Interwencje chirurgiczne stanowią podstawowy element opieki zdrowotnej. Równocześnie jednak sala operacyjna jest najczęstszym miejscem występowania zdarzeń niepożądanych oraz błędów medycznych. Mając za zadanie zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów oraz personelu, np. podczas operacji wykonywanych na narządach parzystych, zdecydowano się wdrażać tzw. Okołooperacyjną kartę kontrolną (OKK).
Okołooperacyjna karta kontrolna (OKK) została opracowana na podstawie formularza Surgical Safety Checklist zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). W Polsce przez lata było to dobrowolnie stosowane narzędzie. Obowiązek stosowania OKK został wprowadzony 1 września 2015 r.
Sala operacyjna jest miejscem, gdzie najczęściej dochodzi do rożnego typu zdarzeń niepożądanych. Błędy występują prawie u 15 proc. operowanych pacjentów na całym świecie.
Część międzynarodowych badań wskazuje nawet, że operacje mogą być przyczyną 1 mln zgonów rocznie oraz dodatkowych 7 mln pooperacyjnych komplikacji. Te dane skłoniły WHO do zainicjowania prac mogących pomóc rozwiązać problem.
Reklama
W 2006 r. opracowano pierwsze w historii globalne wytyczne dotyczące bezpiecznej operacji, które następie przybrały postać listy kontrolnej, wzorowanej na liście stosowanej przez pilotów samolotów. Rozpoczął się pilotaż, który dowiódł, że wprowadzenie listy zmniejszyło liczbę zgonów oraz powikłań chirurgicznych o ponad jedną trzecią. Odsetek poważnych powikłań szpitalnych spadł z 11 do 7 proc., śmiertelność natomiast obniżyła się z 1,5 do 0,8 proc. Dwa lata później, w 2008 r. WHO zdecydowała się wprowadzić listę do powszechnego użytku.
OKK w Polsce została wprowadzona w 2011 r. po głośnej pomyłce polegającej na usunięciu pacjentowi zdrowej nerki. Ministerstwo Zdrowia zaapelowało wówczas o stosowanie kart na oddziałach zabiegowych. W 2015 r. doszło do podobnego zdarzenia. Sprawa stała się impulsem do wdrożenia obligatoryjnego stosowania OKK.
OKK jest dokumentem, dodatkowym elementem kontrolnym, w którym odnotowane są poszczególne etapy zabiegu. To proste narzędzie zaprojektowano w celu poprawy bezpieczeństwa, komunikacji oraz pracy zespołowej personelu przed, w trakcie i po operacji. Dokument stanowi ostateczną kontrolę przed zabiegiem, mając na celu upewnienie się, że wszystkie ważne informacje medyczne na temat pacjenta są znane personelowi znajdującemu się na sali operacyjnej. Potwierdza się tożsamość chorego, operowane miejsce, zgodę na zabieg czy rodzaj znieczulenia. Kolejno również wdrożenie profilaktyki antybiotykowej oraz przeciwzakrzepowej. Po zabiegu natomiast wykazuje się wystąpienie ewentualnych komplikacji i problemów np. ze sprzętem. Od wprowadzenia dokumentu przez WHO mija właśnie 14 lat. Obecnie jest on standardowo stosowanym narzędziem na szpitalach na całym świecie.
W Polsce obowiązek dotyczący prowadzenia OKK, jako obligatoryjnego elementu dokumentacji medycznej, wprowadzono 1 września 2015 r. Dla wielu była to rewolucja. Zwolennicy od lat apelowali o obowiązkowe wdrożenie dokumentu, przeciwnicy tłumaczyli, że dokument będzie kolejnym, zwiększającym jedyne biurokrację, wydrukiem. Już wtedy jednak spora część zarządzających podnosiła, że OKK w swoich placówkach z powodzeniem stosuje od lat. Narzędzie funkcjonowało np. w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie czy Zamojskim Szpitalu Niepublicznym.
Stosowanie OKK nie jest gwarancją eliminacji błędów medycznych, nie zastąpi także właściwej organizacji pracy na bloku operacyjnym. Narzędzie to jednak znacząco minimalizuje ryzyko wystąpienia zdarzeń niepożądanych, komplikacji pooperacyjnych czy zgonów pacjentów. Z danych WHO wynika, że w miejscach, gdzie wdrożono OKK, ryzyko błędów zmniejszyło się o ponad 33 proc. natomiast, ryzyko śmierci pacjenta o połowę. Korzyścią ze stosowania karty są także oszczędności. Narzędzie, pomimo pierwotnych opinii dotyczących zwiększenia się i tak obszernej biurokracji, na świecie z powodzeniem stosowane jest także w innych obszarach klinicznych.
Źródło: england.nhs.uk; who.int
Polecamy także:
Błędy medyczne 3. przyczyną zgonów w USA
Medycyna asekuracyjna - sposób lekarzy na unikanie oskarżeń o błędy?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze