Reklama

Prof. Mariusz Klencki o reformie kształcenia lekarzy: „Umowa o pracę na rezydenturze to nie cyrograf”

Ministerstwo Zdrowia planuje duże zmiany w systemie kształcenia lekarzy, które obejmą staż podyplomowy, rezydentury oraz sposób rozmieszczania kadr medycznych w Polsce. Zdaniem prof. Mariusza Klenckiego, dyrektora Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w MZ, obecny model nie odpowiada już potrzebom pacjentów i wymaga większej efektywności.

Kęcka: kluczowe zmiany w kształceniu lekarzy i LEK

Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło konsultacje projektu nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, którego główne cele to poprawa jakości świadczeń zdrowotnych, zwiększenie praktycznego wymiaru kształcenia oraz lepsze przygotowanie lekarzy do pracy w systemie ochrony zdrowia. Jak podkreśla wiceszefowa MZ Katarzyna Kęcka, kluczowe znaczenie ma dostosowanie systemu kształcenia do zmieniających się warunków, w tym nowych wyzwań demograficznych, rozwoju medycyny oraz zmian w profilu pacjenta.

Resort wskazuje, że Polska osiągnęła już poziom ok. 4 lekarzy na 1000 mieszkańców, co odpowiada średniej unijnej, a liczba studentów kierunku lekarskiego wzrosła do ok. 9 tys. rocznie. Według analiz w ciągu kilku lat możliwe będzie pełne zabezpieczenie potrzeb kadrowych, dlatego większy nacisk ma zostać położony na jakość kształcenia i efektywne wykorzystanie środków publicznych. Jedną z najważniejszych zmian ma być likwidacja jawnej bazy pytań w LEK i LDEK, aby egzaminy lepiej sprawdzały realną wiedzę.

Reklama

Jak tłumaczy Katarzyna Kęcka, celem zmian jest to, „aby młody człowiek podchodzący do tego egzaminu nie korzystał z bazy pytań jawnych, tylko aby ta wiedza była wiedzą przyswojoną przez te wszystkie lata kształcenia”.

Ministerstwo Zdrowia chce skrócić staż podyplomowy lekarzy

Jednym z najważniejszych elementów planowanej reformy jest też skrócenie stażu podyplomowego lekarzy z 13 do 6 miesięcy. Według danych przedstawionych przez prof. Mariusza Klenckiego, koszt sześciu lat studiów medycznych wynosi około 330 tys. zł, podczas gdy 13-miesięczny staż kosztuje obecnie ponad 180 tys. zł.

Reklama

Jak podkreśla w rozmowie z "Rzeczpospolitą" przedstawiciel resortu zdrowia, obecny model jest kosztowny i nie zapewnia odpowiedniej efektywności.

Staż kosztuje nieproporcjonalnie dużo w stosunku do kształcenia w ramach studiów i w tym aspekcie jest bardzo nieefektywny – ocenia prof. Mariusz Klencki.

Według ministerstwa większa część nauki praktycznej miałaby zostać przeniesiona na ostatni rok studiów medycznych.

Kształcenie praktyczne ma zostać przeniesione na studia

Resort zdrowia argumentuje, że uczelnie medyczne mają odpowiednie kompetencje do prowadzenia praktycznego szkolenia przyszłych lekarzy. Z tego powodu ostatni rok studiów miałby jeszcze bardziej przypominać przygotowanie zawodowe realizowane dziś podczas stażu.

Reklama

Prof. Mariusz Klencki zwraca uwagę, że podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu krajach europejskich, gdzie tradycyjny staż podyplomowy został całkowicie zlikwidowany.

Przeniesienie kształcenia praktycznego na ostatni rok studiów jest odpowiedzią na to, jak skutecznie i efektywnie przygotowywać przyszłych lekarzy do wykonywania zawodu – podkreśla.

Ministerstwo nie wyklucza także dalszego wsparcia uczelni medycznych w organizacji bardziej praktycznego modelu nauczania.

Ilu lekarzy będzie w Polsce? MZ przedstawia prognozy

Według szacunków resortu zdrowia liczba lekarzy w Polsce będzie systematycznie rosła. Obecnie wskaźnik wynosi około 3,96 lekarza na 1000 mieszkańców, a każdego roku przybywa od 3 do 4 tys. nowych lekarzy.

Reklama

Ministerstwo zakłada utrzymanie obecnej liczby studentów kierunku lekarskiego. Oznacza to około 9 tys. osób rozpoczynających studia medyczne każdego roku.

Zdaniem prof. Mariusza Klenckiego wyzwaniem nie jest wyłącznie liczba lekarzy, ale ich odpowiednie rozmieszczenie oraz dostosowanie systemu do przyszłych potrzeb zdrowotnych społeczeństwa.

Projekt zmian przewiduje również wygaszenie uproszczonego trybu dopuszczania do wykonywania zawodu przez lekarzy spoza Unii Europejskiej.

Według Ministerstwa Zdrowia Polska nie potrzebuje już dodatkowego uzupełniania kadr medycznych w takim zakresie jak kilka lat temu. Lekarze spoza UE nadal będą mogli pracować w Polsce, ale będą musieli przejść standardową procedurę obejmującą m.in. nostryfikację dyplomu oraz zdanie wymaganych egzaminów.

Reklama

Polska po prostu nie potrzebuje już uzupełniania zasobów kadrowych z zagranicy w takim uproszczonym trybie – mówi prof. Mariusz Klencki.

Rezydentury mają trafiać tam, gdzie są potrzebni lekarze

Duże emocje budzą również propozycje zmian dotyczących rezydentur lekarskich. Ministerstwo chce, aby liczba miejsc szkoleniowych była bardziej powiązana z rzeczywistymi potrzebami zdrowotnymi regionów.

Zdaniem resortu obecny system sprzyja koncentracji lekarzy w dużych miastach i nie rozwiązuje problemów kadrowych w mniejszych miejscowościach.

Motywacją jest to, żeby system efektywnie kształcił w tych obszarach i w tych miejscach, gdzie to jest potrzebne pacjentom, a nie głównie w tych obszarach, które są popularne wśród młodych lekarzy – podkreśla prof. Mariusz Klencki.

Reklama

Nowe przepisy mają umożliwić lepsze planowanie liczby miejsc szkoleniowych na podstawie analiz potrzeb zdrowotnych.

Ministerstwo odpowiada na zarzuty rezydentów

Środowisko młodych lekarzy obawia się, że nowe rozwiązania mogą ograniczyć możliwość wyboru miejsca szkolenia specjalizacyjnego. Resort zdrowia przekonuje jednak, że lekarze nadal zachowają swobodę wyboru, a zmiany mają jedynie uporządkować system.

Szczególne kontrowersje budzi kwestia przenoszenia rezydentur pomiędzy placówkami.

Umowa o pracę na rezydenturze to nie jest cyrograf – zaznacza w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Mariusz Klencki.

Reklama

Jednocześnie dodaje, że rezydentura ma pozostać w miejscu, w którym została przyznana. Według ministerstwa pozwoli to ograniczyć przypadki pozornego rozpoczynania szkolenia wyłącznie po to, aby później przenieść się do innego ośrodka.

Sprzeciw rezydentów

Tymczasem  Porozumienie Rezydentów przyjęło 14 czerwca stanowisko dotyczące tego projektu. Związek zawodowy zaznaczył w nim, że przed publikacją projektu było wiele spotkań między przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia a środowiskiem lekarzy i studentów medycyny, w czasie których rezydenci podnosili liczne wątpliwości. „Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło naszych argumentów, pomijając je. Czyni to w naszym przekonaniu ustawę kategorycznie nieakceptowalną” - napisali rezydenci.

Reklama

- W środowisku lekarskim wrze od sprzeciwu wobec proponowanych zmian, a każdy komunikat Ministerstwa Zdrowia w mediach społecznościowych pełen jest negatywnych reakcji - napisał w poniedziałek w wiadomości do PAP Sebastian Goncerz, przewodniczący związku zawodowego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: rp.pl Aktualizacja: 15/06/2026 16:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości