Odwołanie rektora Uniwersytetu w Siedlcach prof. Mirosława Minkiny, wywołało szeroki komentarz w środowisku akademickim i politycznym. Decyzja zapadła podczas głosowania, w którym większość elektorów opowiedziała się za zmianą na stanowisku rektora. Minister nauki Marcin Kulasek podkreślił, że to efekt działania autonomii uczelni i odpowiedzialności za jej funkcjonowanie.
W czwartek Uczelniane Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach podjęło decyzję o odwołaniu prof. Mirosława Minkiny z funkcji rektora.
W głosowaniu uczestniczyło 111 elektorów. Za odwołaniem było 58 osób, przeciw 46, a 7 wstrzymało się od głosu. Do podjęcia decyzji wymagana była bezwzględna większość, wynosząca 56 głosów.
Rzeczniczka uczelni dr Beata Gałek przekazała PAP informację o wyniku głosowania oraz dalszych krokach formalnych.
Do sprawy odniósł się minister nauki Marcin Kulasek, który ocenił decyzję jako element odpowiedzialnego zarządzania uczelnią.
Takie rozstrzygnięcie jest wyrazem odpowiedzialności za dobro wspólnoty akademickiej oraz przyszłość Uniwersytetu w Siedlcach – napisał Marcin Kulasek.
Podkreślił również, że decyzja mieści się w ramach autonomii uczelni i kompetencji jej organów.
Zgodnie ze statutem uczelni, po wygaśnięciu mandatu rektora jego obowiązki przejmuje prorektor ds. nauki dr hab. inż. Zbigniew Karczmarzyk, prof. Uniwersytetu w Siedlcach.
Pełni on funkcję tymczasowego kierującego uczelnią do czasu wyboru nowego rektora.
Sprawa prof. Mirosława Minkiny od dłuższego czasu budziła kontrowersje. W kwietniu 2025 roku media, w tym Wirtualna Polska, informowały o zarzutach dotyczących wysyłania wiadomości o charakterze seksualnym do pracowników uczelni.
Pojawiały się także doniesienia o możliwych nadużyciach w procesie wyborczym oraz o propozycjach dodatkowych stanowisk w zamian za poparcie.
Władze uczelni były również oskarżane o mobbing wobec pracowników.
Marcin Kulasek, poproszony przez PAP o komentarz, powiedział, że zachowania, o jakie posądzony jest rektor, są „absolutnie nieakceptowalne”.
Nie mają prawa wydarzyć się w żadnym miejscu pracy – a tym bardziej na uczelni, która powinna być przestrzenią szacunku, odpowiedzialności i wzajemnego zaufania - zapewnił.
W maju 2025 roku minister nauki Marcin Kulasek zawiesił rektora w obowiązkach, korzystając ze środka nadzorczego przewidzianego w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.
Resort wskazał wtedy na możliwe naruszenia przepisów Kodeksu cywilnego, Kodeksu pracy oraz RODO, w szczególności dotyczące godności pracowników i zasad współżycia społecznego. W kolejnych miesiącach prowadzone były postępowania wyjaśniające i zmiany rzeczników dyscyplinarnych.
Sprawa była przedmiotem postępowania prowadzonego przez rzecznika dyscyplinarnego, który miał zebrać materiały dowodowe i przesłuchać świadków. Ministerstwo informowało, że wcześniejszy raport zawierał błędy formalne, co doprowadziło do zmiany osoby prowadzącej postępowanie. Nowy rzecznik rozpoczął dalsze działania wyjaśniające w październiku 2025 roku.
W lutym 2026 roku pracownicy Uniwersytetu w Siedlcach podczas spotkania w Sejmie krytykowali tempo działań resortu nauki. Zarzucali brak zdecydowanych decyzji mimo zgromadzenia materiałów dowodowych. Jak wskazywali, sytuacja miała wpływać negatywnie na funkcjonowanie uczelni i atmosferę pracy.
Po odwołaniu prof. Mirosława Minkiny uczelnia będzie działać pod kierownictwem prorektora do czasu wyboru nowego rektora.
Dalsze kroki formalne mają zostać przekazane do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które będzie nadzorować proces zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze