Reklama

Łatwogang i ich zbiórka. Jak Polacy potrafią pomagać

Polityka Zdrowotna
29/04/2026 09:52

Zbiórka Łatwogang`a to rzecz o wspólnocie, szklanym suficie, który nie istnieje, miłości i jakby nie było systemie ochrony zdrowia.

Zacznijmy od tego co najważniejsze. Jak powiedział tata 2,5 rocznego, chorego na raka Henia – Krzyś Ostaszewski, onkolog – „połowa leczenia to miłość”. W świecie, który pokazuje nam codziennie jak dzielić i polaryzować i tu właśnie ona wygrała. Potrzeba wspólnoty, działania wokół czegoś ważnego, bezinteresownego zmieniania świata. I co z tego, że to jest na chwilę. Życie składa się przecież z chwil. I im więcej tych dobrych tym – lepiej. A może jesteśmy jednak z natury dobrzy, tylko dajemy się za często sprowokować?

Druga sprawa to szklany sufit. Gdy myślimy, że wszystko już było okazuje się, że to dopiero początek. Myśleliśmy, że telefon komórkowy ma już wszystko - wymyślono smartphone. Gdy myśleliśmy jak w komputerze wbudować większej pamięci - pojawiła się chmura. Gdy wydawało się, że nikt nie przebije skali zbiórki Jurka Owsiaka, pojawił się „Łatwogang”.

Reklama

Nie ma szklanych sufitów. Są kolejne piętra

I trzecie. Ochrona zdrowia działa tak, że pacjent nawet z kartą DILO jest samotny, pogubiony i przestraszony. Wtedy pada słuszne pytanie do „Państwa”.  Gdzie jest organizacja i koordynacja. Jednak w temacie, dlaczego „Państwo” „tego” nie finansuje i trzeba zbierać. Należy się wyjaśnienie. Powodów jest kilka. Może się zdarzyć, że jakiś lek jest tak nowy (jak w przypadku leku dla Henia Ostaszewskiego), że nie jest jeszcze zarejestrowany w Polsce czy generalnie Europie. Bo czasem postęp wyprzedza „Państwo” i procedura wpisanie czegoś do refundacji pozostaje w tyle za rynkową dostępności. Po kolejne, ale najtrudniejsze do zaakceptowania. Bo przy zawsze ograniczonych środkach nie jesteśmy w stanie refundować wszystkich terapii świata. Dotyczy to każdego kraju na świecie. Dlatego zawsze, w każdym kraju tego typu pomoc jest potrzebna. Tak, że brawo WY. A dla tych co mają jakieś „ale”. Wygodnie jest siedzieć w fotelu i z jego perspektywy oceniać świat. Ryzyko zero, frustracja + 100, sprawczość -100. Jak ktoś nic nie robi to na pewno nie popełni błędu. 

Reklama

Autorka: Anna Gołębicka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/04/2026 10:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości