Nowi pacjenci z chorobą otyłościową, którzy chcą się leczyć kompleksowo w ramach programu KOS-BAR, mogą się zgłaszać tylko do końca września br. Na razie nie wiadomo, czy program będzie miał kontynuację.
Nie ma jeszcze decyzji co do kontynuowania pilotażowego programu kompleksowej opieki medycznej dla chorych na otyłość olbrzymią leczoną chirurgicznie. Zdaniem prof. Piotra Majora z CM UJ w Krakowie, chirurga i specjalisty zajmującego się operacjami bariatrycznymi, kontynuacja tego programu jest niezbędna dla skrócenia czasu oczekiwania pacjentów na operacje bariatryczne oraz uzyskania lepszych, bardziej długotrwałych efektów leczenia choroby otyłościowej.
- Jest to również najtańsza metoda leczenie otyłości i jej powikłań - zaznaczył prof. Major.
Reklama
Program KOS-BAR Narodowy Fundusz Zdrowia zatwierdził w listopadzie 2021 r., a zaczęto go realizować w 2022 r. Obecnie prowadzony jest w 19 ośrodkach w Polsce, m.in. w Bydgoszczy, Grudziądzu, Krakowie, Łodzi, Olsztynie, Szczecinie, Toruniu i Warszawie. Przeznaczony jest dla osób w wieku 18-65 lat z otyłością olbrzymią mierzoną wskaźnikiem masy ciała (BMI) na poziomie co najmniej 40 punktów. Do programu kwalifikują się także pacjenci ze wskaźnikiem co najmniej 35 punktów z chorobami towarzyszącymi, takimi jak cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, zespół bezdechu sennego, zaburzenia lipidowe (zbyt duży poziom cholesterolu i trójglicerydów) oraz ze zmianami w stawach i złamaniami kości (związanymi z nadmierną masą ciała).
Jak wyjaśnił prof. Piotr Major z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, program KOS-BAR nie ogranicza się tylko do tego, co jest niezbędne, żeby poddać pacjenta operacji bariatrycznej.
- W tym programie bardzo ważne jest kompleksowe i skoordynowane leczenie, które nie ogranicza się jedynie do wykonania operacji - stwierdza specjalista. Ta kompleksowość polega na opiece chirurgicznej, jak i dietetycznej, psychologicznej oraz rehabilitacyjnej. - Otyłość nie jest chorobą żołądka ani jelit, sam zabieg chirurgiczny nie wystarczy. Bo zabieg jest szansą, a nie rozwiązaniem, konieczne jest leczenie kompleksowe - przekonuje specjalista.
Zwraca uwagę, że realizowany w Polsce program KOS-BAR jest unikatowy na świecie. Wprawdzie kompleksowe leczenie choroby otyłościowej stosowane jest w innych krajach, jednak u nas finansowanie terapii jest ściśle powiązane z tym, jakie uzyskuje się efekty leczenia u danego pacjenta.
- To unikatowe w skali światowej finansowanie, płatnik płaci za efekt leczenia. Ośrodkom zależy zatem na jak najlepszej jakości leczenia, bo to przekłada się na efekt finansowy - dodaje prof. Major.
Według specjalisty dotąd wykonano w ramach programu KOS-BAR ponad 2 tys. zabiegów bariatrycznych. Nie wiadomo, ilu pacjentów objęto taka opieką. W ocenie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji do kwietnia 2023 r. zakwalifikowano do niej prawie 3,5 tys. osób.
- Nie wiemy jednak, co z leczeniem w ramach KOS-BAR od stycznia 2024 r. Co proponować chorym kwalifikowanym do zabiegów po 1 października 2023 r.? - zwraca uwagę prof. Major.
Program zapewnia kompleksowe i bardziej efektywne leczenie, ale też skrócił kolejki do zabiegów bariatrycznych. Obecnie pacjenci zainteresowani takim leczeniem czekają jedynie kilka miesięcy na operację bariatryczną - najczęściej od trzech do sześciu miesięcy. Gdyby jednak nie był on kontynuowany, oczekiwanie to może się wydłużyć do ponad 12 miesięcy. Tak oceniają przedstawiciele ośrodków zajmujących się leczeniem choroby otyłościowej w ankiecie zamieszczonej w raporcie na temat programu KOS-BAR, opracowanym przez Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.
- Jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem programu - przekonuje prof. Piotr Major. Uważa, że jego finansowanie jest opłacalne dla budżetu opieki medycznej, jak i dla pacjentów. Przytacza dane, z których wynika, że na dwa lata realizacji programu KOS-BAR przeznaczono 71 mln zł, tymczasem z tzw. opłaty cukrowej (podatku cukrowego) jedynie w pierwszym półroczu 2023 r. wpłynęło ponad 727 mln zł.
Zdaniem krakowskiego specjalisty leczenie chirurgiczne zmniejsza u osób z chorobą otyłościową ryzyko powikłań i wielu schorzeń, dzięki czemu ich życie można wydłużyć o 8-15 lat. Są oni bardziej wydajni zawodowo i mniej narażeni na zawały serca i udary mózgu, a cukrzyca może się u nich cofnąć do tego stopnia, że nie wymagają zażywania leków lub insuliny.(PAP)
Autor: Zbigniew Wojtasiński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze