Reklama

Polski system ochrony zdrowia wymaga zmian, jakich?

W ramach cyklu #receptadlaministrazdrowia o komentarz w temacie wyzwań i pilnych działań oczekiwanych od nowego szefa resortu poprosiliśmy prof. dr hab. n. med. Macieja Banacha, sekretarza generalnego Europejskiego Towarzystwa Miażdżycowego (EAS), założyciela i prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, a także grupy Lipid and Blood Pressure Meta-analysis Collaboration i Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych (ILEP).

Kluczowe działania wspomagające system ochrony zdrowia

Rzeczywiście jest kilka kwestii, które są krytycznie ważne. Mam wrażenie, że obecnie – nieco politycznie – wszyscy za bardzo skupiają się na zapisach umowy koalicyjnej, w tym na kwestii in vitro czy konieczności zmian zapisów aborcyjnych. To też bardzo ważne, ale przy tym niewiele mówi się już o koniecznych i natychmiastowych działaniach, które będą miały na celu zmniejszenie czasu oczekiwania pacjentów na wizyty specjalistyczne, hospitalizacje i zabiegi czy poprawę funkcjonowania i realnego wsparcia szpitali w Polsce. 

Mam świadomość, że to wymaga ciężkiej pracy, ale jest możliwe do wykonania przez kilka prostych kroków, w tym uwolnienie wizyt specjalistycznych, które będą refundowane przez pewien czas – do czasu wprowadzenia ostatecznych rozwiązań ze strony Ministerstwa Zdrowia. Musi być to przygotowane w sposób umożliwiający pacjentowi łatwe znalezienie swojego specjalisty na NFZ, a dopiero w przypadku braku odpowiedniego terminu – refundację wizyty specjalistycznej. By ostatecznie rozwiązać ten problem bezwzględnie trzeba wesprzeć i zwiększyć możliwości diagnostyczne i lecznicze w podstawowej opiece zdrowotnej i stworzyć jasne kryteria, kiedy pacjent powinien być skierowany do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS).

Reklama

Ogólnodostępna sieć specjalistów

Druga ważna kwestia, to sieć specjalistów, która powinna być ogólnodostępna. Do tego należy zwiększyć możliwości płacowe i wycenę świadczeń w AOS, a tym samym zwiększyć dostępność specjalistów. To znowu musi iść w parze z otwartymi i jasno zdefiniowanymi kryteriami tzw. specjalizacji priorytetowych, tak by lekarze różnych specjalności byli po prostu dostępni. 

Spójne działania powinny dotyczyć również poprawy wszystkich istniejących programów zdrowotnych. Nie może być zgody na sytuację, że tekę przejmuje nowy minister i odcina się od działań poprzedników oraz zamyka różne działające i lepiej lub gorzej przygotowane programy. Nie mamy już na to czasu. I tutaj kluczowy nacisk musi być na profilaktykę pierwotną, by uniknąć choroby lub wydłużyć czas do jej się pojawienia, na co obecnie NFZ przeznacza raptem kilka procent środków!

Reklama

Żaden system na świecie nie wytrzyma, jeśli będziemy skupiali się na chorobie.

Przypomnę tylko, że mamy otwartą koordynowaną opiekę u lekarza POZ, gdzie jednocześnie są wizyty specjalistyczne. Program ten jest potrzebny, ale wymaga poprawy m.in. z punktu widzenia ujęcia kardiologii prewencyjnej. Wreszcie kluczowe jest zestawienie go z programem Profilaktyka 40 plus, który jest fatalnie realizowany i właściwie nic nie wnosi, bo obecnie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy pacjent z wynikiem badania pozostawiony jest sam sobie.

Reklama

Nie bez znaczenia jest też Narodowy Program Chorób Układu Krążenia, który praktycznie nie ruszył – ze względu na brak pieniędzy, które ostatnio były wydatkowane na wszystko inne, tylko nie na zdrowie Polaków. Nie zapominajmy też o zestawieniu tego ze wszystkimi programami, które są potrzebne, jako swego rodzaju kontynuacja ścieżki dla pacjenta – czyli programy w profilaktyce wtórnej, czyli KOS-Zawał, KOS-BAR czy Krajową Sieć Kardiologiczną. Tutaj też musimy zadbać o zmniejszenie liczby hospitalizacji, które w wielu przypadkach nie są potrzebne a opieka może odbywać się w ramach poradnictwa; to dodatkowo zwiększa kolejki i czasy oczekiwania pacjentów realnie tego wymagających. 

Profilaktyka jest równie ważna

Chcę jeszcze raz powtórzyć, że jeśli nie zaczniemy kłaść skutecznego nacisku na profilaktykę, to nie mamy żadnych szans na skuteczne finansowanie w Polsce ochrony zdrowia.

Reklama

Powinniśmy brać pod uwagę, że mamy do czynienia z ogromnym niżem demograficznym oraz ze starzejącym się społeczeństwem i jego potrzebami. 

Punktując wyzwania, jakie kreślą się przed nowym ministrem zdrowia nie możemy zapominać o realnym wsparciu szpitali uniwersyteckich i klinicznych oraz samorządowych i zaprzestania dzielenia ochrony zdrowia także ze względu na strukturę właścicielską. To jest i musi być jeden spójny, dobrze działający system na różnych poziomach, wzajemnie się uzupełniający. W tym kontekście wprowadzenie referencyjności, wykorzystując wszystkie dotychczasowe doświadczenia, najczęściej te negatywne, a co z tym jest związane odpowiedniej kosztochłonności świadczeń na różnych poziomach, jest krytycznie ważne i wymaga odpowiednio szybkich decyzji. 

Reklama

Nie ukrywam, że mocno trzymam kciuki za to by nowy minister, podołał tym i wielu innym zadaniom.

Czytaj też:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wanda - niezalogowany 2023-11-29 08:37:29

    Od finansowania wizyt komercyjnych wiele nie nie zmieni bo ilość lekarzy jest taka sama. Zwiększą się kolejki do prywatnych gabinetow.Tyle że pacjenci oszczędzą. Zmianę może przynieść niewielkie współpłacenie - likwidacja porad zbędnych, zarządzanie dokumentacją elektroniczną ( przeczytać zamiast pytać pacjenta 5 razy o to samo), gratyfikowanie skutecznego leczenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości