Do Polski napływa saharyjski pył – zjawisko znane, ale nieobojętne dla naszego zdrowia. Jego największe stężenie spodziewane jest w czwartek i piątek, a sprzyjają mu brak deszczu i silny południowy wiatr. Choć aura będzie przypominać lato, osoby z problemami oddechowymi i alergiami powinny zachować ostrożność.
Do Polski nadciąga saharyjski pył – drobny materiał unoszący się w powietrzu, który przywędrował z Afryki wraz z gorącym, zwrotnikowym powietrzem. To zjawisko nie jest nowe, ale w ostatnich latach obserwuje się je coraz częściej. Pył unosi się w atmosferze i przemieszcza się tysiące kilometrów, a pomaga mu w tym silny południowy wiatr oraz brak opadów, które mogłyby „wypłukać” go z powietrza.
Według synoptyków z tvnmeteo.pl, największe jego stężenie wystąpi w czwartek 17 kwietnia, ale może utrzymać się również w piątek. Charakterystyczne dla tego zjawiska są żółtawe smugi na samochodach i balkonach oraz lekko zamglone niebo. Czasem może też sprawiać wrażenie „brudnego” powietrza, nawet mimo słonecznej pogody.
Choć sam pył saharyjski jest naturalnego pochodzenia, jego wpływ na zdrowie nie jest neutralny – szczególnie dla osób wrażliwych. Zawiera drobne cząsteczki mineralne, które mogą podrażniać drogi oddechowe i oczy. Osoby cierpiące na astmę, alergie, przewlekłe zapalenie zatok, POChP, a także dzieci i seniorzy mogą odczuwać pogorszenie samopoczucia.
W czasie zwiększonego stężenia pyłu może wystąpić:
kaszel, uczucie duszności, świszczący oddech
pieczenie oczu i łzawienie
podrażnienie skóry
nasilenie objawów alergicznych
Warto ograniczyć przebywanie na zewnątrz, unikać wietrzenia mieszkań, a po powrocie do domu – umyć twarz, ręce i oczy solą fizjologiczną. Dobrze jest też zaopatrzyć się w maseczkę ochronną, zwłaszcza jeśli jesteśmy w grupie ryzyka. Pył może również osiadać na żywności – warzywa i owoce z ogrodu należy przed spożyciem dokładnie umyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze