Reklama

Tak PSL chce zreformować ochronę zdrowia. Projekt już w Sejmie

Podatkowa ulga zdrowotna dla tych, którzy leczą się prywatnie i nie zajmują miejsca w kolejkach do publicznych szpitali. Przeniesienie składki zdrowotnej z ZUS do NFZ czy wskazanie szpitali wiodących. To główne założenia projektu ustawy przygotowanej przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Partia przekonuje, że dzięki temu już w przyszłym roku na ochronę zdrowia będzie więcej pieniędzy.

Na początek kilka liczb. Z roku na rok budżet Narodowego Funduszu Zdrowia puchnie. Teraz to 217,4 mld zł. To jednak nadal za mało i dlatego, żeby ratować sytuację, NFZ za niektóre badania diagnostyczne w przypadku nadwykonań (kolonoskopia, rezonans) płaci 50–60 proc. ich wartości.

To nie koniec, bo Jakub Szulc, wiceprezes NFZ, ujawnił, że w grę wchodzą kolejne takie rozwiązania, np. w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, która od 2021 r. jest nielimitowana.

Tymczasem Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło w Sejmie projekt ustawy o systemie ochrony zdrowia oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Zgodnie z zawartymi tam wyliczeniami, jeżeli wprowadzić zapisy propozycji, wpływy na ochronę zdrowia będą znacznie wyższe.

Reklama

Nie ma raczej większych szans, że projekt będzie szybko przyjęty, o ile w ogóle będzie, ale jego autorzy wskazują:

„Przepisy ustaw zmienianych w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą będą miały zastosowanie do świadczeń (zasiłków, wynagrodzeń, uposażeń), do których prawo powstanie od dnia 1 stycznia 2027 r.”

Ale po kolei – co konkretnie proponuje PSL.

Szpitale wiodące

System szpitalny ma się opierać na sieci 49 szpitali wiodących. Posłowie wskazali już nawet, ile takich placówek ma być w każdym województwie:

  • dolnośląskie – 3

    Reklama
  • kujawsko-pomorskie – 2

  • lubelskie – 3

  • lubuskie – 3

  • łódzkie – 3

  • małopolskie – 4

  • mazowieckie – 5

  • opolskie – 2

  • podkarpackie – 3

  • podlaskie – 2

  • pomorskie – 3

  • śląskie – 4

  • świętokrzyskie – 2

  • warmińsko-mazurskie – 2

  • wielkopolskie – 4

  • zachodniopomorskie – 3

Szpital wiodący ma w systemie odgrywać szczególną rolę. Jego zadaniem ma być koordynacja opieki szpitalnej na obszarze obejmującym szereg szpitali powiatowych. Taki region, czyli „obszar koordynacji”, może obejmować całość lub część województwa.

„Projektowana reforma pozwoli na realizację kilku celów szczegółowych: konsolidację zarządzania opieką szpitalną, racjonalizację świadczeń zdrowotnych na poziomie regionalnym, eliminację nieefektywnego dublowania świadczeń między szpitalami powiatowymi oraz stworzenie struktury umożliwiającej strategiczne planowanie opieki zdrowotnej w powiązaniu z regionalnymi mapami potrzeb zdrowotnych. Osiągnięcie tych celów bez przyjęcia zdecydowanych mechanizmów nie wydaje się możliwe. Stąd, w celu ochrony zdrowia, proponuje się przyjęcie rozwiązań, które ograniczają obecne kompetencje samorządów powiatowych i podmiotów leczniczych wywodzących się z samorządu powiatowego” – czytamy w projekcie.

Reklama

Ulga podatkowa

Kolejny krok jest powiązany z podatkami. PSL proponuje, aby każdy rozliczający PIT mógł odliczyć od podatku 10 proc. wartości poniesionych i udokumentowanych wydatków na cele rehabilitacyjne, wyroby medyczne i specjalne środki żywieniowe nabyte na receptę, świadczenia zdrowotne oraz usługi opiekuńcze.

„Ulga będzie przysługiwała na wydatki poniesione na rzecz podatnika, jego krewnych w linii prostej, rodzeństwa, członków rodziny we wspólnocie domowej lub innych osób na utrzymaniu” – proponują posłowie.

Reklama

Za tą ulgą zdrowotną kryje się jeszcze coś ważnego. Otóż chodzi o to, że PSL zamierza zachęcić Polaków do „korzystania z legalnie działających podmiotów i dokumentowania wydatków, co ma przyczynić się do ograniczenia szarej strefy i zwiększenia wpływów podatkowych”.

Dodatkowo takie dane posłużą też do tworzenia bardziej precyzyjnych map potrzeb zdrowotnych. Partia nie ukrywa także, że te 10 proc. ulgi ma być pewnego rodzaju „nagrodą” dla tych, którzy leczą się prywatnie i odciążają kolejki w publicznej ochronie zdrowia.

Reklama

PSL proponuje także, aby wyłączyć z przychodu pracownika wartości świadczeń zdrowotnych i usług rehabilitacyjnych finansowanych przez pracodawcę oraz innych świadczeń zdrowotnych finansowanych przez firmę, a objętych nową ulgą. Chodzi np. o abonamenty medyczne.

Składka dla NFZ

„Projekt przewiduje fundamentalną zmianę polegającą na przeniesieniu z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) do NFZ kompetencji związanych z zarządzaniem świadczeniami pieniężnymi z tytułu czasowej niezdolności do pracy (ubezpieczenie chorobowe)” – postulują politycy.

Reklama

I tłumaczą, że celem takiego posunięcia jest stworzenie „silnych bodźców do optymalizacji procesu leczenia” i skrócenia okresów absencji chorobowej. Chodzi o to, aby leczeniem i wypłacaniem zasiłków zajmowała się jedna instytucja (NFZ). Przy czym Fundusz otrzymałby także prawo do:

  • kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy i wykorzystywania zwolnień lekarskich,

  • upoważniania lekarzy i innych osób do wystawiania zaświadczeń lekarskich (e-ZLA),

  • prowadzenia postępowań i wydawania decyzji administracyjnych w sprawach prawa do zasiłków chorobowych i świadczeń rehabilitacyjnych, ich wysokości oraz zwrotu nienależnie pobranych świadczeń.

    Reklama

W tym celu w strukturach NFZ zostaną utworzone odpowiednie komórki orzecznictwa lekarskiego (lekarze inspektorzy, komisje lekarskie), a ustawa przewiduje przepisy przejściowe dotyczące m.in. pierwszeństwa w zatrudnieniu dla dotychczasowych lekarzy orzeczników ZUS.

Ukłonem w stronę pracodawców jest wprowadzenie zasady, że zatrudniający płaciłby (80 proc. pensji) zasiłku chorobowego pracownika tylko przez pierwsze 14 dni łącznej niezdolności do pracy pracownika w ciągu roku kalendarzowego.

„Od 15. dnia niezdolności do pracy pracownikowi będzie przysługiwał zasiłek chorobowy na zasadach określonych w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, finansowany ze środków funduszu chorobowego. Techniczną wypłatą zasiłków, na podstawie decyzji wydanych przez NFZ, nadal będzie zajmował się ZUS” – zaznaczają autorzy projektu ustawy.

Reklama

Na tym nie koniec, bo w dokumencie znajduje się arcyważne zdanie: „Projekt rozszerza również krąg osób objętych obowiązkowo ubezpieczeniem chorobowym poprzez zniesienie dobrowolności podlegania ubezpieczeniu chorobowemu niektórych grup, np. zleceniobiorców”.

Kolejna zmiana to inne zasady oskładkowania. Składka na ubezpieczenie chorobowe będzie wliczana do podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz nie będzie już pomniejszać podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Reklama

Pensje lekarzy

To gorący temat, bo wszystkie analizy i raporty wskazują, że trzeba zająć się kwestią wysokich zarobków (waloryzowanych co roku) w ochronie zdrowia. PSL chce, aby określić kwoty bazowe najniższych wynagrodzeń zasadniczych dla poszczególnych grup zawodowych, ale na dzień 1 lipca 2025 r.

„Corocznie, od 1 stycznia, wynagrodzenia te będą podlegały waloryzacji w oparciu o ostatni znany wskaźnik waloryzacji emerytur i rent ogłaszany przez ministra właściwego ds. zabezpieczenia społecznego. Utrzymany zostanie przy tym mechanizm negocjacji i zawierania porozumień ze stroną społeczną (lub decyzji kierownika/podmiotu tworzącego w razie braku porozumienia) co do sposobu wdrożenia podwyżek w danym podmiocie leczniczym. Oczekuje się, że zmiana ta spowolni tempo wzrostu kosztów osobowych, czyniąc je jednocześnie bardziej przewidywalnym i powiązanym ze wskaźnikami stosowanymi w innych obszarach sektora publicznego” – argumentują posłowie.

Reklama

Waloryzacja płac proponowana jest w oparciu o inflację plus 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, a to odpowiada między 58 proc. a 86 proc. przyrostu wydatków, jaki wynikałby z zastosowania waloryzacji opartej o nominalną dynamikę przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Oznacza to, jak przekonują autorzy projektu, wzrost (w latach 2027–2036) rocznych wydatków powiązanych z płacami o 67,2 mld zł, przy czym w obecnym rozwiązaniu to 110,4 mld zł (43,3 mld zł oszczędności).

Jakie to pieniądze?

Najważniejsze jednak pytanie brzmi, jak te wszystkie zmiany mogą poprawić budżet na ochronę zdrowia. Z przedstawionych wyliczeń wynika, że saldo budżetu państwa to -1,2 mld zł w 2027 roku.

„Jednocześnie projektowane rozwiązania w praktyce zastępują jednak znacznie większe wydatki, które w przeciwnym razie musiałyby zostać zaplanowane z budżetu państwa w celu pilnego dofinansowania systemu ochrony zdrowia poprzez doraźne dotacje podmiotowe do NFZ. W związku z powyższym, w praktycznym wymiarze również z perspektywy budżetu państwa projektowane rozwiązanie należy ocenić jako wywierające pozytywny wpływ” – argumentują politycy.

I wyliczają dalej: w 2027 roku łączny wzrost dochodów i redukcja wydatków są przewidziane na poziomie 16,6 mld zł. W okresie 10 lat to blisko 360 mld zł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/04/2026 09:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości