W Australii, jednym z krajów, który wzorowo zarządzał sytuacją epidemiczną, w weekend wprowadzono uciążliwe obostrzenia w obawie przed wariantem Delta koronawirusa.
Ale w ciągu ostatnich dwóch tygodni wariant Delta koronawirusa zdołał przełamać obronę Australii przeciw COVID-19. W ciągu tygodnia liczba pozytywnych przypadków wzrosła do ponad 100. To przesądziło o podjęciu znaczących kroków. Urzędnicy zdecydowali o wprowadzeniu dla mieszkańców Sydney obowiązku pozostawiania w domach przez okres dwóch tygodni.
Od poniedziałku sytuacja kryzysowa nabrała wymiar ogólnokrajowy. Sydney, Darwin, Perth i Brisbane - wszystkie miasta objęto twardym lockdownem. Rygorystycznymi obostrzeniami objęto ponad 20 milionów Australijczyków, czyli około 80% populacji Australii.
Ostatnie decyzje rzuciły światło na niepowodzenia w australijskim programie szczepień. Niemal 5% dorosłej populacji jest w pełni zaszczepionych, a 29% otrzymało pierwszą dawkę szczepionki.
Australia zajmuje ostatnie miejsce wśród krajów OECD, jeśli chodzi o wprowadzanie szczepionek. Krytycy twierdzą, że rząd jest odpowiedzialny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!