Na krótszym niż przewidywano posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych farmaceuci, właściciele indywidualni aptek oraz właściciele sieci aptecznych przedstawili swoje stanowiska w sprawie ustawy Apteka dla Aptekarza, zwanej AdA i jej nowelizacji AdA 2.0 i... niczego nie ustalili. Kolejne spotkanie zespołu zapowiedziano na za dwa tygodnie.
Na posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych, któremu przewodniczył poseł Norbert Pietrykowski zjechali się przedstawiciele aptekarzy z całego kraju. Mieli nadzieję na dyskusję w sprawie zmian w ustawie Apteka dla Aptekarza. Zaplanowano rozmowy na temat regulacji rynku aptecznego w krajach Unii Europejskiej oraz w Polsce.
Choć obrady były krótsze niż pierwotnie zakładano, przedstawiciele różnych środowisk zaprezentowali swoje stanowiska w sprawie obecnych i planowanych regulacji rynku aptecznego. Tematem przewodnim była dostępność aptek w Polsce, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach oraz rola farmaceuty w systemie ochrony zdrowia.
Poseł Norbert Pietrykowski, który przewodniczył obradom podkreślił, że celem zespołu jest wypracowanie rozwiązań wspierających rozwój farmacji jako kluczowego sektora zdrowia publicznego:
– Farmaceuta to człowiek zaufania publicznego. Dziś nie ma chętnych do studiowania farmacji, co źle wróży przyszłości. Apteki nie mogą być jedynie punktem sprzedaży leków – muszą stać się miejscem profilaktyki i usług zdrowotnych – mówił.
Jednym z głównych problemów poruszanych na spotkaniu była tzw. „biała plama” – brak aptek w ponad 500 gminach. Jak zauważył Marek Tomków z Naczelnej Rady Aptekarskiej, liczba gmin bez aptek wzrosła z 323 do 329. Zaprezentował też koncepcję „7 kroków do apteki”, mającą poprawić dostępność aptek i zwiększyć zakres usług farmaceutycznych.
Z kolei Paulina Sosin-Ziarkiewicz z Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia zaznaczyła, że dla resortu „pacjent jest najważniejszy”, a apteki mają ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał. – „Farmaceuci powinni móc oferować szeroki wachlarz usług – od szczepień po poradnictwo zdrowotne. Społeczeństwo się starzeje, a my musimy reagować” – dodała.
Dużo emocji wzbudziła kwestia tzw. AdA – zasady „apteka dla aptekarza”. Zwolennicy regulacji, jak Marcin Wiśniewski z ZAPPA, bronili obecnych przepisów, argumentując, że „blisko 80% aptek w Europie działa w systemie, w którym właścicielem może być tylko farmaceuta”. Jak podkreślił: „Nie wyważajmy otwartych drzwi – system AdA jest zgodny z unijnymi standardami i chroni pacjentów przed koncentracją rynku w rękach zagranicznych sieci”.
Z kolei przeciwnicy obecnych regulacji, jak Szymon Witkowski z Pracodawców RP, zarzucali AdA 2.0 brak transparentności legislacyjnej i ograniczanie konkurencji:
– Doszło do złamania procesu legislacyjnego. Mamy oligopol hurtowni, pacjenci muszą jeździć kilkadziesiąt kilometrów po leki. To zagrożenie dla zdrowia – argumentował.
Leszek Jargan poruszył problem dziedziczenia aptek: „Moja żona i córka miałyby tylko rok na znalezienie farmaceuty, który przejmie moją aptekę. To odbiera nam, przedsiębiorcom, przyszłość” – mówił.
Kolejne spotkanie zespołu aptecznego zapowiedziano na za dwa tygodnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze