Wiceminister zdrowia Piotr Bromber zapowiedział, że rząd w ramach nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowia przeznaczy na podwyżki płac ponad 7 miliardów złotych. Uznał to za historyczne wydarzenie bez precedensu.
Ustawa o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw regulować będzie kwestie minimalnych zarobków między innymi: lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek, opiekunów medycznych, diagnostów laboratoryjnych czy rehabilitantów. Problemem jest głównie siatka płac, czyli propozycje zarobków oraz zaszeregowanie do poszczególnych grup w oparciu o wykształcenie.
Wiceminister zdrowia Piotr Bromber określił ustawę mianem "przełomowej", a nawet "historycznej". Zapowiedział podwyżkę gwarantowanego minimalnego wynagrodzenia zasadniczego w zależności od grup od 17 do 41 proc. (średnio jest o około 30 proc).
- Jest dla nas niezwykle istotne, że w tej sprawie porozumiały się trzy strony: pracodawcy, rząd i strona społeczna. Podwyżki płacy minimalnej w 2 półroczu 2022 dla pracowników ochrony zdrowia kosztować łącznie 7,2 mld zł. Są to środki dodatkowe przeznaczone na realizację ustawy. Szacuje się, że obejmą one około 460 tysięcy medycznych i niemedycznych pracowników działalności podstawowej zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Według ministerstwa stanowi to lepszą perspektywę dla pracowników zawodów medycznych i wyraźną zachętę do podejmowania pracy w tym sektorze, szczególnie w publicznych podmiotach leczniczych a także motywację do podejmowania nauki na poziomie średnim i wyższym - mówił Piotr Bromber.
Rozwiązanie jest realizacją ustaleń przyjętych 5 listopada ubiegłego roku na Forum Zespołu Trójstronnego, ale jego zapisy wychodzą szerzej naprzeciw środowisku poszczególnych zawodów medycznych.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!