Senat przyjął nowelę ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników podmiotów leczniczych. Wśród przegłosowanych poprawek znalazła się między innymi ta o podniesieniu współczynnika pracy dla zawodów medycznych o 0,25 proc. Może to zwiększyć koszty podwyżek o kolejne 7 mld zł.
Ustawa o minimalnych płacach w ochronie zdrowia spowoduje, że od 1 lipca wzrosną gwarantowane wynagrodzenia pracowników medycznych i niemedycznych. Wg resortu zdrowia w zależności od grupy zawodowej będzie to podwyżka od 17 do 41 procent, przy czym średnia zasadniczych wynagrodzeń wzrośnie o 30 proc. Łącznie w drugim półroczu 2022 roku podwyżki mają kosztować 7,2 mld zł.
Wzrost wynagrodzeń zasadniczych
Według wiceministra zdrowia Piotra Brombera rządowy projekt nowelizacji ustały wychodzi naprzeciw postulatom zgłaszanym przez samorządy zawodowe, związki zawodowe, pracodawców i jest rozsądnym kompromisem.
- Istotą tego projektu jest to, że osiągnięto porozumienie w wyniku bardzo szerokiego dialogu. W ten sposób doceniamy doświadczenie, wykształcenie i umiejętności. Pokazujemy, że praca ludzi jest dla nas ważna - mówił minister.
Wątpliwy sukces ustawy
Senator Alicja Chybicka przyznała w swoim wystąpieniu, że minister Bromber "wykonał dobrą robotę, rozmawiał ze wszystkimi grupami, ustalił pewne podwyżki i wydawało się, że będzie wielki sukces".
- Jednak biorąc pod uwagę to, co się stało już po 5 listopada z finansami nas wszystkich, sukcesu nie będzie. Zostanie on skonsumowany przez inflację oraz na stacjach benzynowych, w sklepach i przy płaceniu rat - mówiła profesor Chybicka.
Reklama
Projekt jednak z poprawkami
Na pytanie, czy podwyżki wpłyną na dość dramatyczną sytuację na rynku pracy, wiceminister odpowiedział, że:
„poprzez wzrost wynagrodzeń pokazujemy ludziom młodym, że warto kształcić się na kierunkach medycznych i podejmować pracę w sektorze ochrony zdrowia".
Jednocześnie wniósł o przyjęcie projektu ustawy w kształcie przegłosowanym przez Sejm. Senatorowie nie przychylili się jednak do tego wniosku i poprawki zgłoszone wcześniej podczas Senackiej Komisji Zdrowia były głosowane. Przyjęto między innymi blok 10 poprawek, które zmieniają wysokość współczynników pracy dla wszystkich grup zawodowych. W każdej z takich grup współczynnik pracy wzrasta o 0,25 proc. A to przekłada się, wg obliczeń senator Chybickiej, na kolejne 7 mld zł. Teraz o losie ustawy zadecyduje Sejm.
Polecamy także:
Parlament przyspiesza prace nad projektem ustawy o płacach minimalnych
7,2 miliarda złotych dostaną pracownicy ochrony zdrowia na pensje
Senat będzie głosował nowelizację ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie cieszymy się , bo korzystne dla medyków poprawki wrócą teraz do sejmu a sejm je odrzuci, a na pewno odrzuci te podwyższające korzystnie wspólczynniki wynagrodzeń. Medycy nie są ulubieńcami Pisu!
Sejm w zeszłym roku odrzucił poprawkę senatu dot, korzystniejszego uposażenia medyków. Nie ma się co łudzić: odrzuci i w tym! Zastanawiam się jaki jest sens istnienia senatu, a zwłaszcza angażowania go w prace nad ustawami , jeśli tak naprawdę nie jest w stanie niczego zmienić w ustaleniach sejmowych.
Nie cieszymy się , bo korzystne dla medyków poprawki wrócą teraz do sejmu a sejm je odrzuci, a na pewno odrzuci te podwyższające korzystnie wspólczynniki wynagrodzeń. Medycy nie są ulubieńcami Pisu!
Sejm w zeszłym roku odrzucił poprawkę senatu dot, korzystniejszego uposażenia medyków. Nie ma się co łudzić: odrzuci i w tym! Zastanawiam się jaki jest sens istnienia senatu, a zwłaszcza angażowania go w prace nad ustawami , jeśli tak naprawdę nie jest w stanie niczego zmienić w ustaleniach sejmowych.