Reklama

Pielęgniarki wygrywają sprawy o dyskryminację płacową

02/02/2023 07:37

Pielęgniarki wygrywają w sądach ze szpitalami i dostają odszkodowania za dyskryminację płacową. Wszystkiemu winien rząd, który przygotował przepisy ostro różnicujące pracowników szpitali.

Dzieje się to czego można było się spodziewać. Rząd a później Sejm, który uchwalił  w 2022 r. nowelę przepisów ustawy o wynagrodzeniu zasadniczym w ochronie zdrowia, zgotował szpitalom spory między dyrekcją a kadrą medyczną, niesnaski między pracownikami i bałagan prawny. Nie mogło stać się inaczej skoro uzależni wysokość wynagrodzenia od posiadanego tytułu magistra, nie zważając jakie doświadczenie posiada pracownik. Najbardziej poróżnił pielęgniarki, która w zależności od tego czy skończyła studia wyższe czy nie, może zarabiać miesięcznie o 2 tys. zł więcej. 

Reklama

 

Bałagan prawny

Rządzący naważyli piwa a teraz konsekwencje tego ponoszą dyrektorzy szpitali. Pielęgniarki, jak można było się spodziewać, poszły do sądów po sprawiedliwość. Od kilku tygodni zapadają korzystne dla nich wyroki. Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z 16 listopada 2022 r. (sygn. akt. VIII Pa 59/22) doszedł do wniosku, że pielęgniarka po liceum medycznym była nierówno traktowana w Szpitalu Wojewódzkim w Łodzi i. M. Pirogowa, gdyż  otrzymywała o 30 proc. niższe wynagrodzenie niż jej koleżanki. 

Reklama

 

Sędzia Barbara Kempa z VIII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych podkreśliła, że bez znaczenia było to, że inne pielęgniarki skończyły studia i uzyskały specjalizację to nie powinno wpływać na ich wynagrodzenie. Liczy się bowiem to, że wykonywały jednakową pracę. W związku z powyższym, sąd zobowiązał łódzki szpital do wypłaty wyższego wynagrodzenia. Sąd zasądził również ponad 17 tys. zł odszkodowania od szpitala z tytułu naruszenia zakazu dyskryminacji.

 

Chodziło o to, że powódka była zatrudniona w szpitalu jako instrumentariuszka. Skończyła te same kursy co jej koleżanki posiadające tytuł magistra. Niemniej jednak, na bloku operacyjnym te same czynność wykonują panie z wyższym wykształceniem jak i nie posiadające go. 

Reklama

 

Sąd zatem uznał, że przepisy uchwalone przez Sejm kategoryzują pracowników według kwalifikacji zajmowanych na danym stanowisku a nie koniecznie posiadanych.  W efekcie, zdaniem sądu, pracodawca przyznając pielęgniarkom wykonującym te same czynności, takie samo wynagrodzenie, nie naruszy przepisów ustawy, gdyż ukształtuje pensje według wymaganych kwalifikacji i umiejętności. Zaś wykonywanie zadań instrumentariuszki nie wymaga posiadania wyższego wykształcenia a skończonego kursu. Ten, mają obie kategorie pracownic. Tak uznał sąd.

Reklama

 

Krzywdzące zaszeregowanie

Chodzi konkretnie o ustawę o sposobie ustalania wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych przewiduje,  że wynagrodzenie personelu medycznego, w tym pielęgniarek jest uzależnione bowiem od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłaszanego przez GUS.

 

Ustawodawca określił w ustawie współczynniki korygujące. Odnosząc je do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Pielęgniarka z tytułem magistra, rozpoczynająca pracę tuż nawet po studiach i specjalizacją, otrzymuje 1,02 tej kwoty, czyli jakieś 7,2 tys. zł podstawy.  Zaś do pracownicy ze średnim wykształceniem odnosi się współczynnik 0,94 przeciętnego wynagrodzenia i daje jej to kwotę ok. 5,2 tys. zł zasadniczej comiesięcznej pensji. 

Reklama

 

W tę drugą kategorię wchodzą pielęgniarki ze średnim wykształceniem. Najczęściej z ukończonym liceum medycznym. Stąd wychodzi różnica ok. 2 tys. zł między pielęgniarką z tytułem magistra a bez. Ta przepaść będzie się pogłębiała, gdyż przeciętne miesięczne wynagrodzenie, do którego odnosi się współczynnik korygujący, co roku rośnie.

 

Pielęgniarki nie dają zatem za wygraną. Do sądu, walcząc z dyskryminacją, poszło także 36 pracownic Szpitala w Wysokiem Mazowieckiem (woj. Podlaskie). W związku z tym Sąd Rejonowego w Łomży (IV P-upr 63/22), do którego trafiło powództwo uznał, że kwalifikacje grupy siódmej z poprzedniego załącznika i grupy drugiej z obecnego są zbieżne. Pracodawca mógł zatem zakwalifikować pielęgniarki do innej kategorii, z niższym wynagrodzeniem, tylko i wyłącznie wręczając im wypowiedzenia lub porozumienie zmieniające. A w aneksach, które dostały pielęgniarki, nie ma ani słowa o tym, że następuje zmiana warunków pracy i płacy. 

Reklama

 

Zdaniem sądu to wypacza sens ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

 

Będą kolejne pozwy

Jak mówi Agnieszka Olchin, przewodnicząca Zarządu Regionu Podlaskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, sytuacja w Wysokiem Mazowieckiem nie jest odosobniona. 

 

– Szpitali, które przy podwyżkach nie uznały tej grupy pielęgniarek z najwyższym wykształceniem, jest więcej. To na przykład szpitale z Augustowa, Siemiatycz, Kolno, Suwałki... Niestety, PIP dał przyzwolenie dyrektorom na takie działanie. Dlatego obawiam się, że w kolejnym roku takich szpitali będzie jeszcze więcej – przyznaje.

Reklama

 

Ale zarządzający placówkami medycznymi widzą to inaczej. - Rząd zgotował nam bałagan. Dyrektorzy musieli jakąś kwalifikacje wdrożyć, gdyż w wielu szpitalach nadal nie ma pieniędzy na podwyżki dla wszystkich. NFZ nie przekazuje właściwej ilości środków- mówi Ewa Książek-Bator, wiceszefowa Polskiej Federacji Szpitali. 

 

Rząd wprowadzając podwyżki w szpitalach, o które walczyły związki zawodowe, wziął pod uwagę dość różnicujące kryterium wykształcenia. Jakieś przyjąć musiał, choć w tych czasach, w których liczą się umiejętności pracownika a formalne wykształcenie traci na znaczeniu, posiadanie tytułu magistra jako wyznacznika wartości pracownika, wydaje się zaskakujące.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andzia - niezalogowany 2023-03-01 22:39:35

    A do której grupy zaliczyć dyplomowana pielęgniarka po Studium Medycznym+licencjatem prac,socjalny +kursy kwalifikacyjne ,specjalistyczne +mgr socjologi ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dorota - niezalogowany 2023-03-09 22:48:36

    grupa 5

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andzia - niezalogowany 2023-05-15 16:09:17

    hej Dorotko dziekuje, tylko jak przekonac p.Dyrektora do zmiany stnowiska ktory zakwalifikował mnie do pielegniarek ze srednim wykształceniem i grupy 6. bede wdzieczna za podpowiedzi .Moje roszczenia wylądowały w Ministerstwie Zdrowia,,ze jedna z pielegniarek...w zakł,pracy SPZOZ nie zgadza sie z takim zaszeregowaniem i bedzie dochodziła swoich racji w sądzie (a czy w małym miasteczku mozna wygrac załozona sprawe ?)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości