Reklama

W Sejmie o zdrowiu mózgu. Polityka zdrowotna musi wyprzedzać kryzys

Sejmowa debata z okazji Europejskiego Dnia Mózgu pod hasłem „Profilaktyka - Polityka Zdrowotna - Przyszłość Pokoleń” była wielowątkowa, ale jej konkluzja wybrzmiała jednoznacznie. Zdrowie mózgu nie może być już traktowane wyłącznie jako temat kliniczny. To dziś obszar polityki zdrowotnej, edukacji, profilaktyki i inwestycji społecznej. Wczesna diagnostyka chorób neurodegeneracyjnych staje się jednym z warunków skutecznej odpowiedzi systemu na rosnące obciążenie chorobami mózgu.

Organizatorzy przypomnieli, że rok 2026 został ogłoszony Rokiem Profilaktyki Zdrowia, a zdrowie mózgu trzeba postrzegać jako część szeroko rozumianej profilaktyki zdrowotnej. W debacie wybrzmiały trzy główne wnioski. Po pierwsze, zdrowie mózgu trzeba ujmować holistycznie, łącząc neurologię, psychiatrię, pediatrię, zdrowie publiczne i profilaktykę stylu życia. Po drugie, Polska zaczyna budować własną agendę zdrowia mózgu, wpisaną w szerszy kontekst europejski, ale potrzebuje spójnej strategii krajowej, wspólnego języka i działań międzyresortowych. Po trzecie, bez inwestycji w profilaktykę od najwcześniejszych etapów życia, w tym w zdrowie psychiczne dzieci, aktywność fizyczną, sen, dietę oraz ograniczanie ekspozycji na używki i przeciążenie cyfrowe, system będzie jedynie reagował na narastający kryzys.

Reklama

Adam Jarubas, poseł do Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Komisji Zdrowia Publicznego Parlamentu Europejskiego, mówił o chorobach mózgu jako jednym z najpilniejszych wyzwań zdrowotnych, społecznych i gospodarczych Europy. Wskazał, że z demencją żyje dziś w Europie ponad 9 mln osób, a liczba ta może wzrosnąć do 14,3 mln do 2050 roku. Przypomniał również o skali choroby Alzheimera i choroby Parkinsona jako jednych z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych starzejących się społeczeństw. W tym ujęciu zdrowie mózgu przestaje być obszarem niszowym. Staje się jednym z testów wydolności systemów ochrony zdrowia w Europie.

Reklama

Polska porządkuje własną agendę zdrowia mózgu

W debacie wyraźnie wybrzmiało, że Polska zaczyna wpisywać zdrowie mózgu w ramy własnej polityki zdrowotnej. Prof. Alina Kułakowska, prezeska Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i zastępczyni kierownika Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, przypomniała o powołaniu koalicji na rzecz zdrowia mózgu oraz o siedmiu filarach zdrowia mózgu. W dużym stopniu pokrywają się one z założeniami Brukselskiej Deklaracji Neurologicznej, podpisanej przez 42 narodowe towarzystwa neurologiczne. Wybrzmiało także znaczenie strategii rozwoju polskiej neurologii z 2021 roku, która stała się punktem wyjścia do kolejnych działań systemowych, w tym do powołania Krajowej Rady do Spraw Neurologii.

Istotne było również to, że Ministerstwo Zdrowia po raz pierwszy uznało „zdrowe serce, zdrowy mózg” za jeden z priorytetów klinicznych. Nie rozwiązuje to jeszcze problemu, ale przesuwa zdrowie mózgu z obszaru postulatu środowiskowego do obszaru oficjalnie rozpoznanego priorytetu publicznego.

Reklama

Postawmy na profilaktykę

Najmocniejszy wspólny wniosek debaty był w istocie apelem o postawienie na profilaktykę. Bez inwestycji od najwcześniejszych etapów życia system będzie jedynie reagował na narastający kryzys. Wybrzmiało to zarówno w części poświęconej zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży, jak i w wypowiedziach dotyczących epidemiologii, aktywności fizycznej, używek, diety, snu oraz przeciążenia cyfrowego.

Dr Paweł Koczkodaj, zastępca kierownika Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów oraz adiunkt w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie PIB, podkreślił, że sama wiedza nie wystarcza, jeśli państwo nie tworzy środowiska, które ułatwia zdrowe wybory. Z kolei dr Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, mówiła wprost, że medycyna naprawcza nie odwróci kryzysu zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, jeśli nie zostanie wzmocniona profilaktyka oraz działania środowiskowe.

Reklama

Ten sposób myślenia ma bezpośrednie znaczenie także dla chorób neurodegeneracyjnych. Jeżeli system ma skutecznie odpowiadać na wyzwania związane z demencją, chorobą Alzheimera czy chorobą Parkinsona, musi przejść od późnego rozpoznania i późnej reakcji do wcześniejszego wychwytywania objawów i wcześniejszego uruchamiania diagnostyki. W przeciwnym razie będzie jedynie zarządzał narastającym ciężarem niesamodzielności, opieki długoterminowej i kosztów społecznych.

Choroba Alzheimera, a koszty późnego rozpoznania

Choroba Alzheimera pojawiała się w debacie jako przykład schorzenia, które już dziś generuje bardzo duże obciążenie epidemiologiczne i finansowe, a w kolejnych dekadach będzie stawać się jeszcze poważniejszym wyzwaniem zdrowotnym. Adam Jarubas przypomniał, że w Europie z tą chorobą żyje około 7 mln osób, a same koszty choroby Alzheimera szacowane są na około 250 mld euro. To obciążenie nie dotyczy wyłącznie systemu ochrony zdrowia. Obejmuje również opiekę długoterminową, utratę samodzielności, obciążenie rodzin i opiekunów oraz wycofywanie się bliskich z aktywności zawodowej na rzecz opieki nad chorym.

Reklama

W tym sensie późne rozpoznanie ma wysoką cenę. Oznacza nie tylko gorszy moment wejścia systemu w ścieżkę pacjenta, ale też większe koszty społeczne i opiekuńcze. Dlatego wczesna diagnostyka zaburzeń poznawczych ma znaczenie podwójne. Pozwala wcześniej różnicować przyczyny pogorszenia funkcji poznawczych i szybciej planować dalsze postępowanie, w tym leczenie. Daje też szansę na wcześniejsze uruchomienie opieki, rehabilitacji poznawczej, wsparcia rodziny i bardziej uporządkowanego prowadzenia chorego.

W debacie wyraźnie wybrzmiało, że zdrowie mózgu trzeba traktować jako obszar długofalowej polityki zdrowotnej, a nie wyłącznie jako odpowiedź kliniczną na późne stadium choroby.

Reklama

Choroba Parkinsona, dlaczego w neurologii liczy się czas

Drugim przykładem, który porządkował debatę, była choroba Parkinsona. Adam Jarubas przypomniał, że na świecie choruje na nią około 10 mln osób, a prognozy wskazują, że do 2050 roku liczba ta może się podwoić. To sprawia, że choroba Parkinsona staje się nie tylko problemem klinicznym, ale również wyzwaniem dla systemów ochrony zdrowia i opieki społecznej. W praktyce oznacza rosnącą liczbę pacjentów wymagających leczenia, monitorowania, rehabilitacji i wsparcia funkcjonalnego na różnych etapach choroby.

Reklama

Także tutaj czas ma znaczenie fundamentalne. Im wcześniej zostaną uchwycone pierwsze objawy i im szybciej pacjent trafi do właściwej ścieżki diagnostycznej, tym większa szansa na wcześniejsze wdrożenie leczenia, lepsze planowanie opieki i dłuższe utrzymanie sprawności. W chorobie Parkinsona nie chodzi więc wyłącznie o szybsze postawienie rozpoznania. Chodzi o to, by nie dopuścić do sytuacji, w której pacjent przez długi czas pozostaje poza właściwą opieką albo trafia do niej dopiero wtedy, gdy deficyty zaczynają wyraźnie ograniczać codzienne funkcjonowanie. W tym sensie diagnostyka staje się częścią szerszej logiki działań na rzecz zdrowia mózgu jako inwestycji w samodzielność i jakość życia.

Wczesna diagnostyka wymaga wspólnego języka

Debata sejmowa nie przyniosła gotowej strategii, ale bardzo wyraźnie pokazała, gdzie przebiega główna linia problemu. Wczesna diagnostyka chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera i choroby Parkinsona, nie zależy wyłącznie od czujności jednego specjalisty. Zależy od wspólnego języka neurologii, psychiatrii, podstawowej opieki zdrowotnej, zdrowia publicznego i edukacji społecznej. Zależy także od tego, czy społeczeństwo rozumie, że zdrowie mózgu nie zaczyna się w gabinecie specjalistycznym, ale dużo wcześniej… w stylu życia, profilaktyce, edukacji i gotowości systemu do wcześniejszego reagowania.

Reklama

Temat zdrowia mózgu zaczyna być traktowany jako część polityki zdrowotnej, a nie tylko jako zbiór problemów klinicznych rozproszonych między specjalizacjami. Jeśli ten kierunek ma zostać utrzymany, jednym z jego podstawowych elementów musi być wcześniejsze rozpoznawanie chorób neurodegeneracyjnych. Bez tego system nadal będzie działał z opóźnieniem, a koszt tego opóźnienia poniosą nie tylko pacjenci, ale także ich rodziny i całe społeczeństwo.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/03/2026 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości