W środę 12 kwietnia, pielęgniarki i położne z Małopolskiego OZZPiP wyjdą na ulicę Krakowa i rozpoczną protest przeciwko degradacji ze stanowisk i nieuznawaniu ich kwalifikacji.
Pielęgniarki zrzeszone w Małopolskim oddziale Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, już 12 kwietnia od godz. 11:00 wyjdą na ulicę Krakowa i przejdą ulicami:
Racławicka – Królewska – Karmelicka – Gołębia (Uniwersytet Jagielloński) – Podwale – Franciszkańska – Plac Wszystkich Świętych – Gertrudy - Westerplatte – Basztowa, Urząd Wojewódzki – zakończenie.
Biały personel domaga się ustawowego wyrównania płac oraz uznaniu ich kwalifikacji. Dwa tygodnie temu, manifestacja w sprawie nierówności w płacach zorganizowały Pielęgniarki i Położne ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jak mówiła w rozmowie z Polityką Zdrowotną Jolanta Doroz, przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej przy Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, ich pracodawca nie uznaje ich kwalifikacji poprzez wyróżnienie kwalifikacji pracownic w zawartych umowach. Z tego tytułu znaczna część personelu nie otrzymała podwyżek. Dla niektórych pracownic mowa o kwotach rzędu 1,5 tys. zł.
Z kolei, wcześniej spór ze szpitalem prowadziły pielęgniarki i położne z tyskiego szpitala, które domagają się uznania posiadanych przez nich kwalifikacji, które jak uznają, po wypracowanych latach w ochronie zdrowia, są takie same jak koleżanek z tytułem magistra. Do ich argumentacji przychylają się także sądy.
Chodzi konkretnie o zapisy ustawy o sposobie ustalania wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych przewiduje, że wynagrodzenie personelu medycznego, w tym pielęgniarek jest uzależnione bowiem od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłaszanego przez GUS.
Ustawodawca określił w ustawie współczynniki korygujące. Odnosząc je do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Pielęgniarka z tytułem magistra, rozpoczynająca pracę tuż nawet po studiach i specjalizacją, otrzymuje 1,02 tej kwoty, czyli jakieś 7,2 tys. zł podstawy. Zaś do pracownicy ze średnim wykształceniem odnosi się współczynnik 0,94 przeciętnego wynagrodzenia i daje jej to kwotę ok. 5,2 tys. zł zasadniczej comiesięcznej pensji.
W tę drugą kategorię wchodzą pielęgniarki ze średnim wykształceniem. Najczęściej z ukończonym liceum medycznym. Stąd wychodzi różnica ok. 2 tys. zł między pielęgniarką z tytułem magistra a bez. Ta przepaść będzie się pogłębiała, gdyż przeciętne miesięczne wynagrodzenie, do którego odnosi się współczynnik korygujący, co roku rośnie.
Przy okazji manifestacji w Krakowie, zbierane będą podpisy pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. OZZPiP przygotował własny projekt nowelizacji ustawy, której celem jest;
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
1.02 czy 1.20? Bo te kalkulacje nie maja sensu przy tych danych
1.02 czy 1.20? Bo te kalkulacje nie maja sensu przy tych danych