Pielęgniarki wygrywają w sądach ze szpitalami i dostają odszkodowania za dyskryminację płacową. Wszystkiemu winien rząd, który przygotował przepisy ostro różnicujące pracowników szpitali.
Dzieje się to czego można było się spodziewać. Rząd a później Sejm, który uchwalił w 2022 r. nowelę przepisów ustawy o wynagrodzeniu zasadniczym w ochronie zdrowia, zgotował szpitalom spory między dyrekcją a kadrą medyczną, niesnaski między pracownikami i bałagan prawny. Nie mogło stać się inaczej skoro uzależni wysokość wynagrodzenia od posiadanego tytułu magistra, nie zważając jakie doświadczenie posiada pracownik. Najbardziej poróżnił pielęgniarki, która w zależności od tego czy skończyła studia wyższe czy nie, może zarabiać miesięcznie o 2 tys. zł więcej.
Bałagan prawny
Rządzący naważyli piwa a teraz konsekwencje tego ponoszą dyrektorzy szpitali. Pielęgniarki, jak można było się spodziewać, poszły do sądów po sprawiedliwość. Od kilku tygodni zapadają korzystne dla nich wyroki. Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z 16 listopada 2022 r. (sygn. akt. VIII Pa 59/22) doszedł do wniosku, że pielęgniarka po liceum medycznym była nierówno traktowana w Szpitalu Wojewódzkim w Łodzi i. M. Pirogowa, gdyż otrzymywała o 30 proc. niższe wynagrodzenie niż jej koleżanki.
Sędzia Barbara Kempa z VIII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych podkreśliła, że bez znaczenia było to, że inne pielęgniarki skończyły studia i uzyskały specjalizację to nie powinno wpływać na ich wynagrodzenie. Liczy się bowiem to, że wykonywały jednakową pracę. W związku z powyższym, sąd zobowiązał łódzki szpital do wypłaty wyższego wynagrodzenia. Sąd zasądził również ponad 17 tys. zł odszkodowania od szpitala z tytułu naruszenia zakazu dyskryminacji.
Chodziło o to, że powódka była zatrudniona w szpitalu jako instrumentariuszka. Skończyła te same kursy co jej koleżanki posiadające tytuł magistra. Niemniej jednak, na bloku operacyjnym te same czynność wykonują panie z wyższym wykształceniem jak i nie posiadające go.
Sąd zatem uznał, że przepisy uchwalone przez Sejm kategoryzują pracowników według kwalifikacji zajmowanych na danym stanowisku a nie koniecznie posiadanych. W efekcie, zdaniem sądu, pracodawca przyznając pielęgniarkom wykonującym te same czynności, takie samo wynagrodzenie, nie naruszy przepisów ustawy, gdyż ukształtuje pensje według wymaganych kwalifikacji i umiejętności. Zaś wykonywanie zadań instrumentariuszki nie wymaga posiadania wyższego wykształcenia a skończonego kursu. Ten, mają obie kategorie pracownic. Tak uznał sąd.
Krzywdzące zaszeregowanie
Chodzi konkretnie o ustawę o sposobie ustalania wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych przewiduje, że wynagrodzenie personelu medycznego, w tym pielęgniarek jest uzależnione bowiem od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłaszanego przez GUS.
Ustawodawca określił w ustawie współczynniki korygujące. Odnosząc je do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Pielęgniarka z tytułem magistra, rozpoczynająca pracę tuż nawet po studiach i specjalizacją, otrzymuje 1,02 tej kwoty, czyli jakieś 7,2 tys. zł podstawy. Zaś do pracownicy ze średnim wykształceniem odnosi się współczynnik 0,94 przeciętnego wynagrodzenia i daje jej to kwotę ok. 5,2 tys. zł zasadniczej comiesięcznej pensji.
W tę drugą kategorię wchodzą pielęgniarki ze średnim wykształceniem. Najczęściej z ukończonym liceum medycznym. Stąd wychodzi różnica ok. 2 tys. zł między pielęgniarką z tytułem magistra a bez. Ta przepaść będzie się pogłębiała, gdyż przeciętne miesięczne wynagrodzenie, do którego odnosi się współczynnik korygujący, co roku rośnie.
Pielęgniarki nie dają zatem za wygraną. Do sądu, walcząc z dyskryminacją, poszło także 36 pracownic Szpitala w Wysokiem Mazowieckiem (woj. Podlaskie). W związku z tym Sąd Rejonowego w Łomży (IV P-upr 63/22), do którego trafiło powództwo uznał, że kwalifikacje grupy siódmej z poprzedniego załącznika i grupy drugiej z obecnego są zbieżne. Pracodawca mógł zatem zakwalifikować pielęgniarki do innej kategorii, z niższym wynagrodzeniem, tylko i wyłącznie wręczając im wypowiedzenia lub porozumienie zmieniające. A w aneksach, które dostały pielęgniarki, nie ma ani słowa o tym, że następuje zmiana warunków pracy i płacy.
Zdaniem sądu to wypacza sens ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.
Będą kolejne pozwy
Jak mówi Agnieszka Olchin, przewodnicząca Zarządu Regionu Podlaskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, sytuacja w Wysokiem Mazowieckiem nie jest odosobniona.
– Szpitali, które przy podwyżkach nie uznały tej grupy pielęgniarek z najwyższym wykształceniem, jest więcej. To na przykład szpitale z Augustowa, Siemiatycz, Kolno, Suwałki... Niestety, PIP dał przyzwolenie dyrektorom na takie działanie. Dlatego obawiam się, że w kolejnym roku takich szpitali będzie jeszcze więcej – przyznaje.
Reklama
Ale zarządzający placówkami medycznymi widzą to inaczej. - Rząd zgotował nam bałagan. Dyrektorzy musieli jakąś kwalifikacje wdrożyć, gdyż w wielu szpitalach nadal nie ma pieniędzy na podwyżki dla wszystkich. NFZ nie przekazuje właściwej ilości środków- mówi Ewa Książek-Bator, wiceszefowa Polskiej Federacji Szpitali.
Rząd wprowadzając podwyżki w szpitalach, o które walczyły związki zawodowe, wziął pod uwagę dość różnicujące kryterium wykształcenia. Jakieś przyjąć musiał, choć w tych czasach, w których liczą się umiejętności pracownika a formalne wykształcenie traci na znaczeniu, posiadanie tytułu magistra jako wyznacznika wartości pracownika, wydaje się zaskakujące.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A do której grupy zaliczyć dyplomowana pielęgniarka po Studium Medycznym+licencjatem prac,socjalny +kursy kwalifikacyjne ,specjalistyczne +mgr socjologi ?
grupa 5
hej Dorotko dziekuje, tylko jak przekonac p.Dyrektora do zmiany stnowiska ktory zakwalifikował mnie do pielegniarek ze srednim wykształceniem i grupy 6. bede wdzieczna za podpowiedzi .Moje roszczenia wylądowały w Ministerstwie Zdrowia,,ze jedna z pielegniarek...w zakł,pracy SPZOZ nie zgadza sie z takim zaszeregowaniem i bedzie dochodziła swoich racji w sądzie (a czy w małym miasteczku mozna wygrac załozona sprawe ?)
Witam serdecznie obecny rząd tylko dlatego że ma jakies wykształcenie a nie wiedzę i doswiadczenie wprowdził bałagan .Teraz panie pielegniarki mgr pozornie lepiej wykształcone bo wiecej czasu spedziły w szkole dostaja wyzsze wynagrodzenie . Zchodzimy na ''psy'' a moze niech lekarze i oddziałowa w przypadku wymienionych w artykule intrumentariuszek okresla poziom zaszeregowania i wynagrodzenia . Nietety panie mgr do pracy potrzebują jezcze za plecami starszej kolezanki bo czegos jeszcze brakuje
Naprawdę nie można tego już dłużej znosić, jestem pielęgniarką oddziałową i boli mnie to ,że jest taka niesprawiedliwość społeczna. Nikt nie bierze pod uwagę umiejętności jakie posiada pracownik. Obserwuję w jaki sposób pielęgniarki podchodzą do studiowania, płacą za prace magisterskie, żeby tylko mieć papier. Panie po tych studiach nie wnoszą żadnej wartości dodanej, poziom tych studiów jest żenujący, zwłaszcza w trybie zaocznym. W pracy na odcinku widać, że,, król jest nagi". A najbardziej niesprawiedliwe jest sztuczne dodawanie zakresu obowiązków, które bezpośredni przełoźony musi zaakceptować, ale to nie wszystko, bo potem jest jeszcze naczelna i dyrektor. To jest sztuka dla sztuki, żeby mieć dowód w sądzie, że jednak jest różnica w wartości pracy. Nigdzie w Europie w ten sposób nie różnicuje się zarobków. Ustawę wprowadzono bez rozmów ze środowiskiem, której ta ustawa dotyczy.
Gdzie były władze pielęgniarek urzędujace i mające możliwość stworzenia siatki płac? Myślę, że za ich przyczyną ten cały bałagan, który pielęgniarki zmuszone są utrzymywać np tzw izby itp.
PIELEGNIARKI NA GÓRZE I W IBACH TE USTAWY TWORZYLY WIDZĄC ŻE JUŻ WŚRÓD SWOICH WSZYSCY ZROBILI STUDIA ONLINE WPROWADZILI USTAWĘ
Święta racja . Tych darmozjadów z izb rozpędzić do pracy a nie pasożytują na ciężkiej pracy pielęgniarek. Drodzy koledzy pielęgniarze i koleżaniki pielęgniarki jest nas tyle ,że wystarczyłoby zmienić ustawę i zlikwidować izby pielęgniarskie a ze składek (ok. 80 mln zł miesięcznie - policzyłem) wynajęlibyśmy najlepszą w Polsce kancelarię , która by nas reprezentowała godnie i skutecznie broniła w wielu sprawach. A tak wszystkie pieniądze są przeżarte przez darmozjadów z izb i śmiesznych zarządów.
Praca w zawodzie - 38 lat w różnych placówkach med., wykształcenie : studium medyczne, 2 kursy kwalifikacyjne, 3 kursy specjalistyczne, studia podyplomowe z zarządzania w ochronie zdrowia, mgr ekonomii , wiele innych kursów...... I jestem pielęgniarką najgorszego sortu... A praca - samodzielne dyżury na równi ze specjalistkami....... Gdzie prawo i zwykła przyzwoitość???
Czy minister niedzielski ma wykształcenie medyczne? uposażenie brał takie same jak (relatywnie) prof. dr hab nauk medycznych Religa, to fakt te panie w izbach pielęgniarskich dbały o koleżanki magisterki nie o doświadczenie pielęgniarek, dodatek za wykształcenie tak, nie myślę aby mgr pielęgniarka więcej potrafiła niż pielęgniarka z długoletnim stażem w zawodzie, poziom tych" wyższych" szkółek jest faktycznie żenujący, wykładowcami , zaznaczam wykładowcami nie ćwiczeniowcami są magisterki a nawet pielęgniarki po liceum lub studium medycznym, czy studia pielęgniarskie magisterskie powiększają wiedzę medyczną i " wypuszczają" na rynek pracy mgr pielęgniarki gotowej do samodzielnej pracy w oddziale szpitalnym? magisterka pielęgniarstwa co najwyżej może pozwolić na pracę w sekretariacie medycznym, a co z pielęgniarkami posiadające dyplomy ekonomistów, prawników, zarządzania, psychologów uniwersyteckich poważnych uczelni ? Też posiadają tytuły magisterskie, chyba nie gorsze od tych mgr pielęgniarek, na ich uczelniach wykładowcami nie byli maturzyści czy technicy ekonomii a profesorowie, doktorzy, po prostu naukowcy a nie rzemieślnicy.
Może w końcu będzie sprawiedliwość https://dyskryminacja-placowa.pl/wysokosc-odszkodowania-dla-pielegniarek-za-dyskryminacje-placowa/
A do której grupy zaliczyć dyplomowana pielęgniarka po Studium Medycznym+licencjatem prac,socjalny +kursy kwalifikacyjne ,specjalistyczne +mgr socjologi ?
grupa 5
hej Dorotko dziekuje, tylko jak przekonac p.Dyrektora do zmiany stnowiska ktory zakwalifikował mnie do pielegniarek ze srednim wykształceniem i grupy 6. bede wdzieczna za podpowiedzi .Moje roszczenia wylądowały w Ministerstwie Zdrowia,,ze jedna z pielegniarek...w zakł,pracy SPZOZ nie zgadza sie z takim zaszeregowaniem i bedzie dochodziła swoich racji w sądzie (a czy w małym miasteczku mozna wygrac załozona sprawe ?)