Młodzi lekarze chcą pracować na określonych warunkach, zarabiać konkretne pieniądze, nie boją się zmian i rzadko idą na kompromisy. Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez portal "Lekarze - oferty pracy".
Zestawienie zostało przygotowane w oparciu o przegląd ofert zamieszczonych w grupie "Lekarze - oferty pracy" (LOP). Przeanalizowane zostały zarówno dane z ogłoszeń pracodawców, jak również odpowiedzi lekarzy udzielonych w przeprowadzonej ankiecie. W badaniu przeanalizowano sytuację w 15 województwach, brak jedynie danych z woj. świętokrzyskiego.
Średnia stawka godzinowa dla wszystkich województw wynosi 154,63 zł. Najniższego uposażenia lekarz może się spodziewać w województwie podlaskim (115,00 zł), najwyższe proponuje się lekarzom w województwie mazowieckim (198,21 zł).

Zauważalna jest tendencja do wyższych stawek za proponowaną pracę w rejonach zachodnich ze średnią stawką 167,86 zł vs 143,57 zł przy wykluczeniu Mazowsza.
Z ekonomicznego punktu widzenia oferowane stawki są determinowane dwoma czynnikami. Z jednej strony jest to stosunek popytu do podaży danej pracy. Z drugiej - ważny jest poziom życia i poziom wynagrodzeń w danym regionie. Dla przykładu, jeśli w Koszalinie poziom wynagrodzeń jest stosunkowo niski, ale brakuje lekarzy, to stawka oferowana może być zaskakująco atrakcyjna - wyjaśnia Mateusz Czyżycki, współzałożyciel LOP.
Reklama
W swoich analizach autorzy raportu wykorzystali 489 ofert publikowanych w okresie I-III 2022 roku. Najwięcej ofert (120) dotyczyło województwa mazowieckiego, najmniej woj. lubelskiego. Oznacza to, że regiony o największym zapotrzebowaniu na personel lekarski to:
Liczba ofert z danych województw jest determinowana jego wielkością, ludnością oraz inercją lub jej brakiem w obszarze zmian miejsca pracy lekarza. Ważnym elementem jest też czynnik pokoleniowy.
Młodzi (nie tylko lekarze) chętniej zmieniają pracę, nie idą na kompromisy, szukają swojego miejsca, nowych wyzwań. Zmiana jest zjawiskiem naturalnym, drogą rozwoju i nowym doświadczeniem. Starsze pokolenia są związane z jednym miejscem i obawiają się zmian. Nawet duże regiony mogą oferować mało miejsc pracy, gdy istnieje w nich tradycyjny model związania z miejscem, wynikający najczęściej z mentalności (pracuję całe życie w jednym miejscu, zmieniam nieufnie tylko z polecenia) - tłumaczy Mateusz Czyżycki.
Reklama
Na podstawie danych zaobserwować można tendencję do lepszego wynagrodzenia w miastach o średniej wielkości (byłych miastach wojewódzkich) oraz małych miasteczkach. Średnia stawka w mieście między 250 a 500 tysięcy mieszkańców wynosi 234,50 zł, podczas gdy w mieście powyżej 500 tys. - już tylko 169, 32 zł.
Średnia stawek z podziałem na wielkość miejscowości:
Wszystko wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości małe miejscowości będą musiały zweryfikować swoje podejście do wynagradzania lekarzy. Młodzi ludzie niechętnie rozpoczynają swoją drogę zawodową w małych miastach, a doświadczeni lekarze tam pracujący często nie decydują się na pracę, gdy przysługuje im wiek emerytalny. Możemy mieć do czynienia z dużymi niedoborami lekarzy w mniejszych miejscowościach - ocenia Mateusz Czyżycki.
Reklama
Zaskakujący jest wniosek o najwyższych stawkach w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej, co stoi w sprzeczności do krążącej w środowisku opinii o bardzo wysokich dochodach w POZ. Nie da się nie zauważyć najniższej pozycji oddziałów szpitalnych, co idealnie wpasowuje się w światowy trend ograniczenia diagnostyki szpitalnej na rzecz terapii ambulatoryjnej.
Z analizy wynika zatem, że POZ pracuje w systemie rynkowym w dużo większym stopniu niż szpitale, stąd bardziej rynkowe stawki. Pod wysoką stawką często kryje się wymaganie bardzo wysokiej efektywności pracy. Najniższe stawki szpitalne są pochodną tego, że większość szpitali to jednostki publiczne, gdzie wynagrodzenia wynikają z finasowania publicznego.
Przez wiele lat szpitale mogły sobie pozwolić na płacenie mniej niż w sektorze prywatnym ze względu na duże zainteresowanie tą pracą (przekonanie o możliwościach rozwoju i poczuciu bezpieczeństwa). Aktualnie te elementy zaczynają odchodzić w zapomnienie. Pozostaje jednak element większych możliwości diagnostycznych, co jako możliwość szerszego spojrzenia, wciąż jest atrakcyjne dla lekarzy.
Analiza zwraca uwagę na stosunkowo niskie stawki anestezjologów i trzech kluczowych - wydawałoby się - specjalizacji, czyli chirurgów, internistów i pediatrów.
- Budzi to pewien niepokój, co do przyszłości systemu - mówi Mateusz Czyżycki, - Zadziwiający jest też fakt niskiego wynagrodzenia dla specjalistów chorób zakaźnych, zwłaszcza że analiza dotyczyła okresu pandemii.
Zastanawia z kolei niska stawka ofert dla pediatrów, neonatologów oraz geriatrów (którzy uzyskali najniższą ofertę) w korelacji z najwyższymi propozycjami dla urologów.
Pozytywnym i na pewno budzącym pewien optymizm jest fakt stosunkowo wysokich propozycji dla psychiatrów, niestety z uwagi na brak danych nie jesteśmy w stanie ustalić czy trend ten dotyczy również specjalistów psychiatrii dziecięcej. Powiększa się też różnica w stawkach proponowanych ortopedom między AOS a SOR, co może pogłębić problemy kadrowe w tych drugich.
Reklama
W podsumowaniu raportu "Lekarze - oferty pracy" jego twórcy zwracają uwagę, że młodzi lekarze chcą pracować na jasnych zasadach, w określonym czasie i za konkretne wynagrodzenie. Szukają, są otwarci na zmiany i nie idą na kompromisy, jak ich starsi koledzy, którzy dziś niejednokrotnie ocierają się o wypalenie zawodowe. Dla lekarzy to dobra wiadomość, gorzej z pacjentami, bo jeśli stawki w niektórych specjalizacjach nie wzrosną, możemy mieć problemy z dostępem do wielu z nich.
Polecamy także:
Medycy stają się krezusami w budżetówce
7,2 miliarda złotych dostaną pracownicy ochrony zdrowia na pensje
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze