ nie zostały one jeszcze wycenione. Zgodnie z jego przewidywaniami, wycena może pojawić się najwcześniej w marcu.
Nowe przepisy dotyczą także innych świadczeń, jak diagnostyka pantomograficzna przed leczeniem kanałowym czy leczenie w znieczuleniu ogólnym, jednak na razie rozporządzenie nie jest jeszcze w pełni funkcjonalne.
- Obecnie rozporządzenie to martwy przepis. Chyba że lekarze mają przyjmować pacjentów +na zeszyt+ - zaznaczył wiceprezes NRL.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.